Live at Pompeii

DAVID GILMOUR
Live at Pompeii

Rock

  • Wykonanie
  • Nagranie
Inne recenzje płyt tego wykonawcy

Grupa Pink Floyd zagrała 45 lat temu koncert w amfiteatrze w Pompejach, który posłużył do realizacji jednego z najgłośniejszych dokumentów muzycznych wszech czasów. Po latach David Gilmour postanowił wrócić do tego miejsca i na zakończenie trasy promującej solowy album "Rattle That Lock", w lipcu ubiegłego roku dał dwa koncerty w starożytnych murach. Jak mówi, to miejsce ma magię, to miejsce duchów, jednak przyjaznych dla ludzi.

Porównania nasuwają się same. W tamtej realizacji swoje robiła cisza (koncert odbył się bez widzów). Niesamowite efekty dała wówczas praca kamery uwypuklająca oniryczną muzykę Pink Floyd. Teraz mamy do czynienia z perfekcyjną pod każdym względem realizacją z efektowną grą świateł i gorąco reagującą publicznością. Głos Davida Gilmoura i brzmienie jego gitary zawsze były znakami firmowymi Pink Floyd.

Fanów ucieszy to, że w dwuipółgodzinnym materiale na dwóch CD "Live at Pompeii" przeważają kompozycje z repertuaru tego zespołu. Pierwszy mocny punk to "The Great Gig in the Sky" z popisem aż trójki wokalistów. Znakomicie wypada nieśmiertelny "Wish You Were Here", po czym następuje jeszcze bardziej efektowny "Money" ze wspaniałą solówką Gilmoura. Jak zawsze spore wrażenie robi wzniosły "High Hopes" z płyty "Division Bell".

Trudno nie ulec wzruszeniu podczas słuchania 12-minutowej wersji "Shine On You Crazy Diamond" z rozbudowanym instrumentalnym wstępem i znakomitą solówką saksofonu. Na bis dostajemy klasyczny ‘Time/Breathe’ i euforycznie przyjęty "Comfortably Numb". Oprócz wersji 2CD, koncert jest także dostępny w wersji Blu-Ray, 2 x DVD, na winylu, cyfrowo w jakości HD i w specjalnym boksie z dodatkowym materiałem m.in. z koncertu we Wrocławiu.

Grzegorz Dusza
SONY

Audio - grudzień 2018

Czytaj bieżący numer na swoim tablecie za darmo!

Tym razem nietrudno wskazać najważniejszy test numeru - to porównanie pięciu wzmacniaczy zintegrowanych, w cenie 7000–9000 zł. Pokazują nie tylko swoją własną kondycję, ale też dobrze demonstrują zmiany wśród ogółu wzmacniaczy. Każdy ma na pokładzie DAC-a, ...

Kup ten numer Zaprenumeruj Przejrzyj