Test MUSICAL FIDELITY M2scd - Odtwarzacze CD (CD/SACD)

M2scd
Radek Łabanowski

To czysty odtwarzacz CD. Otrzymał solidną obudowę i porządny (chociaż szczelinowy) mechanizm StreamUnlimited. Na pokładzie klasyczny przetwornik C/A Burr Brown PCM1795, wysokiej jakości stopnie wyjściowe oraz zasilanie. Zapewnia brzmienie plastyczne, gładkie, komfortowe i stara się, aby muzyka nie została tylko "odtworzona", ale aby "zaistniała". Za kompleksową analizę oraz obiektywną ocenę odtwarzacza odpowiada Radek Łabanowski, ekspert z wieloletnim doświadczeniem na rynku audio.

Chcesz częściej widzieć nasze artykuły w Google? Dodaj Audio do ulubionych źródeł
Marka MUSICAL FIDELITY
Cena 2 500 zł
Dostępność w 11 sklepach Sprawdź, gdzie kupić
Dystrybutor EIC Zobacz ofertę dystrybutora
Artykuł pochodzi z Audio 9/2026
Kup teraz
Nasza ocena
Wykonanie Solidna obudowa, porządny (chociaż szczelinowy) mechanizm StreamUnlimited. Klasyczny przetwornik C/A Burr Brown PCM1795, wysokiej jakości stopnie wyjściowe oraz zasilanie.
Funkcjonalność Absolutnie podstawowa, czysty odtwarzacz CD.
Brzmienie Plastyczne, gładkie, komfortowe. Przyjemnie obniżona średnica, delikatna góra.

Musical czuje rynkowe zmiany i zaplanował trochę nowości w kategorii CD. Na razie jednak M2scd jest odtwarzaczem najtańszym i obecnym na rynku od kilku lat. W podstawowej serii M2 towarzyszy mu wzmacniacz M2si.

Urządzenie jest duże i ciężkie (ponad 6 kg). Obudowa Musical Fidelity M2scd jest solidna, sztywna, z grubym metalowym frontem. Nie jest to wygląd subtelny, ale budzi zaufanie i w tym zakresie ceny jest wyjątkowy. Przygotowano wersje czarną i srebrną.

Mechanizm szczelinowy umieszczono z prawej strony. Na wyświetlaczu nie zobaczymy grafik, matryca jest klasyczna, tekstowa, a poniżej znajdują się przyciski najważniejszych funkcji. Chociaż może to sugerować symbol, M2scd nie czyta płyt SACD. Jest "czystym" odtwarzaczem CD, bez żadnych dodatków.

Musical Fidelity M2scd - układ elektroniczny

Wewnątrz Musical Fidelity M2scd nie ma tłoku, ale kilka rozwiązań budzi uwagę i uznanie. Rzecz pierwsza to porządny, liniowy zasilacz, na który składa się transformator toroidalny oraz rozbudowany układ stabilizatorów napięcia. Z transformatora wyprowadzono dwie niezależne ścieżki, dzieląc prawdopodobnie w ten sposób sekcję cyfrową i analogową.

Mechanizm sprawia wrażenie gotowego, szczelinowego modułu, ale jest to cenione opracowanie StreamUnlimited (zajmuje się nie tylko strumieniowaniem). Wykorzystała ona komponenty firm Sony i Sanyo, przygotowując własne oprogramowanie. Wiele wskazuje na to, że ten konkretny transport mógłby odczytać nie tylko płyty CD, ale także DVD i SACD, jednak te opcje nie zostały w M2scd uruchomione.

Mechanizm szczelinowy do Hi-Fi przywędrował z car-audio, gdzie płyt już dawno nie ma.

Pilot obsługuje odtwarzacz i integrę z serii M2.

Płytka cyfrowa z serwo jest stosunkowo niewielka, a główny moduł cyfrowo-analogowy zawiera ceniony, choć już nieco wintydżowy klejnocik Burr Brown PCM1795. Jego dynamiką (109 dB) nie będziemy się już dzisiaj zachwycać, ale wciąż możemy cieszyć się z wyjątkowego brzmienia, wedle dość powszechnej opinii całkowicie wolnego od cyfrowych artefaktów.

PCM1795 osiąga rozdzielczość 32 bitów i częstotliwość próbkowania 192 kHz (do której prawdopodobnie sygnał z płyt CD jest upsamplowany). Niezależne pomiary (przeprowadzone przez brytyjski "Hi-Fi News") wskazują na zastosowanie typowych filtrów cyfrowych typu Linear Phase. Sygnał po konwersji trafia do popularnych scalonych wzmacniaczy operacyjnych JRC NJM5532, cenionych za niski poziom szumu.

Z tyłu jest analogowe wyjście RCA i dwa wyjścia cyfrowe, optyczne i współosiowe. Standard sprzed lat jest wciąż aktualny.

Musical Fidelity M2scd - odsłuch

Musical Fidelity M2scd to już urządzenie o dłuższym stażu, ale doczekało się ciekawych czasów. Z jednej strony mu sprzyjają, bo wraca popularność kompaktów, z drugiej – na tej fali pojawia się wielu konkurentów. Ale kiedy powstawał M2scd, trudno było to przewidzieć i konstruktorzy wespół z decydentami mieli inną perspektywę. Być może wpłynęła ona na wybór charakteru brzmienia, a być może… Musical Fidelity w każdej sytuacji chce być "sobą".

Dźwięk Musical Fidelity M2scd przypomina mi wiele wcześniejszych spotkań i dobrze kojarzy się z tym, za co ta firma była i jest ceniona najbardziej. Nie za techniczną neutralność, rozdzielczość i precyzję, lecz właśnie za "muzykalność"

Może to oznaczać bardzo wiele albo i nic, jednak w przypadku Musicala hasło to ma takie znaczenie, jakie przypisuje mu większość – nie tylko audiofilów. Musical Fidelity M2scd stara się być jak najbardziej "analogowy", chociaż właściwości winylu są znacznie bardziej złożone i wcale nie w każdym aspekcie najlepsze.

Nie ma tłoku, ale jest kilka oryginalnych rozwiązań.
Napęd przygotowała firma StreamUnlimited.
Musical stosuje klasyczny i nadal ceniony przetwornik C/A Burr-Brown PCM1795.

Charakterystyka Musical Fidelity M2scd jest tonalnie trochę obniżona, przez to dźwięk sprawia wrażenie bardziej nasyconego i gęstego. A może to jego głębsza struktura przesuwa naszą percepcję w kierunku niższych rejestrów, podczas gdy charakterystyka częstotliwościowa (taka, jaką można zmierzyć) jest idealnie liniowa?

Nie jest to bowiem przytłumienie wysokich tonów, lecz ich "wklejenie", spójność i plastyczność, która odwraca naszą uwagę od detaliczności. Szczegóły są dodatkiem. Sam bas też nie jest potężny, tworzy mocną podstawę, ale nie dominuje.

Pierwszoplanowe są średnie tony, obszerne i ciepłe, wzmacniające i przybliżające nie tylko wokale; M2scd stara się, aby muzyka nie została tylko "odtworzona", ale aby "zaistniała". M2scd gra w pięknym stylu, jakim nie może pochwalić się wiele urządzeń dysponujących nowszą techniką cyfrową.

Specyfikacja techniczna
Odtwarzane pliki CD
Odtwarzane pliki Nie
Wyjścia analogowe RCA
Wyjścia cyfrowe Toslink/coax
Wejścia cyfrowe Nie
Wyjście słuchawkowe Nie
Masa [kg] 6,6
Wymiary [mm] 440 x 100 x 370
Chcesz częściej widzieć nasze artykuły w Google? Dodaj Audio do ulubionych źródeł
Testy porównawcze
Radek Łabanowski
Radek Łabanowski
Z AUDIO związany nieprzerwanie od 1995 roku, ze sprzętem audio znacznie dłużej. Współtwórca laboratorium pomiarowego AUDIO, nad którym sprawuje pieczę. Uporczywie mierzy i słucha. Miłośnik muzyki, wielbiciel fizycznych nośników, taśm i płyt oraz sprzętu do ich odtwarzania. Wciąż lubi słuchać, muzyki i ludzi. Tata Poli i Ignacego. Opiekun dwóch kotów.
Zobacz artykuły autora
MUSICAL FIDELITY testy Zobacz więcej
MUSICAL FIDELITY aktualności Zobacz więcej
Najnowsze testy Zobacz więcej
logo logo