Niezwykłe brzmienie gitary Gilmoura, jego pasjonujące solówki i zapadające w pamięć akordy są niewątpliwie tym, co wspaniale ubarwia jego muzykę i przypomina najlepsze czasy Pink Floyd. Decyzję o nagraniu nowej płyty podjął podczas pandemii, kiedy z rodziną dawał małe koncerty w Internecie.
Odrywając się od przeszłości, chciał przede wszystkim rozwinąć nowe pomysły. Do współpracy zaprosił producenta Charliego Andrew, który nie czuł respektu dla przeszłości Davida Gilmoura i zachęcał go, by oderwał się od swych osiągnięć wypracowując nowe brzmienia.
Jednak to album, którego nastrój jest najbliższy epokowym dziełom Pink Floyd: "Dark Side of the Moon" i "Wish You Were Here". Do wczesnej twórczości nawiązuje tytułem "The Piper’s Call" w dynamicznej kompozycji, lecz być może przez nowe pokolenie zostanie uznany za album lepszy niż tamte dzieła.
Są tu smaczki, jak uderzenie w dzwon, chóralne unisona, szerokie perkusyjne tło i liczne instrumenty klawiszowe (m.in. Brian Eno), które uruchomią wspomnienia. Jest to płyta o przemijaniu i starości, a teksty napisała żona gitarzysty, Polly Samson.
Zamykający tę znakomitą płytę tytułowy utwór jest zbudowany wokół solówek nieżyjącego klawiaturzysty Pink Floyd, Richarda Wrighta. To genialne jam session w domu Gilmoura z 2007 r. zapada w pamięć na zawsze.
Dziennikarz muzyczny i krytyk jazzowy, współpracuje z magazynem AUDIO od początku jego istnienia. Publikuje w dzienniku "Rzeczpospolita” i w magazynie "Jazz Forum". Jest laureatem nagrody Grand Prix Jazz Melomani w kategorii Dziennikarz-Krytyk Roku 2012, sześciokrotnie był do niej nominowany. Jako jedyny polski dziennikarz relacjonował z Los Angeles ceremonię wręczenia nagrody Grammy Włodkowi Pawlikowi. Opublikował ponad sto wywiadów z najwybitniejszymi jazzmanami światowej klasy m.in.: Herbie Hancockiem, Wayne’em Shorterem, Ronem Carterem, Patem Metheny, Rayem Brownem, George’em Bensonem, Tomaszem Stańko, Zbigniewem Namysłowskim, Włodkiem Pawlikiem, Marcinem Wasilewskim, Davidem Chesky, Tonym Bennettem, Dianą Krall, Cassandrą Wilson, Norah Jones, Patricią Barber i Cesarią Evorą. Z zamiłowania jest audiofilem, promuje system nagrywania DSD i płyty SACD. Kocha winyle i docenia jakość tłoczenia. Wśród jego rozmówców nie mogło zabraknąć Kena Ishiwaty.