BEYERDYNAMIC
T51p

Beyerdynamic T51p to bezpośredni następca hitu z 2011 roku - T50p - które zostały wyróżnione nagrodą EISA Wreszcie coś pięknego a zarazem niedużego. Ani pudełko, ani twarde etui jeszcze tego nie zapowiada, bo przecież dzisiaj nawet duże słuchawki składają się do miniaturowych form, lecz T51p to na tle konkurentów wręcz maleństwa. Maleństwa bardzo oryginalne, bo o ile wszyscy dookoła doskonalą formy z tworzywa, to Beyerdynamic klasycznie i bezkompromisowo sięgnął po metale.

Jawnej ekspozycji srebrnych, zimnych powierzchni zawdzięczamy oryginalność i piękno tego projektu. Jednak tylko z powodu rozmiarów oraz małej masy, nie nazwałbym go "dedykowanym urządzeniom mobilnym". Skoro na ulicę można wyjść w słuchawkach o wielkości przeczącej zdrowemu rozsądkowi, to czemu nie mielibyśmy mniejszych modeli użytkować w domu? Wygodnie, lekko (na głowie) i z dobrym brzmieniem...

No właśnie, w niewielkich, okrągłych muszlach słuchawek Beyerdynamic T51p upchnięto równie niewielkie przetworniki, ale wykonane w technice Tesla, przejętej z topowego modelu T1. Układ (przetwornika) Tesla charakteryzuje się wyjątkowo silnym magnesem, który generuje symetryczne pole. W połączeniu z lekką cewką przekłada się to na wysoką efektywność. Rzecz pożądana nie tylko w kontekście sprzętu przenośnego, ale i słuchawek niewielkich rozmiarów.

Wróćmy jeszcze na moment do tego, co widać na zewnątrz. Elementy metalowe połączono ze sobą zachowując pozornie surowy styl (są tu nawet nitowane przeguby). Pałąk ma w górnej części naklejone dwa "paski" skóry wypełnionej niewielką ilością gąbki, ale głowa nie jest przez to specjalnie uciskana. Jeśli już mam trochę ponarzekać, to zażyczyłbym sobie nieco większej regulacji "w górę", bo choć ja mieszczę się w T51p bez problemu, to wykorzystuję już ok. 90% dostępnego zakresu.

Przewody wyprowadzono z obydwu muszli, cienkie kabelki łączą się pod brodą, mają niestety lekką tendencję do samowolnego skręcania się. Kabel jest "mobilnie" krótki, ale nie ma żadnego sterownika. Muszle zamknięto od zewnątrz, a w związku z kształtem i wielkością poduszek, Beyerdynamic T51p trzeba określić mianem nausznych. Informacje o (bogatych) akcesoriach znajdują się w ramce obok. Muszę jednak podkreślić genialny pomysł z etui zamykanym na rzep; odbywa się to szybko i skutecznie, każdy suwak wygląda (i działa) w porównaniu z tym rozwiązaniem tandetnie.

Odsłuch

W sumie tak niewielkie przetworniki i same obudowy dość dobrze jednak dociskają ucho, przez co izolacja od zewnętrznych źródeł jest wręcz zaskakująco skuteczna. Skoro o skuteczności mowa, to potwierdziły się również zapewnienia producenta o wyjątkowych właściwościach przetworników Tesla w tym zakresie. Zachowując zbliżony poziom głośności, po raz pierwszy mogłem cofnąć pokrętło wzmacniacza słuchawkowego w okolice godziny 12, podczas gdy znaczna część konkurencyjnych słuchawek wymagała 14, a nawet 15.

Zakładanie maleńkich słuchawek Beyerdynamic T51p, zwłaszcza gdy chwilę wcześniej zdjęliśmy z głowy jakieś duże słuchawki nauszne, może rodzić obawy... Ale jest bardzo dobrze. Największą zaletą "51-nek" nie będą oczywiście niskotonowe emocje, lecz świetne wyrównanie.

Beyerdynamiki dołączają tym samym do grona słuchawek "monitorowych", choć w odniesieniu np. do Sennheisera brzmią nieco cieplej, ich brzmienie jest soczyste i trochę oleiste. Jest tu też sporo plastyczności, emocji, a nie ma właściwie w ogóle elementów drażniących. Beyerdynamiki nie są tak dynamiczne jak Focale, jak na słuchawki o tak kompaktowych rozmiarach, radzą sobie wyśmienicie.

Nawet bas jest żywy, łączy dobry impuls z efektownymi niskimi zejściami. Limity są, ale zawsze dalej, niż byśmy się spodziewali. Beyerdynamic T51p naprawdę sprawiają dużo miłych dźwiękowych niespodzianek.

Radosław Łabanowski

Parametry
BEYERDYNAMIC T51p
Produkowany Tak
Typ Zamknięte
Poduszka Nauszne
Masa 174
Impedancja (Ω) 32
Pasmo przenoszenia (Hz) 10-23 000
Ergonomia Łatwe do zakładania i zdejmowania, choć zakres regulacji mógłby być nieco większy. Dzięki wysokiej impedancji, znakomity partner dla urządzeń przenośnych.
Wymiary: wys./szer./gł., W przypadku urządzeń testowanych w AUDIO wartość mierzona.
BEYERDYNAMIC testy
L100 Classic
JBL
L100 Classic
Zespoły głośnikowe

Nie ma co ukrywać - wreszcie dotarliśmy do sedna tego testu. Bez L100 Classic byłby on jak występy artystów wspierających, podczas gdy główna gwiazda koncertu nie dojechała... na co w pewnym momencie nawet się zanosiło. Na szczęście wpadła na scenę w ostatniej chwili, aby pokazać, kto tutaj rządzi.

4307
JBL
4307
Zespoły głośnikowe

W symbolu zmienia się tylko ostatnia cyfra, licznik przeskakuje z 6 na 7, ale konstrukcja jest wyraźnie większa i pod wieloma względami zupełnie inna. Z 4306 wciąż łączy ją kilka charakterystycznych, firmowych elementów, jednak wpisanie obydwu do jednej serii możliwe było tylko w ramach tych specyficznych założeń, jakie przyświecały tworzeniu całej rodziny "tradycyjnych" monitorów JBL-a.

4306
JBL
4306
Zespoły głośnikowe

Najmniejsza z testowanych konstrukcji, i jednocześnie w całej kategorii "bookshelf" JBL-a, ma swoją specyfikę, zarazem bardzo wyraźnie nawiązującą do ważnego punktu technicznego programu firmy. Tym elementem jest tutaj przetwornik "kompresyjny".

Live Sound & Installation wrzesień 2019

Live Sound & Installation

Magazyn techniki estradowej

Gitarzysta wrzesień 2019

Gitarzysta

Magazyn fanów gitary

Perkusista wrzesień 2019

Perkusista

Magazyn fanów perkusji

Estrada i Studio wrzesień 2019

Estrada i Studio

Magazyn muzyków i realizatorów dźwięku

Estrada i Studio Plus listopad 2016 - styczeń 2017

Estrada i Studio Plus

Magazyn muzyków i realizatorów dźwięku

Audio wrzesień 2019

Audio

Polski przedstawiciel European Imaging and Sound Association

Domowe Studio - Przewodnik 2016

Domowe Studio - Przewodnik

Najlepsza droga do nagrywania muzyki w domu