Dlatego zwolennicy popowo-tanecznego stylu Depeche Mode nie mają czego szukać na jego najnowszym krążku. Wypełnia go elektronika, ale sprytnie ożeniona z surowym, gitarowym bluesem. W rozbudowanych, wielominutowych nagraniach pojawiają wokaliści Joe Richardson i Carli Trevaskis, którzy udanie wpasowali sie w posępny klimat nagrań. Jeśli szukalibyśmy jakiś skojarzen, to najbliżej Wilderowi do Petera Hammilla i Davida Sylviana.
EMI
Chcesz częściej widzieć nasze artykuły w Google?
Dodaj Audio do ulubionych źródeł