W podkładzie rytmicznym wiele jest z funku, w aranżacjach nawet coś z wodewilu. Podobać się mogą kunsztowne harmonie wokalne. Najważniejszy element to jednak zabójczo chwytliwe melodie, zaśpiewane z dużą swobodą i rockowe brzmienie, trafiające w gusta nastolatków.
Przypominają się produkcje Weezera i Maroon 5, grup które niczym meteory przemknęły przez amerykańską scenę, by szybko zgasnąć. Obawiam się, że ten sam los spotka Fall Out Boy, ale zespół ma swoje pięć minut i skrzętnie to wykorzystuje.
ISLAND/UNIVERSAL
Chcesz częściej widzieć nasze artykuły w Google?
Dodaj Audio do ulubionych źródeł