Wiem, że operowa śpiewaczka nie zaśpiewa bluesa jak Billie Holiday czy Bessie Smith, ale niech chociaż spróbuje. Niestety, Barbara Hendricks postanowiła wykonać klasyczne bluesy klasycznie, czyli w operowym stylu. A że przy okazji zatraciła gdzieś istotę tego stylu, pewnie nie ma dla niej znaczenia.
Wiem, że operowa śpiewaczka nie zaśpiewa bluesa jak Billie Holiday czy Bessie Smith, ale niech chociaż spróbuje. Niestety, Barbara Hendricks postanowiła wykonać klasyczne bluesy klasycznie, czyli w operowym stylu. A że przy okazji zatraciła gdzieś istotę tego stylu, pewnie nie ma dla niej znaczenia.
Nastrój ratuje, a raczej próbuje tworzyć, akompaniujący jej zespół, kwartet szwedzkiego saksofonisty Magnusa Lindgrena. Ale jest to tylko poprawne granie z nut. Żeby dobrze grać bluesa, trzeba trochę przeżyć, a młodzi Skandynawowie biedy u boku wielkiej śpiewaczki chyba nie zaznali.
Pamiętam ich koncert w ramach Ery Jazzu, kiedy Barbara Hendricks śpiewała jazz, również z mizernym rezultatem. Chociaż na żywo łatwiej było docenić barwę jej głosu i perfekcyjne wykonanie. Ale tu jej wibrujące nuty wręcz mnie drażnią, taki styl kompletnie nie nadaje się do śpiewania bluesa. A kiedy wchodzi w wysokie rejestry w "Billie`s Blues", pewnie Billie przewraca się w grobie. Nie polecam, choć może fani śpiewaczki zechcą poznać jej nowe zainteresowania.
Dziennikarz muzyczny i krytyk jazzowy, współpracuje z magazynem AUDIO od początku jego istnienia. Publikuje w dzienniku "Rzeczpospolita” i w magazynie "Jazz Forum". Jest laureatem nagrody Grand Prix Jazz Melomani w kategorii Dziennikarz-Krytyk Roku 2012, sześciokrotnie był do niej nominowany. Jako jedyny polski dziennikarz relacjonował z Los Angeles ceremonię wręczenia nagrody Grammy Włodkowi Pawlikowi. Opublikował ponad sto wywiadów z najwybitniejszymi jazzmanami światowej klasy m.in.: Herbie Hancockiem, Wayne’em Shorterem, Ronem Carterem, Patem Metheny, Rayem Brownem, George’em Bensonem, Tomaszem Stańko, Zbigniewem Namysłowskim, Włodkiem Pawlikiem, Marcinem Wasilewskim, Davidem Chesky, Tonym Bennettem, Dianą Krall, Cassandrą Wilson, Norah Jones, Patricią Barber i Cesarią Evorą. Z zamiłowania jest audiofilem, promuje system nagrywania DSD i płyty SACD. Kocha winyle i docenia jakość tłoczenia. Wśród jego rozmówców nie mogło zabraknąć Kena Ishiwaty.