Paradise

WHITE LUNG
Paradise

Rock
Nasza ocena
Wykonanie:
Nagranie:

White Lung często porównuje się do Hole, zaś wokalistkę Mish May nazywa się nową Courtney Love. Drapieżności w muzyce Kanadyjczyków nie brakuje, ale to nie ten sam kaliber.

Stojąca na czele zespołu Mish Barber-Way sama stwierdza, że jest osobą szczęśliwą, żyjącą w udanym związku, więc czemu ma być wkurzona. Inspiracje do piosenek czerpała z książek, opowieści miłosnych czy prasowych newsów. W ten sposób powstała płyta nieco schizofreniczna, napisana jakby przez inną osobę. Na szczęście nie ucierpiała na tym muzyka. White Lung okraszają swoje piosenki dużą dawką przebojowości w stylu L7, Garbage czy właśnie Hole.

"Paradise" trwa niespełna pół godziny, ale niesie taką porcję energii, że po jego wysłuchaniu potrzeba kilku minut by ochłonąć - tak intensywna to muzyka. A przecież zrealizowany przez Larsa Stalforsema (HEALTH, Cold War Kids) album to i tak najbardziej przystępne dzieło w dorobku White Lung. Kobiecy rock wciąż ma się dobrze.


DOMIONO/SONIC

Grzegorz Dusza
Grzegorz Dusza
Absolwent studiów na kierunkach: geografia i ekonomia. Jego pasją jest muzyka, posiada dużą kolekcję płyt - od metalu i indie rocka po soul, folk i piosenkę autorską. Od 1997 r. recenzuje albumy w magazynie AUDIO. W wolnym czasie uprawia sport, zajmuje się ogrodnictwem. Dużą frajdę sprawia mu gra na gitarze, choć tylko amatorsko.
Zobacz artykuły autora
Gatunki muzyki
Podobne brzmienie
logo logo