Od 13. roku życia Joe zaczął kolekcjonować gitary i ma ich dziś już ponad 150. Od 2000 r. wydał 15 albumów, z których 11 dotarło na top listy Billboard Blues Chart. Aż dziw, że tylko trzykrotnie był nominowany do Grammy.
Najnowszy album ma szanse na statuetkę, bo pod szczytnym hasłem "B.B. King’s Blues Summit 100 Celebrating The King of The Blues with Joe Bonamassa" uczcił 100. rocznicę urodzin wielkiego bluesmana.
Do nagrania 32 hitów B.B. Kinga zaprosił szerokie grono 38 wybitnych artystów bluesowych, rockowych i jazzowych. Już w tym jest wielka zasługa Bonamassy, bo wielu osiągnęło wiek sędziwy, a mimo to mamy okazję posłuchać ich w doskonałej formie.
Joe Bonamassa zaskakuje różnorodnymi stylami gry na gitarach, bogactwem barw i riffów, a kiedy chce, brzmi momentami jak sam B.B. King. Obok niego grają lub śpiewają m.in.: Buddy Guy, George Benson, Keb’ Mo’, Robben Ford, Larry Carlton, Marcus King, Michael McDonald, Slash, Shemekia Copland, Susan Tedeschi i Trombone Shorty. Serce rośnie słuchając tylu gwiazd na bluesowym szczycie.
PIAS/MYSTIC