Duet Bass Astral x Igo po wydaniu udanego albumu "Satellite" i ciepło przyjętej trasie koncertowej niespodziewanie zakończył swoją działalność. Osamotniony Kuba Tracz (Bass Astral) swoje nowe pomysły muzyczne postanowił zaprezentować na solowym albumie zrealizowanym z udziałem wielu gości.
Autor podkreśla, że starał się stworzyć miejsce dla każdego rodzaju swojej twórczości. To przeskakiwanie z gatunku na gatunek powoduje jednak pewien dyskomfort dla słuchacza. Przeszkodą może być także zbyt długi czas trwania albumu. Przeszło 70 minut muzyki wywołuje uczucie przeładowania i chęć skrócenia go o kilka pozycji.
Mocnym punktem w zestawie 13 kompozycji jest "Before I Died", łączący chłodny wokal, elektroniczne bity i neoklasyczne orkiestracje Jana Stokłosy. Na przeciwnym biegunie znalazł się banalny taneczny numer "Samotność w klubie disco". Co innego najlepszy na płycie folkowy "Waiting For Love", kojarzący się z duetem Kwiat Jabłoni.
"Water" to udana wycieczka do brytyjskiej dubstepowowo-soulowej elektroniki, a "Pałace" - amerykańskiego r’n’b. Interpretacja "Nokturnu f-moll op. 55 nr 1" Fryderyka Chopina zaciekawia, ale na dłuższą metę nuży. Bliższy sercu Kuby Tracza wydaje się być osadzony w klubowej elektronice "Jungle Beatz" czy jazzująca "Zimna noc".
Grzegorz Dusza
Mystic