Po zawieszeniu działalności przez Lao Che, frontman formacji, Hubert "Spięty" Dobaczewski, wydał swój drugi solowy album "Black Mental" (debiut "Antyszanty" ukazał się w 2009 roku).
Formuła Lao Che zawsze była otwarta, w ich piosenkach mogło zdarzyć się dosłownie wszystko. Nie było gatunku muzycznego, z którego by nie czerpali. Była to jednak muzyka będąca wypadkową zainteresowań wszystkich członków płockiej grupy.
Na "Black Mental" Spięty stawia przede wszystkim na hip hop. Nie jest to zaskoczeniem, bo na samym początku działalności, kiedy występował z kolegami jeszcze pod szyldem Koli, to właśnie hip hop był jego pierwszym wyborem. Jednak nie ten znany z wielu chybionych polskich produkcji, ale autorski, "nadwiślański", bliższy temu, co robi Kazik Staszewski czy Fisz Emade.
Hubert "Spięty" Dobaczewski zręcznie posługuje się słowem, aluzjami, przenośniami i ironią, stara się opisać otaczającą nas rzeczywistość, ale nie w sposób dosłowny. Te piosenki są wymierzone przeciwko systemowi, który zabija indywidualizm.
O tym, jakie sprawy porusza, mówią tytuły utworów: "Bitwa o CO2", "Narodowy socjalizm kosmosu", "Trybuna małpoludu", "Lejce które leczą", "Kopciuszko". Przy tworzeniu muzyki niepośrednią rolę odegrał klawiszowiec Lao Che – Filip Różański, związany także z formacją Nanga.
Grzegorz Dusza
Mystic