Third

PORTISHEAD
Third

Elektroniczna
Nasza ocena
Wykonanie:
Nagranie:
Z pewnością nie tylko ja z utęsknieniem oczekiwałem na nowe nagrania grupy, ale warto było. Ich trzecia studyjna płyta bije na głowę wszystkie elektroniczne projekty, które pojawiały się w ostatnich latach.
Debiutancka płyta "Dummy" to już uznane muzyczne arcydzieło. Anglicy zaproponowali na niej unikalne połączenie hip hopu, bluesa, rocka i elektroniki, określone jako trip hop. Potem wydali jeszcze album studyjny i koncertowy i zamilkli na dziesięć lat.

Z pewnością nie tylko ja z utęsknieniem oczekiwałem na nowe nagrania grupy, ale warto było. Ich trzecia studyjna płyta bije na głowę wszystkie elektroniczne projekty, które pojawiały się w ostatnich latach.

Portishead zachowali jedyne w swoim rodzaju, nie do podrobienia, brzmienie, co zapewne ucieszy fanów. Co ciekawe, tym razem przy nagrywaniu używali wyłącznie analogowego sprzętu, całkowicie rezygnując z sampli.

Na osobną uwagę zasługuje śpiew Beth Gibbons, przejmująco smutny, niemal płaczliwy, chwytający za serce. Bez niej te z pozoru zimne i nieprzeniknione nagrania nie miałyby tej siły i magii.




UNIVERSAL
Grzegorz Dusza
Grzegorz Dusza
Absolwent studiów na kierunkach: geografia i ekonomia. Jego pasją jest muzyka, posiada dużą kolekcję płyt - od metalu i indie rocka po soul, folk i piosenkę autorską. Od 1997 r. recenzuje albumy w magazynie AUDIO. W wolnym czasie uprawia sport, zajmuje się ogrodnictwem. Dużą frajdę sprawia mu gra na gitarze, choć tylko amatorsko.
Zobacz artykuły autora
Gatunki muzyki
Podobne brzmienie
logo logo