Nagrody EISA 2017-2018
Nagrody EISA
2017-2018
Stopover - Life

MOONRISE
Stopover - Life

Art / neo progrock

Nastał sobie pewien zimny, ciemny i bardzo wietrzny wieczór. Pogoda parszywa, ciemno i właściwie nic, tylko dostać depresji. Na szczęście pojawił się jasny i przyjemny punkt na horyzoncie beznadziei. A nazywa się on po prostu "Stopover-Life".

Muszę przyznać, że ta płyta jest dla mnie od początku do końca zaskoczeniem, chociaż może chwilami zaskoczeniem jest również brak zaskoczenia. Zaczynając od okładki, która dokumentnie zmyliła, aż po warstwę liryczną, która mnie absolutnie oczarowała. Ale zacznijmy od początku.

Oceniając produkt po okładce, spodziewałam się dość ciężkiej płyty, mrocznych klimatów i ewentualnie chociaż odrobiny Szatana. A tu, bum! Nie ma! Jest za to spora dawka liryzmu, spokojnych, ciepłych dźwięków i wyjątkowo nastrojowego wokalu. Ale też spora dawka elektroniki wszelakiej, która bardzo sympatycznie współgra z saksofonem, wprowadzając słuchacza w relaksujący nastrój.

Brzmi banalnie? Bynajmniej tak nie jest. Wszystkie dźwięki są przemyślane i doskonale dopasowane do siebie. Muzyka płynie niczym opowieść z dalekiej krainy. Dokładając do tego ciepły, powolny głos Marcina Jajkiewicza, można odnieść wrażenie, że mamy do czynienia z jakąś epicką opowieścią z lekką fantastyką w tle. Przynajmniej takie było moje pierwsze skojarzenie po premierowym (w zaciszu własnych czterech ścian) odsłuchu tego materiału.

Jeśli jednak wsłuchać się bardziej w warstwę liryczną, okazuje się, że znajdujemy się gdzieś wysoko i z dala od twardego gruntu. Bardzo ciekawe, inteligentne teksty są naprawdę czymś, czemu muszę przyklasnąć. Autor tekstów, Łukasz Gall, w sposób wyjątkowo płynny dopasował je do muzyki. To wszystko zebrane razem brzmi nawet już nie jak opowieść w nieznane, ta płyta zaczyna przenosić w nieznane.

Paradoksem jest natomiast to, że pomimo naprawdę wykonania przez Moonrise świetnej roboty, ta płyta nie jest czymś, co absolutnie paraliżuje słuchacza, zmusza do skupienia całkowicie uwagi na "Stopover - Life". Ten krążek w moim odczuciu jest idealnym tłem. Do czego? Do wszystkiego.

Myślę, że fantastycznie dopełni dzień większości swoich słuchaczy. W szczególności tych, którzy lubią dobrą muzykę, ale nie nachalną. Bo ta płyta jest bardzo subtelna. Chwilami jednak brakuje mi, niestety, mocniejszej siły przebicia i odrobiny więcej zaskakujących, mocniejszych akcentów. Takich, które jednak zwrócą uwagę na to, co dokładnie  wydobywa się z głośników. Ale to są już tylko dywagacje i rzeczy, bez których da się żyć.

Julia Kata
Lynx Music 

Inne płyty
tego wykonawcy
  • Wykonanie
  • Nagranie

Zobacz też:

Inne recenzje
<span>METZ</span> Strange Peace

METZ Strange Peace

<span>KULT</span> Made in Poland

KULT Made in Poland

<span>WARHAUS </span> Warhaus

WARHAUS Warhaus

<span>HEY</span> CDN

HEY CDN

<span>BLACK COUNTRY COMMUNION</span> BCC IV

BLACK COUNTRY COMMUNION BCC IV

<span>GEORGE MICHAEL</span> Listen Without Prejudice Vol. 1/MTV Unplugged

GEORGE MICHAEL Listen Without Prejudice Vol. 1/MTV Unplugged

<span>COMA</span> Metal Ballads Vol.1

COMA Metal Ballads Vol.1

<span>JOHN MORELAND</span> Big Bad Luv

JOHN MORELAND Big Bad Luv

 

 

Audio - styczeń 2018

Czytaj bieżący numer na swoim tablecie za darmo!

Po Świętach i Nowym Roku możemy być trochę ociężali, więc na początek proponuję lekki rozruch, bez napinania się na trudne wykłady teoretyczne i sążniste artykuły. Test dziesięciu modeli słuchawek w cenie 1000-2000 zł, a więc już dobrej klasy, które ...

Kup ten numer Zaprenumeruj Przejrzyj

Newsletter
zapisz się i zyskaj
Zamów newsletter, a co tydzień otrzymasz porcję
wyselekcjonowanych wiadomości ze świata
audio-video i muzyki.
Teraz przy zapisaniu się na
newsletter otrzymasz bieżące
e-wydanie magazynu AUDIO
Okładka Audio