Kilka lat temu Samsung pochwalił się nowym laboratorium badawczym Samsung Audio Lab (w Kalifornii), w którym strojone są najlepsze urządzenia audio. A ponieważ Samsung nie zajmuje się klasycznym hi-fi, więc do najlepszych zalicza również niektóre soundbary. HW-Q600H (należący do najdroższej serii Q) jest już propozycją na sezon 2026/2027 i zastępuje zeszłoroczny HW-Q600F (zmiana F – H dotyczy także droższych modeli).
Samsung Q600H - wzornictwo
Samsung HW-Q600H wygląda bardzo nowocześnie. Obudowę wypełniają moduły metalowych maskownic, przetworniki znajdują się zarówno z przodu, z góry jak i na ściętych bocznych krawędziach. Niewielki panel z fizycznymi przyciskami pozwala na regulację głośności i zmianę źródła; z przodu jest też niewielki wyświetlacz.
Samsung Q600H - złącza i komunikacja Wi-Fi
Standardem w soundbarach stało się złącze HDMI z kanałem zwrotnym eARC, które Samsung także wykorzystuje (choć ma też coś bardzo unikalnego – tryb bezprzewodowy) wraz z dodatkowym, już regularnym wejściem HDMI i złączem optycznym. USB służy tylko do aktualizacji oprogramowania.
Po raz pierwszy w tym najtańszym modelu (w ramach serii Q) pojawiła się komunikacja Wi-Fi. I od razu jest to sieciowość bardzo wszechstronna, Samsung Q600H potrafi właściwie wszystko. Są więc systemy Google Chromecast i Apple AirPlay 2, jest Spotify i Tidal (w wariantach Connect), wreszcie certyfikat Roon, który w ciągu ostatnich kilku lat z systemu bardzo audiofilskiego wypłynął na szersze wody.
Samsung Q600H korzysta oczywiście z aplikacji i ekosystemu SmartThings Samsunga, więc w jednym miejscu będziemy mieli nadzór nad całym samsungowym domowym inwentarzem (nie tylko sprzętem AV, ale i AGD).
W palecie ustawień są regulacje poziomów dla poszczególnych kanałów, wielostopniowe regulacje barwy z rozbiciem na tradycyjne tony niskie i wysokie, nawet siedmiopasmowy korektor; jest niezależnie regulowany poziom subwoofera i przekierowanie niskich tonów do listwy (subwoofer zostanie wówczas wyłączony).
Samsung Q600H - tryby dźwiękowe
Tryby dźwiękowe rozbito na dwa moduły. W pierwszym decydujemy o typie uprzestrzennienia (trafił tu również tryb dla graczy czy “inteligentny" wariant adaptacyjny), drugi to zestaw najróżniejszych firmowych systemów Samsunga.
Najciekawsza wydaje się tzw. automatyczna optymalizacja przestrzeni z wykorzystaniem mikrofonów kalibracyjnych, jest też system poprawiający czytelność dialogów (uwzględniający hałas otoczenia) i słynny już układ Q-Symphony, w którym wykorzystywane są równolegle głośniki w telewizorze (oczywiście musi być to odpowiedni model marki Samsung). Przy nazwach wielu układów pojawia się dopisek AI.
Samsung Q600H - układ głośnikowy
Samsung zakwalifikował Q600H do grona soundbarów 3.1.2. Z całą pewnością na górze listwy znajdują się (pojedyncze) przetworniki kanałów sufitowych (w sposób charakterystyczny pochylone w stronę słuchacza).
Z przodu widać (już znacznie mniejsze, bo front jest dość niski) przetworniki kanałów przednich, lewego i prawego, są też dodatkowe jednostki na ściętych krawędziach. Nie wyczerpuje to jednak fabrycznej deklaracji zastosowania dziewięciu przetworników.
Konfiguracja 3.1.2 może wydawać się skromna, ale do Q600H możemy dokupić i "podłączyć" (bo komunikacja jest bezprzewodowa) fizyczne głośniki efektowe. Mamy wówczas prawdziwy, a nie wirtualny system wielokanałowy. Subwoofer to stosunkowo niewielka, dość wąska jednostka z głośnikiem z przodu (za tekstylną maskownicą) i tunelem bas-refleks z tyłu.
Samsung Q600H - odsłuch
Opowieści o Laboratorium SAL można było traktować jako marketing, ale w kolejnych modelach usłyszeliśmy wyraźną zmianę i jednoznaczną poprawę (względem modeli poprzednich). Kolejnym potwierdzeniem tego kursu jest HW-Q600H. Brzmienie jest zaskakująco… zrównoważone, bez efekciarstwa i sztuczek.
Nie wiem, czy taki profil wygra podczas krótkiej prezentacji w sklepie, ale zaprocentuje w codziennym użytkowaniu i w różnych sytuacjach, zarówno filmowych, jak i muzycznych. Dźwięk jest nie tylko poprawny i spójny, ale też mocny i klarowny.
Dla jego ożywienia i czytelności nie było potrzebne wyeksponowanie skrajów pasma, chociaż nie zostały one też przytłumione. Żadnych regulacji (względem trybu fabrycznego) nie zmieniałem, może tylko basu było odrobinę za dużo, ale w takim stopniu, że będzie to bardziej zależało od konkretnej instalacji.
Samsung Q600H obsługuje muzykę zaskakująco rzetelnie i kompetentnie. Mocne, naturalne, komunikatywne wokale, wyraziste wysokie tony, zawsze energetycznie i dobitnie – z wyjątkiem basu, który jest raczej miękki.
Kino domowe ośmiela najniższe tony, góra pasma też odważnie sypie szczegółami, ale nie jest to rewolucja. Efekty przestrzenne są dość swobodne, lecz też nieprzesadzone, tak jakby ludzie z Samsunga, stojący za konstrukcją Q600H, mieli do dyspozycji nie tylko zaawansowaną technikę i własne umiejętności, ale też dobry gust.
Zakres regulacji jest na tyle duży, że niemal wszystko można zmienić i dopasować do własnych potrzeb, ale także niechcący… zepsuć. Na szczęście ustawienie fabryczne jest bezpieczną przystanią.
Bezprzewodowa swoboda
Wrogiem numer jeden w dowolnej domowej instalacji AV są… kable. To w dużym stopniu one "wysadziły w powietrze" popularność tanich, wielogłośnikowych zestawów kina domowego, które kusiły prawdziwym dźwiękiem dookólnym, ale wymagały nie tylko powieszenia wielu głośników dookoła, lecz również poprowadzenia do nich kabli z jednostki centralnej.
Czym innym jest etos kabli w stereofonicznym high-endzie, a czym innym kłopot okablowania niskobudżetowego kina domowego, dlatego producenci takiego sprzętu od lat walczą z kablami, a koncepcja soundbarów była w tej walce wielkim krokiem naprzód.
Początkowo kablem trzeba było podłączać zewnętrzny subwoofer (w zestawach, które go miały), ale transmisja bezprzewodowa już dawno go wyeliminowała, a było to możliwe dzięki temu, że subwoofery są aktywne (mają własny wzmacniacz, więc musimy do nich dostarczyć "sygnał", a nie "moc").
Sygnał do soundbara dostarczamy przez BT, Wi-Fi albo z telewizora. Trzeba zatem tylko połączyć kablem soundbar z telewizorem, który przecież wisi tuż powyżej, więc to już żaden kłopot. Ale może udałoby się wyeliminować również ten kabel?
Jakiś czas temu w swoich najlepszych soundbarach Samsung wprowadził funkcję bezprzewodowego połączenia między listwą a telewizorem, eliminując HDMI. Wystarczyło już tylko podłączyć każde z urządzeń do zasilania. Bezprzewodowa komunikacja Samsunga nadal jest czymś wyjątkowym, bo Samsung nie oddał patentu innym firmom.
Aby bezprzewodowe połączenie działało, trzeba więc mieć zarówno soundbar, jak i telewizor Samsunga z taką funkcją. HW-Q600H jest na to przygotowany (poprzedni HW-Q600F takiej funkcji nie miał) wraz z komunikacją sieciową Wi-Fi, wykorzystywaną do transmisji sygnału. W ten sposób prześlemy sygnały Dolby Atmos. Palce lizać.
| Konfiguracja | 3.1.2 |
| Wejścia/wyjścia HDMI | 1/1 |
| Wejścia cyfrowe | Optyczne |
| Wejścia analogowe | Nie |
| Dekodery surround | Dolby Atmos |
| Pilot | Tak |
| Aplikacja mobilna | Tak |
| Automatyczna kalibracja | Tak |
| Strumieniowanie | Spotify Connect, Tidal Connect, Roon, Google Cast, Apple AirPlay 2, Bluetooth |
| Subwoofer | Tak |