Po latach terminowania w Polyphonic Spree i u boku Sufjana Stevensa nagrała solowy album odwołujący się do melodyki piosenek Burta Bacharacha, filmowych tematów Johna Barry'ego czy beatlesowskiej psychodelii.
Nie jest to jednak kalka nagrań sprzed 40 lat, lecz twórcze przetworzenie tradycji. Emocjonalne, a zarazem pełne delikatności interpretacje Annie mogą oczarować każdego odpowiednio uwrażliwionego słuchacza. Wokalistka ma w sobie urok, wdzięk i ciepło starych mistrzów, którego brakuje dzisiejszym popowym gwiazdom.
BEGGARS BANQUET/SONIC
Chcesz częściej widzieć nasze artykuły w Google?
Dodaj Audio do ulubionych źródeł