Płyta jest absolutnie zrównoważona, ciekawa pod każdym względem i brzmi tak, jak zespół w swoim najbardziej twórczym okresie. Go Away White nie ma wiele wspólnego z rockiem gotyckim, jak zwykło się ostatnio traktować dokonania grupy. To wciąż ten sam Bauhaus, mroczna moderna, przestrzenna i wielowartswowa. Muzyka została oparta na przesterowanych gitarach i mrocznych, psychodelicznych dźwiękach syntezatorów. Częste zmiany tempa i ekspresji oraz niepokojące teksty były (i znów są) stałą wizytówką zespołu. Krzykliwy, miejscami płaczliwy wokal znakomicie wpisuje się w całość nagrań i jesteśmy wyrwani do psychodelicznej rzeczywistości lat 80.
Reaktywacja znakomita, a płyta jest na tyle groźna, że stanowczo odradzam słuchać jej o północy lub w stanie depresji.
Tomasz Jakubowski
Kartel Music
Chcesz częściej widzieć nasze artykuły w Google?
Dodaj Audio do ulubionych źródeł