product

C.E.C.
HD53N

Firma C.E.C. znana jest przede wszystkim ze swoich oryginalnych napędów paskowych w odtwarzaczach CD, jednak Japończycy oferują także ciekawe wzmacniacze. Wśród nich małe konstrukcje serii 53 - lampowy Tube53 i tranzystorowy HD53N.

Nasza ocena
Wykonanie
Bardzo solidna obudowa i bogactwo jej wnętrza - wszystko w najlepszym gatunku.
Laboratorium
Wybitna!!! HD53N może też pracować jako klasyczny wzmacniacz zintegrowany.
Brzmienie
Brzmienie nasycone, pełne i dokładne. Z głośnikami też radzi sobie całkiem nieźle.
Możesz pobrać ten artykuł w formacie
Artykuł pochodzi z Audio

Podstawą koncepcji wzmacniacza HD53N jest stopień wyjściowy w klasie A, single-ended, ze wspomagającym układem pracującym w klasycznym push-pull. Technologia nazwana LEF - Load Effect Free - polega na tym, że pojedynczy, pracujący na końcu tranzystor wzmacnia jedynie drobne zmiany sygnału, znajdujące się w wąskim paśmie wzmocnienia.

Kiedy sygnał wejściowy jest wyższy i obciążenie wymaga większego prądu, do akcji wkracza układ push-pull. Przy dużych wzmacniaczach to spory problem, aby tak wszystko zgrać, żeby układ reagował wystarczająco szybko; we wzmacniaczu C.E.C. HD53N  jest znacznie prościej - moce są tutaj niewielkie, a jeśli weźmiemy pod uwagę, że główne obciążenie  ego typu konstrukcji stanowią słuchawki o typowej impedancji ok. 100 Ω (min. 32 Ω, maks. 600 Ω), to prądy są tu naprawdę znikome. Ścianka przednia jest bardzo niska, jednak zmieściło się na niej zaskakująco dużo elementów.

Gniazda XLR i duży-jack 

Obok małej gałki wzmocnienia widać okienko, w którym zapalają się niebieskie napisy - trzema przyciskami aktywujemy albo gniazda słuchawkowe na przedniej ściance, albo zaciski głośnikowe na tylnej, ustalamy gain (wzmocnienie) wzmacniacza - "low" lub "high" - a także wybieramy jedno z dwóch wejść: zbalansowane na gniazdach XLR lub niezbalansowane na RCA. Po lewej strony umieszczono dwa gniazda typu "combo"- wymyślone przez Neutrika, łączące w jednej obudowie gniazdo XLR oraz stereofoniczne gniazdo duży - jack. Jedno jest przeznaczone dla zwykłych, wysokiej klasy słuchawek o niskiej impedancji, drugie - dla słabszych słuchawek, w których zazwyczaj brakuje basu. Znacznie bardziej interesujące są elementy XLR.

Słuchawki to z zasady, przetworniki zbalansowane. Niemal zawsze łączy się jednak masy obydwu z nich, ponieważ wzmacniacze słuchawkowe w 99% są niezbalansowane. Żeby skorzystać ze wzmacniacza zbalansowanego, sygnał w takiej ostaci trzeba dostarczyć do słuchawek, a do tego potrzebne są specjalne przewody, zakończone dwoma wtykami XLR - takimi samymi, jak w interkonektach zbalansowanych; właśnie dla tak zmodyfikowanych słuchawek przeznaczone są te dwa gniazda.

Z tyłu mamy wejście niezbalansowane RCA, zbalansowane XLR, gniazdo sieciowe IEC oraz stereofoniczne zaciski głośnikowe. C.E.C. HD53N potrafi oddać 2 x 13 W / 8 omów. To całkiem sporo, dlatego tranzystory końcowe - bipolarne Sankeny - przykręcono do dużych płaskowników, a te z kolei do obudowy, która wspomaga ich chłodzenie.

Kiedy spojrzymy do środka, docenimy wiele technologii i myśli technicznej, które zawarto w tak niewielkim "pudełku". 2/3 środka zajmuje zasilanie. Napięcie dostarczane jest ze stosunkowo dużego transformatora toroidalnego, z osobnymi odczepami dla sekcji napięciowej i prądowej. Najciekawsze są dwa (po jednym na kanał) układy HD-LEF firmy CC Tech. To w nich dokonuje się wzmocnienie sygnału i sterowanie tranzystorami końcowymi.

Jest w nich także układ regulacji wzmocnienia. Podwójny, dość kiepski, bo otwarty potencjometr sprzęgnięty z gałką siły głosu nie znajduje się w torze sygnału, a jest jedynie regulatorem napięcia dla układu IGM - Intelligent Gain Management. Wyjścia słuchawkowe sprzęgnięte są wysokiej klasy kondensatorami CC Tech. Znakomita realizacja bardzo ciekawych pomysłów.

Odsłuch

To typ brzmienia, jaki zwykle dostaje się z dobrze przygotowanego, opartego na EL34, wzmacniacza zintegrowanego, którego transformatory wyjściowe wyposażono w odczepy dla wyjścia słuchawkowego.

Najważniejszym zakresem jest środek pasma. Pięknie to wychodzi przy głosach, jak przy Solveigi Sletthjell ("Good Rain") czy Lisy Gerrard (Lisa Gerrard & Patrick Cassidy, "Immortal Memory"). Wokale pań miały duży wolumen i pokazywane były dość blisko. Zmysłowy element ich śpiewu, tak wiele znaczący dla tych płyt, był ewidentny. Ta namacalność i bliskość jest pewnym odstępstwem od neutralności, bo inne wzmacniacze pokazują to w trochę większym dystansie. Także odsłuch przez kolumny przekonuje, że głosy te, choć rzeczywiście pełne, dojrzałe, nie są aż tak blisko. Zależności przestrzenne nie są oczywiście mocną stroną słuchawek, ale jeśli mamy z nimi do czynienia na co dzień, wyrabia się w nas swego rodzaju automatyczna "transkrypcja" tego, co słyszymy przez kolumny, na to, co mamy na głowie…

Korelacje są oczywiste i choć konkretne elementy, jak odległość pierwszego planu, relacje przestrzenne między wykonawcami, oddawane są w innej manierze, to jednak zawsze jeden sposób odsłuchu ma na drugi konkretne przełożenie. Dlatego też można stwierdzić, że wzmacniacz tranzystorowy CEC-a nieco przybliża pierwszy plan. Objawia się to tym, że ciepły głos, właśnie Solveigi, czy też przepiękny głos Carol Simpson z przygotowanej przez Sinatra Society of Japan płyty "Live (and othervise)" były tuż obok uszu, niemal wlewały się nam do głowy.

Rzecz jest niezwykle przyjemna, być może o to właśnie większości melomanów chodzi w tego typu odsłuchu. Jeśli głos kobiecy jest nieco niższy, to ze słuchawkami np. AKG K701 będzie trochę nosowy. Z HD800 Sennheisera efekt ten jest znacznie mniej wyraźny. Kiedy słuchałem głosów męskich, zarówno wysokich (Yes, "Magnification"), jak i niskich (Frank Sinatra, "Only The Lonely"), nie były one pogrubione, choć po dopiero co podanym opisie wokali damskich można by się tego spodziewać. Artyści mieli dużo oddechu, pokazani byli z fenomenalną dynamiką i trójwymiarowością.

Średnica była przy tym doskonale spięta z wyższym basem. Kiedy uderzała stopa perkusji, to jako pełne, niepodzielone uderzenie. Ważną cechą wzmacniacza C.E.C. HD53N jest koherencja. Mamy dźwięk pozbawiony nerwowości, gładki, ale i dokładny. Bas nie schodzi zbyt nisko, a góra jest nieco zaokrąglona i nie tak rozdzielcza, jak średnica. To wszystko składa się właśnie na "lampowy" charakter i skłania do odsłuchania z własnymi słuchawkami. I jest jeszcze jedna rzecz, o której tylko wspomnę: słuchałem HD53N z kolumnami Harbetha i Reference 3A. Niesamowite, jak fantastycznie może zagrać takie chuchro, jeśli tylko zapewnimy mu łaskawe obciążenie!

Wojciech Pacuła

 

Parametry
C.E.C. HD53N
Produkowany Tak
Wymiary: wys./szer./gł., W przypadku urządzeń testowanych w AUDIO wartość mierzona.
C.E.C. testy
SA710
SOULNOTE
SA710
Wzmacniacze stereo

SoulNote SA710 to egzotyka, jedna z tych ekscentrycznych konstrukcji, które budzą ciekawość, ale i obawy. Wygląda wprawdzie całkiem normalnie, ale wzmacniacz tranzystorowy o mocy 10 W ostatni raz widziałem... Nie – sam sobie zrobiłem, około 30 lat temu. Marka należy do japońskiej fi rmy CSR, a za sukcesem całego przedsięwzięcia stoi bardzo doświadczona ekipa inżynierów z Norinaga Nakazawa na czele, związanych wcześniej z Marantzem i Philipsem.

D-POWER 2x90i
PINK FAUN
D-POWER 2x90i
Wzmacniacze stereo

Mattijs de Vries - założyciel, właściciel i główny konstruktor - zaczynał od warsztatu parającego się głównie apgrejdami urządzeń audio, ale jako że Holendrzy mają wyjątkową smykałkę do biznesu, to działalność szybko się rozrosła. Pink Faun stał się sławny dzięki hi-endowym streamerom - a to gorący temat. Prezentowaliśmy już tego typu urządzenie, a teraz zajmujemy się wzmacniaczem zintegrowanym - jedynym w ofercie firmy.

Classic One mkII
PATHOS
Classic One mkII
Wzmacniacze stereo

Wyrafinowane wzornictwo przyciąga klientów do produktów włoskich nie tylko na rynku audio. Moda się zmienia, ale Hi-Fi, które wychodzi z pracowni włoskich projektantów, może trwać przy dawnych wzorcach. Classic One to wzmacniacz wyjątkowy. Po raz pierwszy zaprezentowano go w połowie lat 90., druga wersja pojawiła się na początku XXI wieku, a trzecia w 2006 roku i pozostaje w ofercie do dzisiaj. Pathos już wtedy odważnie zrywał z typową formą urządzeń, proponując wąskie, niekonwencjonalne "wynalazki".

Live Sound & Installation wrzesień 2019

Live Sound & Installation

Magazyn techniki estradowej

Gitarzysta październik 2019

Gitarzysta

Magazyn fanów gitary

Perkusista październik 2019

Perkusista

Magazyn fanów perkusji

Estrada i Studio październik 2019

Estrada i Studio

Magazyn muzyków i realizatorów dźwięku

Estrada i Studio Plus listopad 2016 - styczeń 2017

Estrada i Studio Plus

Magazyn muzyków i realizatorów dźwięku

Audio październik 2019

Audio

Polski przedstawiciel European Imaging and Sound Association

Domowe Studio - Przewodnik 2016

Domowe Studio - Przewodnik

Najlepsza droga do nagrywania muzyki w domu