Z ich najnowszej płyty wyłania się dość posępny obraz nowojorskiej metropolii, gdzie rezydują. Przyzwyczajeni do wielkich przestrzeni południa Stanów Zjednoczonych w wielkim mieście czują się stłamszeni, przyduszeni, wręcz zagrożeni.
Taki też klimat emanuje z ich nagrań, choć nie brak tu i chwytliwej melodyki. Brzmieniowo nawiązują do lat 80. do The Jesus And Mary Chain, Joy Division czy Swans.
Tym albumem Calla dołączyła do grona wykonawców decydujących o obliczu dzisiejszej nowojorskiej sceny.
BEGGARS BANQUET/SONIC
Chcesz częściej widzieć nasze artykuły w Google?
Dodaj Audio do ulubionych źródeł