Lower The Bar

STEEL PANTHER
Lower The Bar

Rock
Nasza ocena
Wykonanie:
Nagranie:

Muszę się przyznać, że piosenka "komediowa" to gatunek, do którego podchodzę z równie wielkim dystansem co do poezji śpiewanej. Rozumiem, że na świecie znajduje sporo wielbicieli, że nic tak nie cieszy grupy pijanych kumpli o czwartej nad ranem, jak głośne odśpiewanie "Bożenki" Braci Figo Fagot, ale ogólnie przydatność śmiesznych kawałków jest niemal niezauważalna.

Chcesz częściej widzieć nasze artykuły w Google? Dodaj Audio do ulubionych źródeł

Kwartet Steel Panther nie wywołał więc uśmiechu na mojej twarzy ani przez moment. Niby także "toczę bekę" z pudel metalu czy glam rocka, stąd popieram obśmiewanie nastroszonych piór i makijażu na twarzy, ale to wciąż za mało, by wzbudzić moją sympatię. Tym bardziej że piosenki Amerykanów to istna kalkomania, podlana alkoholem i spermą.

Czwarty album studyjny Steel Panther, "Lower The Bar", nie przynosi nam w tej materii żadnych zmian, może poza faktem, że brzmi łagodniej od poprzednich, przez co nawet numery z potencjałem (jak "Wrong Side Of The Tracks") od startu do mety drażnią nadmiernym wygładzeniem i brakiem pazura.

Przechodzenie przez kolejne piosenki kwartetu to bardziej zabawa w "od kogo zerżnęli ten patent?" niż przyjemność. Bon Jovi, Def Leppard, Van Halen, Tesla, Motley Crue. Litanię zespołów kopiowanych przez Steel Panther mógłbym ciągnąć w nieskończoność. Gdyby jeszcze te kawałki miały ochotę zapaść w pamięć...

Jedyna kompozycja, która przypadła mi do gustu, to "Now The Fun Starts" - korzenna, z lekko bluesowym drivem, wyróżniająca się niezłą solówką Satchela i popisem umiejętności "piania" przez Michaela Starra. Szkoda, że faceci o takich umiejętnościach bawią się tak miałkimi zabawkami...

Jurek Gibadło
Mystic

Chcesz częściej widzieć nasze artykuły w Google? Dodaj Audio do ulubionych źródeł
Gatunki muzyki
Podobne brzmienie
logo logo