O tym, że Archive kochają Pink Floyd, możemy się przekonać słuchając otwierającego nowy album instrumentalnego utworu "Broken Bits". Przestrzenne dźwięki i damski głos budują niemal filmowy klimat kompozycji tytułowej, o kruchym i jakże ulotnym brzmieniu.
Fortepian prowadzi intymny song "Patterns" z syntezatorami o niemal orkiestrowym brzmieniu. Dynamiczny "Look At Us" ponownie doprowadził zespół na szczyt, tym razem "nowej" trójkowej listy.
Electropopowy "When You’re This Down" czerpie z electro-soulu spod znaku Eurythmics. Najbardziej pokombinowali w "So Far From Losing You", łączącym rapowaną partię z rozpływającą się w przestrzeni urokliwą melodią.
Rapera Jimmy’ego Collinsa, do złudzenia przypominającego Tricky’ego, usłyszymy w triphopowym "Heads Are Gonna Roll". Idealne zakończenie stanowi mglisty i zrelaksowany "Where I Am". "Glass Minds" to jeden z tych albumów, które trzeba wysłuchać w całości, by w pełni docenić jego piękno i moc.
PIAS