i, i

BON IVER
i, i

Pop
Nasza ocena
Wykonanie:
Nagranie:

Daleką drogę przebył Justin Vernon aka Bon Iver od swojego folkowego debiutu "For Emma, Forever Ago" po quasi-elektroniczne produkcje, zawarte na najnowszym albumie o dość enigmatycznym tytule " i, i".

Ceniony przez krytyków i lubiany przez słuchaczy artysta tworzy muzykę wymykającą się wszelkim klasyfikacjom. Gdyby jednak obrać ją z elektronicznych instrumentów, pozbawić złożonych aranżacji i przetworzonych partii wokalnych, otrzymalibyśmy bardzo czytelne, osadzone w folku i soulu piosenki.

Z każdego kąta tej płyty wygląda Peter Gabriel. Bon Iver jest wyraźnie zauroczony jego twórczością, co słychać w sposobie prowadzenia partii wokalnych, żarliwości ich wykonań oraz aranżacjach nawiązujących do białego soulu i muzyki afrykańskiej.

To jednak tylko inspiracje, bo Amerykanin tworzy muzykę na wskroś nowoczesną, wręcz futurystyczną. Bon Iver snuje intymne opowieści, odsłaniając swoje myśli na tyle, na ile pozwala mu wstyd. Świetnie wyprodukowane piosenki urzekają emocjonalną głębią i onirycznym klimatem.

U boku Justina Vernona pojawia się cała rzesza gości, jak bliski mu stylistycznie James Blake, Aaron Dessner z The National czy Bruce Hornsby, którego charakterystyczna gra na fortepianie ubarwiła wydany na singlu gospelowy song "U (Man Like)".


Jagjaguwar/PIAS

Grzegorz Dusza
Grzegorz Dusza
Absolwent studiów na kierunkach: geografia i ekonomia. Jego pasją jest muzyka, posiada dużą kolekcję płyt - od metalu i indie rocka po soul, folk i piosenkę autorską. Od 1997 r. recenzuje albumy w magazynie AUDIO. W wolnym czasie uprawia sport, zajmuje się ogrodnictwem. Dużą frajdę sprawia mu gra na gitarze, choć tylko amatorsko.
Zobacz artykuły autora
Gatunki muzyki
Podobne brzmienie
logo logo