Usłyszeliśmy tu zespół odmieniony, który zerwał ze swoją alternatywną przeszłością i śmiało wkroczył do świata popu. Już w momencie wydania uznano tę płytę za arcydzieło oraz przykład, jak bez szkody dla muzyki wykorzystać nowe technologie.
Album "Cupid & Psyche 85" stał się także wzorem dla innych producentów, wyznaczając nowy kanon. Każdy dźwięk na płycie jest krystalicznie czysty, a brzmienie hipnotyzuje.
Ważną rolę w nagraniach spełniają sekcja rytmiczna grająca z funkowym zacięciem, aksamitny wokal i soulowe wyczucie frazy Greena Strohmeyera oraz lekkie, wpadające w ucho melodie. Wizytówką grupy były ostre społecznie teksty, odwołujące się do lewicowej ideologii.
Po latach może nieco drażnić zbyt plastikowe brzmienie instrumentów klawiszowych, ale i to ma swój urok. Tak wtedy brzmiał nowoczesny synth-pop, więc nie dziwią zachwyty nad albumem ze strony audiofilów. Zespół docenił sam Miles Davis, który na wydanej rok później płycie "Tutu" przedstawił swoją wersję ich przeboju "Perfect Way".
Rough Trade/Sonic