Laboratorium
Laboratorium MoFi Sourcepoint V10 Master Eition
Zestaw parametrów w informacjach firmowych jest kompletny i obiecujący, i nawet jeżeli nie wszystkie wartości zgadzają się do co joty z wynikami naszych pomiarów, to i tak są spełnione wszystkie obiektywne kryteria kolumn wysokiej klasy, uniwersalnych, wydajnych, dobrze zrównoważonych.
Podobnie jak Amphion, również MoFi obiecuje aż 91 dB czułości. Tym razem, patrząc na kolumnę uzbrojoną w dwa 25-cm niskotonowe, byłbym w stanie w to uwierzyć, jednak wierzyć nie musimy, możemy sprawdzić, i w naszych pomiarach ustaliliśmy 89 dB. Mało? To i tak dobry wynik, a biorąc pod uwagę 5-omową impedancję znamionową – nawet bardzo dobry.
Porównałem do SourcePoint 888, które "katalogowo" mają 87 dB, a w naszym teście wykazały się wynikiem 86 dB (przy podobnej impedancji) – sytuacja jest więc analogiczna, różnica 1–2 dB względem firmowych danych jest niewielka (na tle nieraz znacznie większych rozbieżności), wartości te pozwalają podłączać do obydwu wolnostojących MoFi praktycznie każdy wzmacniacz, nie wyłączając ani kilkunastowatowych lampowych, ani dwustuwatowych tranzystorowych.
Producent dla obydwu modeli, w tradycyjny sposób (co tylko nam się podoba) podaje maksymalną moc wejściową i jest ona dla 888 i V10 dokładnie taka sama, chociaż mogłoby się wydawać, że większe niskotonowe zapewnią wyższą moc… Jednak wcale tak być nie musi, w tym przypadku wielkość głośników przekłada się na wyższą efektywność (a przy podobnej impedancji – w podobnym stopniu na wyższą czułość).
Formalnie podchodząc do impedancji znamionowej, (zgodnie z normą IEC) nie możemy potwierdzić za producentem, że wynosi ona 6 Ω, bowiem przy 4,5-omowym minimum (o którym również wspomina), możemy zgodzić się na 5 Ω; do 6 Ω brakuje jednak tylko 0,3 Ω (impedancja nie może spaść bardziej niż o 20% względem impedancji znamionowej).
W praktyce jest to jednak "łatwa" impedancja, również ze względu na niewielką zmienność (a więc małe kąty fazowe) w całym zakresie akustycznym ("wybija" się tylko rezonans przy 14 Hz, gdzie praktycznie spektrum sygnałów muzycznych nie sięga).
Pasmo przenoszenia podawane jest bez tolerancji decybelowej, co oczywiście pozwala na większą "swobodę" w ustalaniu częstotliwości granicznych, ale MoFi wcale jej nie nadużywa, mimo że wartość 27 Hz wydaje się optymistyczna… I tak też jest – dokładnie przy spadku -6 dB (względem poziomu średniego, 89 dB).
Górna granica 30 kHz wygląda już bardzo realistycznie, chociaż nie możemy jej zweryfikować, bo nasz pomiar kończy się przy 20 kHz, ale aż dotąd charakterystyka zmierza pewnie i bez osłabień.
Charakterystyka w zakresie 30 Hz – 20 kHz mieści się w ścieżce +/-3 dB i nawet jeżeli nie jest to rekord liniowości, to wynik co najmniej uspokajający, tym bardziej że chodzi nie tylko o charakterystykę z osi głównej (ustalonej na wysokości 100 cm – na osi modułu koncentrycznego), ale też na innych osiach, z zastrzeżeniem, że pod największym kątem 30º (w poziomie) warunek ten jest spełniony do 17 kHz (charakterystyka w naturalny sposób opada wcześniej) i z wyjątkiem charakterystyki zmierzonej (na osi głównej) z maskownicą – ale wprowadzane przez nią wąskopasmowe nierównomierności nie muszą mieć poważnego wpływu na brzmienie.
Analizowanie różnic między charakterystykami z osi głównej, +/-7º i 15º nie ma sensu, są one tego rzędu, co różnice między kolumnami tego samego typu…
Możemy więc usiąść "dowolnie", z głową niżej lub wyżej, a kolumny wycelować w miejsce odsłuchowe lub odsunąć nieco osie i przeciąć je daleko za nami, a może przed nami – to już sprawa do indywidualnych prób i decyzji, na które będzie też miała wpływ akustyka pomieszczenia, a nie do rekomendacji na podstawie takich wyników pomiarów.
Pole manewru dodatkowo zwiększa regulacja poziomu wysokich częstotliwości, która powyżej 5 kHz działa w zakresie +/-1 dB (rys. 3). Dużym sukcesem jest też wyrównanie charakterystyki w najwyższej oktawie, co wcale nie jest oczywiste przy układach koncentrycznych, z ich pierścieniowymi elementami przed kopułkami, wywołującymi odbicia i nierównomierności.
Jednocześnie doskonała zbieżność charakterystyk, w tym brak śladu częstotliwości podziału (wg firmowych danych 1,4 kHz), to w dużym stopniu spodziewany efekt działania układu koncentrycznego, natomiast lekkie obniżenie w zakresie 2–4 kHz jest z pewnością zaplanowane przez konstruktora (podobne widzieliśmy w 888).
Charakterystyki obydwu modeli są więc bardzo podobne, przewaga V10 to wyższa czułość i niższa dolna częstotliwość graniczna, ale firma trzyma fason dobrego zrównoważenia, nie eksponując niskich tonów dla zrobienia większego "wrażenia". Przyjrzyjmy się bliżej działaniu układu rezonansowego obudowy.
Na rys. 4. mamy już zsumowane charakterystyki głośników (krzywa zielona), membran biernych (niebieska) i charakterystykę wypadkową wszystkich źródeł niskich częstotliwości (czarna). Inaczej niż w Argonie 7LX, charakterystyki obydwu głośników i obydwu membran są bardzo podobne, więc nie było sensu pokazywać poszczególnych. Membrany bierne są ustawione optymalnie, tzn. nie transmitują fal stojących obudowy – również pod tym względem konstrukcja jest starannie dopracowana.
Układ działa podobnie jak bas-refleks, wywołując na charakterystyce głośników odciążenie przy częstotliwości rezonansowej – tutaj przy 26 Hz. I podobnie jak w bas-refleksie, przy tej częstotliwości… wcale nie musimy widzieć szczytu charakterystyki membran biernych, który jest przesunięty do 21 Hz.
Charakterystyka głośników, jak i charakterystyka wypadkowa ma szczyt przy 50 Hz (gdzie jeszcze silnie promieniują membrany bierne), do 26 Hz opada względnie łagodnie, poniżej zwiększa nachylenie na skutek przeciwnych faz promieniowania głośników i membran biernych (analogicznie jak w bas-refleksie). Powyżej głośniki są filtrowane bardzo nisko, prawdopodobnie filtrem 2. rzędu, to też ogranicza wpływ fal stojących i ich "zwrotne" oddziaływanie na głośniki i na membrany bierne.
Według producenta pierwsza częstotliwość podziału to niskie 130 Hz, ale według naszych pomiarów jest jeszcze niższa, ok. 90 Hz (rys. 5). Nic dziwnego, jeżeli w roli średniotonowego występuje nisko-średniotonowy stosowany w V10, to 25-cm średnica "upoważnia" go do tak niskiego i wciąż bezpiecznego zejścia w układzie trójdrożnym; jego charakterystyka opada poniżej podziału z nachyleniem około 18 dB/okt. (na które składa się "naturalne" nachylenie charakterystyki głośnika poniżej częstotliwości rezonansowej i filtrowanie elektryczne).
Zgranie fazowe jest pełne, charakterystyka wypadkowa biegnie 6 dB nad przecięciem i wszędzie ponad charakterystykami poszczególnych sekcji.