Całość to seria z pistoletu maszynowego, złożona z gitarowych riffów, półkrzykliwego wokalu i sekcji rytmicznej, wybijającej z głowy staropolski sentyment. Płyta dobrze nagrana, przypominająca sposób realizacji muzyki tamtych lat. 16 utworów nie przekraczających dwóch i pół minuty. Fajnie. Fajne jest też to, że grupa, kontynuując i przypominając twórczość The Ramones, nie narzuca przy okazji własnego stylu, stara się podążać tą samą ścieżką, nie ma tu punkowej "pułtuszczyzny".
Jeden (niestety!) utwór w języku polskim (z gościnnym wokalem Niki), świetnie wpasowuje się w całość albumu. Dumbs zaczynali jako typowy cover band, ale ich ambicje przekroczyły fascynacje nowojorską grupą: Worst Nightmares to materiał w dużej mierze własny i - mówiąc szczerze, bardzo udany. Również tekstowo - Dumbs, podobnie jak The Ramones, to kontynuatorzy nieaktualnych idei. Zaraz, zaraz... nieaktualnych?
Tomasz Jakubowski
JIMMY JAZZ RECORDS
Chcesz częściej widzieć nasze artykuły w Google?
Dodaj Audio do ulubionych źródeł