Za naszą południową granicą na przełomie lat 70. i 80. dużą popularnością cieszył się duet ORM. Tworzący go Pavela Ruzicka i Peter Dvorak byli zafascynowani postacią Giorgio Morodera. Słuchali i chłonęli wszystko – od Abby po Weatcher Report.

Ich debiutancki album "Discofil" wypełniały kompozycje eksponujące szeroki wachlarz brzmień analogowych syntezatorów. W ślad za nim ukazała się reedycja drugiej płyty zespołu "Tropic", pierwotnie wydanej w 1983 roku. To bez wątpienia najważniejsze dzieło w dyskografii czechosłowackiej grupy, której sława dotarła wówczas także do Polski.

ORM zaprezentował na niej cały wachlarz swoich zainteresowań muzycznych. Nie mając pewności, czy album dobrze się sprzeda, umieścili na nim dyskotekowy przebój "Vikend zacina", zrealizowany z duetem wokalnym Kamelie (znanym także jako Hana a Dana). "Tropic" to jednak głównie muzyka instrumentalna.

Od ilustracyjnego tematu napisanego dla telewizji "Rozcerovani", przez motoryczny "Riky Sejk", przywołujący ówczesne dokonania grupy Camel progrockowy "Colorado", taneczny "Poseidon", inspirowany muzyką dalekowschodią "Indicke meditace", po malowany pełną paletą elektronicznych barw trzyczęściowy "Nippon". Wznowienie uzupełniają nagrania z dwóch singli: "Vikend zacina" i "Mefisto".

Grzegorz Dusza
GAD

Audio - czerwiec 2019

Czytaj bieżący numer na swoim tablecie za darmo!

Gramofony za 2400 zł to już nie plastikowa tandeta z supermarketów, która pozwala dzisiaj dotrzeć "analogowi" pod strzechy. Dobry dźwięk zawsze trochę kosztuje, czy to ze źródła cyfrowego, czy analogowego, czy z kolumn, czy ze słuchawek. Trzy znane marki - Denon, ...

Kup ten numer Zaprenumeruj Przejrzyj