Kariera brytyjskiego kompozytora Daniela Pembertona nabrała blasku od premiery fi lmu Ridleya Scotta "Adwokat" (2013). Następnie ilustrował tak popularne filmy, jak "Steve Jobs" i "All the Money in the World", a ostatnio "Ocean’s 8". Jednak muzyka do filmu animowanego Studia Marvel "Spider-Man Uniwersum" jest przełomem w muzyce filmowej.
Prawdę mówiąc, nawet gdybym był miłośnikiem komiksów, po wysłuchaniu tej muzyki obawiałbym się pójść do kina bez zażycia środków uspokajających. Historia chłopca, który posiadł zdolności pająka w wyniku ugryzienia przez genetycznie zmodyfikowanego pajęczaka, każdemu podniesie poziom adrenaliny, a muzyka wzmocni wrażenia. Dlatego wolę posłuchać soundtracku, w razie czego przyciszę wzmacniacz, a kiedy włosy staną mi dęba, przeskoczę na następny utwór, może będzie spokojniejszy.
I tutaj zaskoczenie, bo u Daniela Pembertona, jak i w filmie "Spider-Man: Into The Spider-Verse" akcja zaczyna się od wybuchu bomby atomowej, a potem napięcie rośnie. Oprócz orkiestry kameralnej, dwóch perkusistów, trzech speców od programowanych elektronicznych efektów, kompozytor zatrudnił mistrza skreczowania DJ Blakeya. Są tu chwytliwe tematy, nastrojowe pogwizdywanie, ale przerażenie czai się za każdą nutą. Dynamika nagrania porazi każdego posiadacza dobrego sprzętu. Straszne, lecz wciągające. Ostrzegałem!
Dziennikarz muzyczny i krytyk jazzowy, współpracuje z magazynem AUDIO od początku jego istnienia. Publikuje w dzienniku "Rzeczpospolita” i w magazynie "Jazz Forum". Jest laureatem nagrody Grand Prix Jazz Melomani w kategorii Dziennikarz-Krytyk Roku 2012, sześciokrotnie był do niej nominowany. Jako jedyny polski dziennikarz relacjonował z Los Angeles ceremonię wręczenia nagrody Grammy Włodkowi Pawlikowi. Opublikował ponad sto wywiadów z najwybitniejszymi jazzmanami światowej klasy m.in.: Herbie Hancockiem, Wayne’em Shorterem, Ronem Carterem, Patem Metheny, Rayem Brownem, George’em Bensonem, Tomaszem Stańko, Zbigniewem Namysłowskim, Włodkiem Pawlikiem, Marcinem Wasilewskim, Davidem Chesky, Tonym Bennettem, Dianą Krall, Cassandrą Wilson, Norah Jones, Patricią Barber i Cesarią Evorą. Z zamiłowania jest audiofilem, promuje system nagrywania DSD i płyty SACD. Kocha winyle i docenia jakość tłoczenia. Wśród jego rozmówców nie mogło zabraknąć Kena Ishiwaty.