Choć tym razem powstał album, który nie od razu podbije listy. Zbyt dużo jest w tych piosenkach bólu, rozterek i osobistych porażek. Na pierwszy ogień poszedł utwór tytułowy i to był strzał w dziesiątkę. Nośny refren, żwawe tempo i ekstatyczny śpiew stanowią idealne otwarcie.
"One of the Greats" pokazuje nieco inną, folkową-rockową stronę artystki w rozbudowanej orkiestrowej aranżacji. Za produkcję "Everybody Scream" odpowiadają choćby Aaron Dessner z The National, Mark Bowen z Idles i James Ford z Simian Mobile Disco. Ważnym utworem jest "Witch Dance", klimatycznie nawiązujący do tytułu, z tekstem będącym obrazem stosunku ze śmiercią.
Ten utwór dał też pomysł na okładkę albumu. Spokojniejszą stronę płyty reprezentuje "Buckle" z akustyczną gitarą i rozbudowaną warstwą wokalną oraz zamykający dzieło "And Love", tym razem z fortepianem. Rudowłosa artystka pojawi się 7 marca na koncercie w krakowskiej Tauron Arenie.
Universal Music