Wśród inspiracji grupa wymienia Black Sabbath i Metallikę. Wzory to doskonałe i trzeba przyznać Finowie muzykę mistrzów gatunku potrafili przełożyć na własny język.
Nie brak na Wenus Doom ciężkich sabbathowskich riffów, błyskotliwych, gitarowych solówek i mrocznych tekstów, a przy tym kompozycje zachowują dawną przebojowość. HIM mile mnie zaskoczyli i dzięki temu albumowi z pewnością poszerzy się krąg odbiorców ich muzyki.
WARNER
Chcesz częściej widzieć nasze artykuły w Google?
Dodaj Audio do ulubionych źródeł