Już prawie pięć lat minęło od debiutu Katie Melui. Ma dopiero 23 lata, 7,5 mln sprzedanych płyt, fankluby na całym świecie i kilka wielkich przebojów. W lipcu na jej koncercie w Rotterdamie mogłem przekonać się na żywo, że nadal jest skromną, trochę nieśmiałą dziewczyną, zaskoczoną sukcesem, ale świadomą swojej wartości i siły oddziaływania.
Poza tym że jest bardzo ładna i ma ujmujący głos, to pisze dobre piosenki. Urodzona w Tbilisi, od ósmego roku życia mieszka w W. Brytanii, najpierw w Belfaście, a później w Londynie, gdzie chodziła do szkoły muzycznej. Pod wpływem Evy Cassidy napisała jedną z pierwszych swoich piosenek "Faraway Voice". To dzięki niej zdobyła kontrakt w małej, niezależnej wytwórni Dramatico.
Pierwszy album "Call Off the Search" ukazał się pod koniec 2003 r. i kilka miesięcy później piosenki Katie opanowały listy przebojów w całej Europie. Jeszcze większą popularnością cieszyła się druga płyta Piece by Piece z hitem Nine Million Bicycles.
Na nowej płycie nie ma tylu przebojów, ale w całości słucha się jej z dużą przyjemnością. Mnie bardzo przypadła do gustu otwierająca album Mary Pickford i kolejny przebój "Perfect Circle". Ale jest tu więcej chwytliwych tematów. Tuż przed świętami ukazał się singiel ze standardem "What a Wonderful World", który zaśpiewała razem z Evą Cassidy (oczywiście wykorzystano stare nagranie zmarłej piosenkarki). Prawdopodobnie w tym roku Katie Melua wystąpi w Polsce w ramach światowego tournée.
Marek Dusza
DRAMATICO/4ART