Everybody Scream

FLORENCE + THE MACHINE
Everybody Scream

Rock
Nasza ocena
Wykonanie:
Nagranie:

Nowa płyta Florence Welsh była jednym z najbardziej wyczekiwanych albumów ubiegłego roku. Brytyjka pełni dziś taką rolę na muzycznej scenie, jaką Kate Bush w latach 80. Zresztą obie artystki wiele łączy. Obie mają własną i spójną wizję kobiecego popumocjonalną, uduchowioną, niemal mistyczną, bogatą aranżacyjnie i na swój sposób przebojową.

Choć tym razem powstał album, który nie od razu podbije listy. Zbyt dużo jest w tych piosenkach bólu, rozterek i osobistych porażek. Na pierwszy ogień poszedł utwór tytułowy i to był strzał w dziesiątkę. Nośny refren, żwawe tempo i ekstatyczny śpiew stanowią idealne otwarcie.

"One of the Greats" pokazuje nieco inną, folkową-rockową stronę artystki w rozbudowanej orkiestrowej aranżacji. Za produkcję "Everybody Scream" odpowiadają choćby Aaron Dessner z The National, Mark Bowen z Idles i James Ford z Simian Mobile Disco. Ważnym utworem jest "Witch Dance", klimatycznie nawiązujący do tytułu, z tekstem będącym obrazem stosunku ze śmiercią.

Ten utwór dał też pomysł na okładkę albumu. Spokojniejszą stronę płyty reprezentuje "Buckle" z akustyczną gitarą i rozbudowaną warstwą wokalną oraz zamykający dzieło "And Love", tym razem z fortepianem. Rudowłosa artystka pojawi się 7 marca na koncercie w krakowskiej Tauron Arenie.

Universal Music

Grzegorz Dusza
Grzegorz Dusza
Absolwent studiów na kierunkach: geografia i ekonomia. Jego pasją jest muzyka, posiada dużą kolekcję płyt - od metalu i indie rocka po soul, folk i piosenkę autorską. Od 1997 r. recenzuje albumy w magazynie AUDIO. W wolnym czasie uprawia sport, zajmuje się ogrodnictwem. Dużą frajdę sprawia mu gra na gitarze, choć tylko amatorsko.
Zobacz artykuły autora
Gatunki muzyki
Podobne brzmienie
logo logo