I'll Be Your Girl

THE DECEMBERISTS
I'll Be Your Girl

Indie rock

  • Wykonanie
  • Nagranie
Inne recenzje płyt tego wykonawcy

The Decemberists są wymieniani jednym tchem obok Wilco i The Flaming Lips. Grany przez nich indie rock jest silnie zakorzeniony w amerykańskiej tradycji. Na nowym wydawnictwie chcieli zrzucić z siebie tę łatkę, trochę poeksperymentować. Muzycy zaangażowali nowego producenta, śmiało sięgnęli po elektronikę i taneczne brzmienia. W efekcie mamy starych Dekambrystów, tylko jakby mniej strawnych.

Otwierający ósmy album grupy "Once In My Life" przywołuje lata 80. Klawiszowy motyw i brzmienie basu pożyczyli sobie od Joy Division i tylko wokal Colina Meloya bardziej pasuje do folkowego zespołu. Potwierdza to kowbojska piosenka "Cutting Stone". Nic tylko siąść w siodło i ruszać w prerię. Ale niesieni mechanicznym motywem kompozycji "Severed", zamiast do salonu, trafiamy do dyskoteki.

Zagrany na gitarze akustycznej główny motyw "Starwatcher" ma w sobie siłę stadionowego hymnu. Żartem wydaje się być beatlesowski "Your Ghost". Kalifornijskie psychodeliczne brzmienie przywołuje "Sucker`s Prayer". Glam rock spod znaku T.Rex zainspirował utwór "We All Die Young" z powtarzanym w kółko tytułem piosenki w refrenie. Na szczęście w finałowym "I`ll Be Your Girl", The Decemberists wracają do swoich country'owo folkowych korzeni.

Grzegorz Dusza
ROUGH TRADE/SONIC

Audio - luty 2019

Czytaj bieżący numer na swoim tablecie za darmo!

Zgodnie z zapowiedzią - druga część cyklu testów zespołów głośnikowych, a w niej pięć kolumn wolnostojących w zakresie 3600-3900 zł (za parę), konstrukcje jeszcze względnie niedrogie, a brzmienia - czasami już niezwykłe. Dla miłośników analogu test najlepszego ...

Kup ten numer Zaprenumeruj Przejrzyj