Tak trzech prominentnych skandynawskich muzyków utworzyło grupę Rymden, której nazwa oznacza przestrzeń lub wszechświat; 29 kwietnia Rymden wystąpi na festiwalu Jazz nad Odrą.
Muzycy wyznają zgodnie, że oparli swą twórczość na trzech elementach: melancholijnych kompozycjach, naładowanych dramatyzmem rytmach i wykonaniu wysokiej klasy. Z melancholią bym nie przesadzał. Choć wszyscy trzej mają wielkie zdolności do pisania chwytliwych, balladowych tematów, to chętnie wpadają w ekspresyjny trans, eksponując dynamikę swych instrumentów.
Trio e.s.t. nie poszło nigdy tak daleko w stronę fusion, jak teraz Rymden. Wesseltoft nie stroni od elektronicznych klawiatur, co czyni muzykę tria bardziej eklektyczną, otwartą na wpływy nu jazzu. Najważniejsze, że albumu słucha się z zaciekawieniem od pierwszego do ostatniego akordu. Z pewnością trafi do szerokiego kręgu słuchaczy nowoczesnego jazzu.
Jazzland/Multikulti
Marek Dusza
Dziennikarz muzyczny i krytyk jazzowy, od początku współpracuje z magazynem AUDIO. Publikuje również w "Rzeczpospolitej i magazynie "Jazz Forum" Jest laureatem Grand Prix Jazz Melomani w kategorii Dziennikarz-Krytyk Roku 2012, sześciokrotnie do niej nominowanym. Jako jedyny polski dziennikarz relacjonował z Los Angeles ceremonię wręczenia nagrody Grammy Włodkowi Pawlikowi. Opublikował ponad sto wywiadów z najwybitniejszymi jazzmanami światowej klasy, m.in. Tonym Bennettem, Herbie Hancockiem, Wayne’em Shorterem, Ronem Carterem, Patem Methenym, Rayem Brownem, George’em Bensonem, Tomaszem Stańko, Zbigniewem Namysłowskim, Marcinem Wasilewskim i Włodkiem Pawlikiem, Davidem Cheskym, Cassandrą Wilson, Norah Jones i Patricią Barber. To również audiofil, który promuje system nagrywania DSD i płyty SACD. Kocha winyle i docenia jakość tłoczenia. Wśród jego rozmówców nie mogło zabraknąć Kena Ishiwaty.
Zobacz artykuły autora