SONOS
CONNECT:AMP (ZP120)

Zabierając się za testowanie produktów, które nie są już nowościami, nasuwa się obowiązkowe pytanie, czy czasami nie jest to urządzenie, która lada moment zostanie zastąpione przez nowy model. W przypadku wzmacniacza Sonos otrzymałem odpowiedź: "Nie, co najwyżej zmienią soft. Wzmacniacz jest nieśmiertelny".

Nasza ocena
Wykonanie
Ładna i solidna obudowa, widać specjalne starania w tym zakresie. Solidne zaciski głośnikowe, stylowe akcesoria.
Funkcjonalność
Niezwykła łatwość konfiguracji, pewna praca aplikacji sterującej. Dostępne wersje oprogramowania na komputery MAC, prosty sieciowy switch. Nie jest kompatybilny z DLNA, nie ma wejścia cyfrowego, nie akceptuje plików wysokiej rozdzielczości. Sterowanie przez przeglądarkę.
Laboratorium
Przyzwoita moc (2 x 51 W/8 Ω, 2 x 80 W/4 Ω), umiarkowane szumy, niskie zniekształcenia.
Brzmienie
Zrównoważone, spójne, raczej spokojne, ale też swobodne i zróżnicowane; nie narzuca własnego charakteru. Możliwe granie głośne i uporządkowane.
Możesz pobrać ten artykuł w formacie
Artykuł pochodzi z Audio

Sonos proponuje wyłącznie urządzenia multiroom. Najważniejsze są strumieniujące głośniki, ale jest również bezprzewodowy soundbar i subwoofer, na których opierają się trzy systemy do kina domowego. Oprócz testowanego wzmacniacza strefowego, producent ma w ofercie także przedwzmacniacz Connect (ZP90).

Connect i Connect:Amp "siedzą" w takiej samej obudowie, inną funkcjonalność zdradza dopiero wyposażenie tylnego panelu. Instrukcja obsługi rozkłada się jak plakat, aż do rozmiaru A2. Na tej płachcie są tylko dwa punkty: 1) Podłącz, 2) Ściągnij aplikację i podążaj za wskazówkami. Właściwie nie potrzeba nic więcej. Sonos nie liczy na sieciową przebiegłość użytkownika, załatwia wszystko za niego.

Ustanowienie multiroom Sonosa od początku - trzy kliknięcia; włączenie kolejnego odtwarzacza - dwa kliknięcia. W moim przypadku dwa, ponieważ aplikacji Sonosa nie usunąłem ze swojego komputera po wcześniejszych testach. Ostatnio miałem do czynienia z wieloma głośnikami bezprzewodowymi - ale takiej prostoty i łatwości konfiguracji nie spotkałem nigdzie. Bardziej rozbudowana instrukcja jest dostępna na stronie producenta, ale do uruchomienia systemu naprawdę nie jest to niezbędne.

Do komunikacji bezprzewodowej pomiędzy elementami jest wykorzystywany własny system transmisji Sonosnet 2.0, mający wprowadzać dodatkową stabilność do bazowej warstwy sieciowej. Rzeczywiście, urządzenia tej marki (dodaję wcześniejsze doświadczenia) pracują bez zawieszania, są stale gotowe do pracy, błyskawicznie reagują na komendy. Do tej beczki miodu dodam łyżkę dziegciu - otóż Sonos nie strumieniuje przez BT i nie jest kompatybilny z AirPlayem.

Connect:Amp ma podłączenia konieczne do pracy w sieci, ale bez specjalnego przepychu i dodatkowych opcji.

Connect:Amp ma podłączenia konieczne do pracy w sieci, ale bez specjalnego przepychu i dodatkowych opcji.

Sonos Connect:Amp, podobnie jak wszystkie elementy systemu, ma aplikacje na komputery PC i Mac, a także urządzenia przenośne z iOS i Android. Aplikacje pobiera się bezpłatnie z Google Play, AppStore, Amazon. Software dysponuje przejrzystym, czytelnym, niezawieszającym się menu. Charakterystyczną cechą jest wpisywanie poszczególnych serwisów muzycznych do aplikacji. Dlatego wszystko obsługuje się z jednego interfejsu, co jest bardzo wygodne.

Sonos współpracuje obecnie z kilkunastoma serwisami muzycznymi. Nie wszystkie są dostępne w naszym rejonie, ale te, z których można skorzystać (oprócz radiowych), wymagają opłat. Konieczność wykupienia abonamentu nie jest oczywiście charakterystyczna dla Sonosa, ale dla konkretnego serwisu. Connect:Amp dodatkowo może pobierać dane z NAS (DLNA).

Urządzenie strumieniuje następujące formaty: MP3, WMA, AAC, AAC+, Apple Lossless, FLAC, WAV, AIFF, darmowy Ogg Vorbis i Audible do odtwarzania audiobooków. Maksymalna, akceptowana częstotliwość próbkowania wynosi 48 kHz, ale Sonos wyraźnie podkreśla, że natywną częstotliwością próbkowania jest 44,1 kHz.

Sonos Connect:Amp to ładna, białoszara kostka. Większość obudowy została zrobiona z plastiku, ale tworzywo jest wysokiej jakości, miłe w dotyku, wszystkie elementy są perfekcyjnie spasowane. Całość usztywnia aluminiowa rama, element ten pomaga też w odprowadzaniu ciepła z wnętrza wzmacniacza.

Gniazda głośnikowe są co prawda sprężynkowe, ale dobrej jakości.

Z przodu są przyciski do regulacji głośności oraz obsługi "napędu", czyli odtwarzanie i pauzowanie; te same klawisze, wciskane w odpowiedni sposób, pomagają też zalogować wzmacniacz w systemie. Dźwiękowe ustawienia (tony niskie, wysokie, balans, loudness) są już dostępne z poziomu aplikacji.

Sonos Connect:Amp ma dwa złącza Ethernet. Mini-multiportowy przełącznik umożliwia kablowe podłączenie dodatkowego urządzenia. Może się więc przydać, gdy w pomieszczeniu jest jedno gniazdo sieciowe, a ma w nim funkcjonować podłączone "na sztywno" więcej niż jedno urządzenie.

Gniazda głośnikowe są bardzo wygodne, akceptujące grube kable. Jest tu także wejście analogowe (stereofoniczne) oraz wyjście na aktywny subwoofer. Connect:Amp może być elementem centralnym systemu surround zbudowanego z soundbara i głośników Sonos, pełni wówczas rolę kontrolera i w takim trybie wzmacniacz nie jest wykorzystywany. W komplecie z Connect:Amp dostajemy eleganckie, białe kable - zasilający oraz do połączenia z routerem.

Wzmacniacz Sonosa może być mini-multiswitchem. Pozwala na pośrednie przyłączenie do routera dodatkowego urządzenia.

Wzmacniacz Sonosa może być mini-multiswitchem. Pozwala na pośrednie przyłączenie do routera dodatkowego urządzenia.

Odsłuch

Słychać było dostateczną swobodę, czuć było zapas mocy. Zarazem nie było to brzmienie nerwowe czy pobudzone, można uznać, że emocjonalne zaangażowanie pozostawało umiarkowane. Jego "temperatura" w dużym stopniu zależała od muzyki i realizacji, co dobrze świadczy o neutralności, trudno było się do czegoś przyczepić. W pierwszym wrażeniu nie jest to dźwięk porywający dynamiką czy czarujący klimatem, ale zdobywa uznanie z każdą minutą i z każdym nagraniem.

Nie ma sensu podkreślać podziału na średnicę, górę i bas, wszystkie zakresy były odtwarzane równo i spójnie, chociaż samo przyzwyczajenie recenzenta niejako zmusza, aby prowadzić taką analizę. We fragmentach ostrzejszych góra potrafiła się odezwać z potrzebnym blaskiem, raczej unikając cięcia i kłucia, proponując w zamian więcej sypkości, oddechu i rozmachu. W ten sposób wzmacniaczowi udawało się uciekać od monotonii i matowości. Dynamika nie była ekscytująca, ale wystarczająca, a wspomniany zapas mocy pozwalał zagrać głośno, bez zmiany charakteru.

Bas był także spokojny, raczej "higieniczny", nie drażnił buczeniem czy lenistwem, ale też nie imponował muskulaturą. Warto dodać subwoofer, chociaż i bez niego program minimum jest realizowany.

Elegancka rama obudowy usztywnia konstrukcję i oprowadza ciepło.

Elegancka rama obudowy usztywnia konstrukcję i oprowadza ciepło.

Co w strefach piszczy: słownik

W teście pojawiło się wiele nowych terminów, nieznanych z konstrukcji tradycyjnych wzmacniaczy stereofonicznych, a nawet wielokanałowych. Producenci dopiero szukają formuły, nie jest ustalony standard wyposażenia, można więc spotkać urządzenia bardzo różne. Aby poprawić orientację w tym "terenie", przygotowaliśmy podsumowanie, wskazujące czytelnie, jakie cechy i funkcje w poszczególnych modelach możemy znaleźć.

- Wzmacnianie sygnału: to zadanie wypełniają identycznie, jak klasyczne integry (wszystkie).
- Strefy: Wzmacniacz może być elementem dużego, wielopokojowego, systemu (wszystkie).
- Niewielkie rozmiary: producenci dość zgodnie zakładają, że użytkownicy raczej będą chcieli schować takie urządzenia. Niektóre mają możliwość ustawienia w pionie (Paradigm PW Amp, Yamaha WXA-50)
- LAN/ WLAN: Wszystkie testowane wzmacniacze łączą się z internetem przewodowo lub bezprzewodowo (jednak na rynku zdarzają się również takie, które komunikują się tylko jednym sposobem).
- Multiswitch: Dzięki dodatkowemu gniazdu Ethernet, możliwe jest podłączenie dodatkowego urządzenia w danej strefie (DT W Amp, Sonos Connect:Amp). Zdarza się, że dodatkowe gniazdo jest przygotowaniem do profesjonalnej, strefowej, instalacji (DT W Amp).
- BT, Airplay, NFC: Wbrew pozorom, BT nie jest popularny, mają to tylko dwa modele (Denon Heos Amp HS2, Yamaha WXA-50). Z AirPlay współpracuje zaledwie jeden wzmacniacz (Yamaha WXA-50), a modułu NFC nie ma żaden.
- USB: odtwarzanie plików. Tylko dwa wzmacniacze to potrafią (Denon Heos Amp HS2, Yamaha WXA-50)
- Strumieniowanie plików wysokiej rozdzielczości: Część producentów wprost deklaruje takie umiejętności (Denon Heos Amp HS2, Yamaha WXA-50) lub ich brak (Sonos Connect:Amp). Pozostali odsyłają do możliwości platformy sterującej Playfi(DT W Amp, Paradigm PW Amp).
- Serwisy muzyczne i radiowe: Każdy ze wzmacniaczy obsługuje pokaźną liczbę.
- Aplikacje sterujące na zewnętrzne urządzenia: Dla wszystkich wzmacniaczy opracowano aplikacje na iOS i Android, dla większości na peceta (DT W Amp, Paradigm PW Amp, Sonos Connect:Amp), jeden współpracuje z komputerem MAC (Sonos Connect:Amp). Żaden ze wzmacniaczy nie potrafiobsługiwać plików z urządzeń przenośnych Apple.
- Wejścia i wyjścia audio: Generalnie liczba wejść i wyjść dźwiękowych, zarówno analogowych jak i cyfrowych, jest mocno ograniczona. Za to wszystkie testowane wzmacniacze miały wyjścia na aktywny subwoofer (co nie oznacza, że takie wyjście ma każdy wzmacniacz strefowy dostępny na rynku)
- Korekcja dźwięku: Prawie wszystkie (za wyjątkiem Heos Amp HS2) dysponują prostą korekcją niskich i wysokich częstotliwości. Prawdziwą perłą jest oprogramowanie ARC do korekcji akustycznych wad pomieszczenia, którym dysponuje Paradigm PW Amp. Słynny Trueplay, pozwalający na korekcję dźwiękową głośników Sonos za pośrednictwem iPhone’a, wyjątkowo nie działa dla Sonos Connect:Amp.
- Wejście gramofonowe: To nie pomyłka - funkcjonalność rzadka i niewystępująca w tym teście, ale dysponuje nią np. Polk Audio Omni A1.
- Dekoder Dolby Digital: Znów dotyczy Polk Audio Omni A1, żaden z testowanych modeli go nie ma.
- Pilot tradycyjny: To rzadkość, ale się zdarza (Yamaha WXA-50).

Grzegorz Rogóż

Parametry
SONOS CONNECT:AMP (ZP120)
Komunikacja WLAN, LAN
Sposoby strumieniowania -
Pliki wysokiej rozdzielczości 44,1 kHz/48 kHz
Wejścia / wyjścia audio 1 x analogowe RCA/-
Wyjście na subwoofer 1xRCA
USB -
Podłączenia 2 x RJ45 LAN
Wymiary (szer./wys /głęb.) (mm) 185 x 89 x 207
Moc znamionowa (1% THD+N, 1 kHz) [W] 8 Ω, 2x 51
Moc znamionowa (1% THD+N, 1 kHz) [W] 4 Ω, 2x 80
Czułość (dla maksymalnej mocy) [V] 1,5
Stosunek sygnał/szum (filtr A-ważony, w odniesieniu do 1W) [dB] 76
Dynamika [dB] 90
Współczynnik tłumienia (w odniesieniu do 4 Ω) 30
Wymiary: wys./szer./gł., W przypadku urządzeń testowanych w AUDIO wartość mierzona.
Laboratorium
Rys. 3. Sonos CONNECT:AMP (ZP120) - moc.
Rys. 3. Sonos CONNECT:AMP (ZP120) - moc.
Laboratorium Sonos CONNECT:AMP (ZP120

Trzeba się wysilić, aby Sonosa napędzić, do pełnego wysterowania wzmacniacza niezbędne jest napięcie o wartości aż 1,5 V. Wzmacniacz ma moc 51 W przy 8 Ω i 82 W przy 4 Ω, i wartości te podtrzymuje w trybie dwukanałowym. Odstęp od szumów jest przyzwoity, wynosi 76 dB.

Sonosowi nie udało się jednak uniknąć problemów na skraju pasma przenoszenia (rys.1), spadek -3 dB pojawia się już przy 20 kHz, na obciążeniu 8-omowym poprzedzony lekkim podbiciem.

Zastanawiające jest także obniżenie poziomu w zakresie niskich częstotliwości, już od ok. 80 Hz, ale -3 dB znajduje się przy bezpiecznych 13 Hz. Być może jest to zabieg celowy, służący odciążeniu głośników. Za to spektrum harmonicznych (rys. 2) jest niemal czyste, najsilniejsza trzecia osiąga poziom zaledwie -90 dB.

Sytuacja wygląda dobrze również na rys.3.; dla obydwu obciążeń wzmacniacz utrzymuje zbliżony poziom THD+N, a poniżej 0,1 % zejdziemy już przy mocy 1 W. To w całym tym teście najładniejszy obrazek.

SONOS testy
REGA Fono MC
Fono MC

Gdyby ktoś niezorientowany w annałach dziejów Hi-Fi spojrzał na całą ofertę Regi, mógłby odnieść wrażenie, że to typowy, wszechstronny producent "elektroniki", który oprócz wzmacniaczy, kolumn czy źródeł cyfrowych, jakby od niechcenia zajmuje się również gramofonami. Jednak znając historię firmy, trudno uwolnić się od świadomości, że analog był, jest i chyba będzie najważniejszy. A dopóki są gramofony, muszą też być przedwzmacniacze gramofonowe.

PRO-JECT Phono-Box DS2
Phono-Box DS2

Oferta Pro-Jecta to nieprzebrane bogactwo urządzeń i dodatków związanych z płytą winylową. Oprócz samych gramofonów, których są dziesiątki, znajdziemy zarówno wszystkie niezbędne, jak i zbędne akcesoria. Wagi, szczoteczki, płyny... Oczywiście są też przedwzmacniacze gramofonowe – te na pewno są potrzebne - w liczbie kilkunastu modeli! Za najtańszy zapłacimy niespełna 300 zł, cena najdroższego nie przekracza 4000 zł, więc można przyjąć, że wybrany do tego testu Phono Box DS2 plasuje się w połowie hierarchii, a jednocześnie jest najdroższym urządzeniem w tej konfrontacji.

Nano Phono V2
CLEARAUDIO
Nano Phono V2
Przedwzmacniacze gramofonowe

Wśród firm występujących w tym teście mamy kilku wybitnych ekspertów od gramofonów, ale nawet w tak doborowym gronie Clearaudio jest szczególne, gdyż nie zajmuje się niczym innym - w tym przypadku specjalizacja jest niemal absolutnie ścisła. "Niemal", bo przedwzmacniacz gramofonowy to jednak nie gramofon, a z drugiej strony, to jedyny typ urządzenia elektronicznego, jakim Clearaudio uzupełnia zasadniczą ofertę - szeroką gamę wkładek i gramofonów.

Live Sound & Installation wrzesień 2019

Live Sound & Installation

Magazyn techniki estradowej

Gitarzysta wrzesień 2019

Gitarzysta

Magazyn fanów gitary

Perkusista wrzesień 2019

Perkusista

Magazyn fanów perkusji

Estrada i Studio wrzesień 2019

Estrada i Studio

Magazyn muzyków i realizatorów dźwięku

Estrada i Studio Plus listopad 2016 - styczeń 2017

Estrada i Studio Plus

Magazyn muzyków i realizatorów dźwięku

Domowe Studio - Przewodnik 2016

Domowe Studio - Przewodnik

Najlepsza droga do nagrywania muzyki w domu