W 2022 roku zmarł Roman Kostrzewski, którego wkład w rozwój polskiego metalu jest nie do przecenienia. To on wraz z grupą Kat zdefiniował rodzimą scenę thrashową, a firmowane przez zespół płyty "Oddech wymarłych światów" i "Bastard" to dziś klasyka mocnego grania. Formacji NamoR przyświecała myśl, by dokonania śląskiej grupy nie poszły w zapomnienie. Nie nagrali jednak coverów, a stworzyli zupełnie nowy materiał.
Nazwa NamoR to nic innego jak słowo Roman pisane wspak. Grupę tworzą wokalista Michał Laksa oraz gitarzysta Krzysztof Pistelok – muzycy, którzy współtworzyli przez dwie dekady formację Kat & Roman Kostrzewski (Laksa grał tam na basie). Skład uzupełniają basista Wojciech Zydroń oraz perkusista Rafał Wojtowicz, obaj z zespołu Gilotyna.
Na płycie udaje im się wskrzesić magiczny, choć bardziej pasowałoby określenie – piekielny klimat piosenek Kata. Zespół umiejętnie operuje nastrojem, łącząc ostre thrashowe granie z bardziej melodyjnymi fragmentami.
W "Artnam" (czytaj wspak), "Umieraj i żyj dalej" czy "Czorny szlag" pojawia się nawet akustyczna gitara o wysublimowanym brzmieniu. Michał Laksa śpiewa nieco pod Kostrzewskiego, podobnie jest z tekstami nawiązującymi do demoniczno-turpistycznej twórczości Kata. Najlepszy z możliwych hołdów wskrzeszający ducha legendarnej formacji.
Grzegorz Dusza
Mystic