BECK Modern Guilt

Modern Guilt
Wykonanie
Nagranie

W 1994 roku Beck śpiewał w swoim największym hicie: "A mój czas to kawałek wosku spadającego na termita, który dławi się drzazgami." - cokolwiek miał wtedy na myśli, życzyłem mu szybkiego powrotu do zdrowia. Obecnie wiemy już, że bez względu na wszystko, nagrał w swoim życiu dwa wielkie albumy: "Odelay" w 1996 i "Sea Change" w 2002 roku. "Modern Guilt" to już czwarty krążek artysty od tej ostatniej jego rewelacji i jednocześnie najlepsza płyta od tego momentu w jego karierze.

Płyta jak na standardy Becka jest dość mroczna, choć tradycyjnie czerpie wiele z różnych gatunków i odnosi się do ich korzeni. Wszystkie pomysły skomasowane są w dziesięciu kompozycjach trwających razem zaledwie pół godziny. Krótko, ale zwięźle. Dobrze słucha się podkładów producenta albumu, Dangera Mouse`a, tak samo jak wokaliz w dwóch piosenkach Charlyn Marshall, bardziej znanej jako Cat Power. Płyta kręci się w odtwarzaczu, podziwia się wszystkie alternatywno-folkowe elementy muzyki Becka - ogólnie pełne zadowolenie. Jednak do czasu.

Nie da się ukryć, że "Modern Guilt" to album, z którym artysta zatrzymał się w miejscu. Tak, jest to lepsze wydawnictwo niż jego ostatnie dzieła, ale tylko dlatego, że zostały na nim wykorzystane rozwiązania, które sprawiły, że wspomniany "Sea Change" czy nawet "Midnite Vultures" stały się popularne i ogólnie uznane. Jak na artystę, którego wiele osób uważa za odkrywcę, to trochę zbyt mało do pełnego sukcesu.

Nienagannie brzmią pesymistyczne teksty, jednak nie są w stanie wyciągnąć całości materiału na wyżyny, na które stać wykonawcę. Zwłaszcza, że w wielu miejscach można było pokusić się o smutniejsze instrumentarium, bardziej pasujące do liryków, z czym jednak mógł mieć problem producent płyty, specjalizujący się w pracy przy pogodniejszych albumach.

Ocena "Modern Guilt" jaka jest, każdy widzi. Chyba jednak trochę krzywdząca, ale trudno jest dać więcej płycie, której brakuje nieco do sukcesu tak pod względem nagrania jak i wykonania kompozycji. Szkoda, bo materiał jest bardzo interesujący i mógł zostać lepiej potraktowany, a wtedy mielibyśmy do czynienia z kolejnym klasycznym albumem Becka.

M. Kubicki
XL Recordings

GATUNKI MUZYKI
Live Sound & Installation marzec 2020

Live Sound & Installation

Magazyn techniki estradowej

Gitarzysta marzec 2020

Gitarzysta

Magazyn fanów gitary

Perkusista marzec 2020

Perkusista

Magazyn fanów perkusji

Estrada i Studio kwiecień 2020

Estrada i Studio

Magazyn muzyków i realizatorów dźwięku

Estrada i Studio Plus listopad 2016 - styczeń 2017

Estrada i Studio Plus

Magazyn muzyków i realizatorów dźwięku

Audio marzec 2020

Audio

Polski przedstawiciel European Imaging and Sound Association

Domowe Studio - Przewodnik 2016

Domowe Studio - Przewodnik

Najlepsza droga do nagrywania muzyki w domu