Potem, wraz z Robertem Frippem, pochłonęły go doświadczenia z minimalistycznym rockiem. Świat statycznych, zwolna przekształcanych motywów, kreowanych na syntezatorze stanowił okres ambient music.
Jako audiofil i entuzjasta kwadrofonii Eno proponował odsłuch w kompromisowym układzie gdzie prawy i lewy kanał stereo łączyło sie trzecią kolumną ustawioną za słuchaczem. W 1981r. w kooperacji z Davidem Byrnem powstał pionierski sampling "My Life in the Bush of Ghosts", który nie stracił nic na swej aktualności. Gdy do tego dodać dziesiątki celnych pomysłów jakie Eno wniósł do nagrań Davida Bowiego, Roberta Wyatta, Ultravox, Icehouse, Talking Heads i supergrupy U2, oraz współprace z minimalistami i modernistami muzyki poważnej, można by oczekiwać, że wyjdzie wreszcie z cienia.
Chyba to jednak nie nastąpi i ekscentryk pozostanie niezwykłą postacią drugiego planu, ceniącą sobie kameralność studia a nie rozentuzjazmowany stadion. Taka refleksja przychodzi podczas odsłuchiwania niniejszego krążka, na którym większość z wymienionych doświadczeń Eno znalazła swoje odbicie. W nagraniach pomaga kilku muzyków.
Utwory tworzą zintegrowany ciąg, bo większość z nich została osadzona na sprawdzonej fakturze ambientu, która nadal fascynuje napięciami ukrytymi w rozległej przestrzeni dźwiękowej.
HANNIBAL HNCD
Chcesz częściej widzieć nasze artykuły w Google?
Dodaj Audio do ulubionych źródeł