Na supełek

MAJA KOMAN
Na supełek

Pop alternatywny

  • Wykonanie
  • Nagranie

W recenzji debiutu Mai Koman "Pourquoi Pas" napisałem, że można się w tej płycie zakochać. Poznanianka czarowała na niej słuchaczy dźwiękami wyjętymi prosto z krainy łagodności.

Piosenki z nowego albumu świadczą o jej ogromnym rozwoju artystycznym. Na pierwszej płycie dominowały anglojęzyczne utwory, tu mamy wyłącznie utwory śpiewane po polsku (poza "Love Love Love"), w których autorka obnaża swoją kobiecą duszę.

Charakterystyczny dla płyty "Na supełek" jest zmienny, jak kameleon, wokal Mai Koman, którym bawi się na różne sposoby, stosuje nakładki głosu, na zmianę krzyczy i delikatnie śpiewa. Słychać że jej głowa pełna jest pomysłów, często ze zupełnie różnych półek.

Obok wściekle zagranego rockowego kawałka "Jestem" czy utworu "Notorycznie" z przesterowanym wokalem, mamy tu niemal akustyczny "Zwiąż te kłaki", triphopowy "Na supełek", niemal hiphopowe "Po co ci to" i "Ogień" z udziałem Grubsona oraz podbarwiony elektroniką "Obcy". Maja Koman przeszła ogromną metamorfozę i trzeba przyznać, że w nowym anturażu jeszcze bardziej jej do twarzy.

Grzegorz Dusza
WARNER

Audio - lipiec - sierpień 2019

Czytaj bieżący numer na swoim tablecie za darmo!

W tym numerze znajdziecie regularny test porównawczy (pięć wzmacniaczy za ok. 9000 zł), hi-endowe kolumny, gramofon, ale polecam przede wszystkim indywidualne testy pięciu urządzeń nowej generacji - soundbarów, głośników bezprzewodowych, systemów "all-in-one". ...

Kup ten numer Zaprenumeruj Przejrzyj