Nagrody EISA 2017-2018
Nagrody EISA
2017-2018
Morning Phase

BECK
Morning Phase

Rock alternatywny

Co ma Beck czego nie mają inni? Dwanaście całkiem równych albumów na koncie, charyzmę, talent oraz zdolność poruszania się po świecie alternatywy z niebywałą gracją. I choć zdarza się mu potknąć, a czasem stracić rezon, nadal wyprzedza młodych niepokornych nie o krok, a o całe kilometry.

Jedyne czego Beck nie opanował do perfekcji, to dogadzania własnym słuchaczom. Skutecznie potrafi zniechęcić i stawiać wyzwania, ale tylko po to, aby z czasem wracać do jego dokonań z wypisaną na twarzy maksymą mea cupla - myliłem/myliłam się - to w końcu takie dobre. W moim przypadku amerykański scjentolog zrobił na mnie negatywne wrażenie wydanym niemal dziesięć lat temu "Guero" i od tamtej pory zniknął z mojego radaru. Czy słusznie?

Pewnie, że nie. "Morning Phase", album zamykający tuzin krążków sygnowanych jego pseudonimem artystycznym, choć nie należy do dzieł wybitnych, jest albumem wobec którego nie można przejść zupełnie obojętnie. Bo choć już to gdzieś słyszeliśmy, nawet na jego własnych płytach, i tak nie potrafimy odpędzić się od myśli, że to, co prezentuje nam czterdziestoczteroletni kompozytor, jak najbardziej ma sens.

Urodzony w Los Angeles wokalista gra w otwarte karty. Nie zamierza niczego komplikować - co tym razem wychodzi mu na dobre. Niezależnie czy to akustyczne, smutne (a może jednak paradoksalnie z racji na tytuł płyty - pobudzające?) kompozycje, czy popowe nośne refreny jak ten w "Blackbird Chain" lub "Turn Away", Beck udowadnia, choć wcale nie musi, że czuje się pewnie na każdym gruncie.

Krytycy zarzucają "Morning Phase" brak charakteru i siły. Robią źle. Na moje artysta z pełną premedytacją pozwolił sobie na nagranie lżejszego, dość leniwie rozkręcającego się albumu, dzięki czemu Ci, którzy jeszcze nie mieli styczności z jego twórczością, mogą z łatwością wgryźć się w budowany przez artystę klimat i cieszyć ucho lekkością barwy głosu wokalisty. Po prostu Beck wyciągnął rękę do mniej wymagającego odbiorcy, za co mu chwała, bo przypomniał - choćby niżej podpisanemu - że warto wracać do jego nagrań.

Grzegorz "Chain" Pindor
Capitol

Inne płyty
tego wykonawcy
  • Wykonanie
  • Nagranie

Zobacz też:

Inne recenzje
<span>THE WAR ON DRUGS</span> A Deeper Understanding

THE WAR ON DRUGS A Deeper Understanding

<span>DAVID GILMOUR</span> Live at Pompeii

DAVID GILMOUR Live at Pompeii

<span>POGODNO</span> Sokiści chcą miłości

POGODNO Sokiści chcą miłości

<span>ROBERT PLANT</span> Carry Fire

ROBERT PLANT Carry Fire

<span>GRIZZLY BEAR</span> Painted Ruins

GRIZZLY BEAR Painted Ruins

<span>PHOENIX</span> Ti Amo

PHOENIX Ti Amo

<span>BRITISH SEE POWER</span> Let The Dancers Inherit The Party

BRITISH SEE POWER Let The Dancers Inherit The Party

<span>KASABIAN</span> For Crying Out Loud

KASABIAN For Crying Out Loud

 

 

Audio - grudzień 2017

Czytaj bieżący numer na swoim tablecie za darmo!

Kolejna porcja pięciu kolumn głośnikowych w cenie ok. 7000 zł, razem z piątką z poprzedniego numeru, dają dobry przegląd nowości w tej ważnej kategorii, wzbogacony o prezentację ogólnych wątków techniki głośnikowej. Do tego pięć ultranowoczesnych DAC-ów, ...

Kup ten numer Zaprenumeruj Przejrzyj

Newsletter
zapisz się i zyskaj
Zamów newsletter, a co tydzień otrzymasz porcję
wyselekcjonowanych wiadomości ze świata
audio-video i muzyki.
Teraz przy zapisaniu się na
newsletter otrzymasz bieżące
e-wydanie magazynu AUDIO
Okładka Audio