Ordinary Corrupt Human Love

DEAFHEAVEN
Ordinary Corrupt Human Love

Metal
Nasza ocena
Wykonanie:
Nagranie:

Choć wśród swoich faworytów Deafheaven wymieniają deathmetalowe zespoły w rodzaju Dissection, Morbid Angel i Behemoth, to ich muzyka daleko wykracza poza schematy charakterystyczne dla ciężkiego rocka.

Dziś Amerykanie wydają się być jednym z najbardziej twórczych zespołów z kręgu ekstremalnego metalu. Potrafią zestawiać zupełnie odmienne brzmienia i wcale to nie zgrzyta. Wręcz przeciwnie - intryguje na tyle, że chcemy brnąć w tę ich muzyczną układankę.

Czwarty album grupy - "Ordinary Corrupt Human Love" - zaczyna się łagodnie od fortepianowej kompozycji "You Without End", która przeradza się we wściekły "Honeycomb" z kanonadą bębnów, kaskadą gitarowych riffów i złowieszczym growlingiem. Jeśli dodamy, że cały utwór ma klimat shoegazowych odlotów w stylu Slovdive, będziemy mieli pełny obraz muzyki kwintetu.

W kolejnej kompozycji "Canary Yellow" muzycy na chwilę porzucają heavy metal i poddają się urokowi pięknej gitarowej melodii, rozpływającej się w zwiewnej poświacie pogłosów. Tak jest właściwie przez cały czas: senne i ciepłe pejzaże przeplatają się z mrokiem i koszmarami. Warto odrzucić stereotypy i sztywne granice black metalu i po prostu rozkoszować się tym, co ma do zaoferowania Deafheaven.

Anti/Sonic

Grzegorz Dusza
Grzegorz Dusza
Absolwent studiów na kierunkach: geografia i ekonomia. Jego pasją jest muzyka, posiada dużą kolekcję płyt - od metalu i indie rocka po soul, folk i piosenkę autorską. Od 1997 r. recenzuje albumy w magazynie AUDIO. W wolnym czasie uprawia sport, zajmuje się ogrodnictwem. Dużą frajdę sprawia mu gra na gitarze, choć tylko amatorsko.
Zobacz artykuły autora
Gatunki muzyki
Podobne brzmienie
logo logo