DENON
Heos 7

O całej rodzinie Heosów pisaliśmy już kilka miesięcy temu, lecz była to "niezobowiązująca" prezentacja, a nie gruntowny test. Wiemy już, że Heosy mogą przybierać różne formy: "dodatków" uzupełniających duże Hi-Fi, jak i samodzielnych systemów w postaci głośników bezprzewodowych, które teraz szczególnie nas interesują. Największy i najdroższy z nich to właśnie "Siódemka", wciąż na tyle poręczna, że można ustawić ją nawet na biurku, a już na pewno w kuchni czy sypialni.

Nasza ocena
Wykonanie
Efektownie przecinające się krawędzie i płaszczyzny, zawansowany układ głośnikowy w formule 2.1 z dodatkiem pary membran biernych.
Funkcjonalność
Łączność LAN i Wi-Fi, podporządkowane aplikacji sterującej dla sprzętu przenośnego, odtwarzanie muzyki wprost ze smartfonów/tabletów, serwerów DLNA, wybranych serwisów strumieniujących i radia internetowego. Jest też port USB (dla plików „lokalnych”). Wspiera WAV i Flac 16/48.
Brzmienie
Siła i dynamika oparta na gęstym, nasyconym dźwięku, mało wysokotonowych fajerwerków, dużo ładnego basu.
Możesz pobrać ten artykuł w formacie
Artykuł pochodzi z Audio

Heos "Siódemka" ma wspólny dla całej serii styl; nie licząc fragmentu dolnej ścianki oraz górnej ozdobnej listwy, Heos jest obleczony maskownicą. Aby nie było jednak zbyt smutno, z przodu doklejono znaczek z logo... właśnie Heosa, bo okazuje się, że to nie tylko nazwa produktu, ale submarka. Na dolnej wklejce czytamy z kolei "Heos by Denon" i dalej posługujemy się już określeniami Heos 3, 5 czy 7, a nie Denon.

Elementy sterujące odnajdujemy na bocznym panelu: dwa przyciski regulacji głośności i trzeci szybkiego wyciszenia. Po przeciwnej stronie umieszczono wyjście słuchawkowe (standard 3,5 mm) – o tym elemencie producenci zwykle zapominają, co wobec niezwykłej popularności słuchawek może dziwić, choć sprawa jest bardziej złożona, niż się początkowo wydaje, i jeszcze do niej wrócę.

Panel przyłączeniowy umieszczono z tyłu, ma on dość klasyczną formę. Jest wejście LAN (wewnątrz także moduł Wi-Fi), gniazdo USB (Heos potrafi odczytywać pliki z nośników doń podłączonych) oraz wejście analogowe (mini-jack), choć nie ulega wątpliwości, że absolutna większość materiałów będzie spływać do Heosa przez sieć komputerową.

Przyciskami na obudowie nie da się kompleksowo sterować urządzeniem, pozwalają one tylko na regulację głośności i szybkie wyciszenie.

Przyciskami na obudowie nie da się kompleksowo sterować urządzeniem, pozwalają one tylko na regulację głośności i szybkie wyciszenie.

W opakowaniu nie ma pilota, a bez niego urządzeniu można się co najwyżej poprzyglądać (co innego bowiem można zrobić z samą regulacją głośności?). Trop wiedzie oczywiście ku smartfonom i tabletom, które przejmują nad tym urządzeniem kontrolę absolutną.

Po zainstalowaniu aplikacji (znów Heos i tylko "by Denon") z dużym prawdopodobieństwem trzeba będzie poczekać, aż urządzenie pobierze wszystkie nowe aktualizacje i po przeładowaniu ponownie zgłosi gotowość. Aplikacja jest jedną z lepszych, jakie widziałem, funkcje ułożono nie tylko intuicyjnie, ale też w graficznie estetyczną całość. Dobierzemy się w ten sposób do zasobów urządzenia mobilnego, serwerów DLNA (np. NAS), zawartości nośników USB (port z tyłu), ale również np. serwisu Spotify czy modułu odpowiedzialnego za radio internetowe.

Wiemy już, jak to działa, więc wróćmy do słuchawek, a raczej słuchawkowego wyjścia. Skoro do obsługi głośnika niezbędny jest i tak smartfon, to zaleta instalowania gniazda słuchawkowego w takim urządzeniu sprowadza się do kwestii nie tyle użytkowych, co jakościowych – można przecież założyć, że zarówno przetwornik cyfrowo-analogowy, jak i sam wzmacniacz słuchawkowy będą w Heosie lepsze niż te w smartfonach czy tabletach.

Rozwinięty układ przetworników – dwie sekcje dwudrożne plus wspólny dla obydwu kanałów niskotonowy, a na dokładkę para membran biernych.

Rozwinięty układ przetworników – dwie sekcje dwudrożne plus wspólny dla obydwu kanałów niskotonowy, a na dokładkę para membran biernych.

Heos sprawnie radzi sobie zarówno z komunikacją sieciową, jak i z przesyłaniem plików, które musi jeszcze później zdekodować. Standardy MP3 oraz WMA i AAC to absolutna podstawa, jeśli chodzi o wymagania dzisiejszych serwisów internetowych. Coraz częściej do głosu dochodzą jednak również pliki nieskompresowane, więc Heos wspiera formaty WAV oraz Flac o rozdzielczości 16 bitów i maksymalnej częstotliwości próbkowania 48 kHz.

Od strony elektroakustycznej urządzenie jest bardzo zaawansowane. Po obydwu stronach przedniego panelu zainstalowano układ dwudrożny, złożony z przetwornika nisko- -średniotonowego oraz kopułki wysokotonowej i skierowany lekko ku górze (front jest pochylony). Dodatkowo układ uzupełnia ulokowany w centrum głośnik niskotonowy (formuła 2.1) a także zainstalowane z tyłu dwie membrany bierne. W sumie mamy więc układ trójdrożny, pięć aktywnych przetworników i pięć dedykowanych im wzmacniaczy.

Do wnętrza obudowy zmieściły się niemal wszystkie układy oprócz zasilacza impulsowego, który przeniesiono do zewnętrznej, całkiem sporej skrzyneczki.

Odsłuch

Denon... pardon, Heos, chce pokazać, że z relatywnie niewielkiej skrzynki da się wyciągnąć duży, a momentami nawet bardzo duży dźwięk. Oczywistym czynnikiem jest tu maksymalny poziom głośności; bez wyraźnych zniekształceń "siódemki" nagłośnią nie tylko gabinet, sypialnię czy kuchnię; próby wykonane w ponad 30-metrowym salonie wykazały, że i tam Heos poczyna sobie śmiało.

Drugą cechę, wcale nie zawsze związaną z głośnością, jest zdolność dotarcia do słuchacza z daleka i pokrycia dźwiękiem o podobnym charakterze dużego obszaru, również poza głównym pomieszczeniem. Pod tym względem Heos 7 przypomina W7 Definitive – "siódemki" to potrafią. Będą więc w stanie zaistnieć w towarzystwie wielu gości na domowej imprezie, ale też dotrą dźwiękiem do swojego właściciela, gdy ten pracuje np. w sąsiednim pokoju.

Zewnętrzny zasilacz jest wyjątkowo potężny, musi dostarczyć napięcie do pięciu wzmacniaczy mocy.

Zewnętrzny zasilacz jest wyjątkowo potężny, musi dostarczyć napięcie do pięciu wzmacniaczy mocy.

Oczywiście Denon Heos 7 nie może równać się potencjałem z parą wolnostojących kolumn, bo zabraknie wtedy... pary, ale rezultaty i tak mogą być zaskakująco satysfakcjonujące. Jest w tym brzmieniu bowiem coś jeszcze, co może się bardzo podobać – Heos 7, nie inaczej niż wiele urządzeń tego testu, bardzo stara się grać niskimi tonami znacznie poważniej. Tym razem jednak nie jest to nerwowy pokaz siły, która w wydaniu tych maleństw jest bardziej żylasta niż mięsista, Denon po prostu potrafi zagrać basem niskim i przyjemnym.

Denon Heos 7 omija dudniące, skrzynkowe brzmienie, oczywiście nie gra jak duże podłogowe "paczki", ale znajduje sposób, żeby chociaż trochę je przypominać… Każdy, kto zna brzmienia znacznie lepszych systemów, może dostrzec w skromnym Heosie przynajmniej ich ślad. Basu jest dużo, ale uderzenia i wybrzmienia potrafią się zatrzymać zarówno "na czas", jak i nie wchodzić na średnicę, lecz zostawić jej należne miejsce na scenie. Dopiero wysokie tony są o pół kroku z tyłu, nie błyszczą, dopełniają gęste, plastyczne brzmienie.

Radosław Łabanowski

DENON testy
Ottava SC-C50
TECHNICS
Ottava SC-C50
Głośniki bezprzewodowe

Kiedy kilka lat temu Technics wracał po długiej nieobecności na rynek audio, na pierwszym etapie przypominania o sobie postawił przede wszystkim na sprzęt wysokiej klasy - powiedzmy nawet, że hi-end. Gdy wszyscy już ochłonęli i zrozumieli, z jaką potęgą mają do czynienia, Technics zajął się (jak to zresztą zaplanował) projektami praktyczniejszymi, a więc w cenach przystępniejszych. Wciąż jednak obowiązuje podział na Panasonica i Technicsa, z których ten drugi ma przywilej oznaczać produkty z wyższej półki. Seria Ottava o pomysł na nowoczesne audio, którego podstawową cechą ma być kompletność, bo chociaż urządzenia mają zróżnicowane formy, to wszystkie można podciągnąć pod hasło all-in-one. W każdym zestawie/ urządzeniu jest źródło, wzmacniacz, głośniki - w jednej lub w kilku obudowach.

Music 5
DYNAUDIO
Music 5
Głośniki bezprzewodowe

Popularność głośników bezprzewodowych jest tak ogromna, że skłania do ich produkowania również firmy, które wcześniej z urządzeniami audio nie miały żadnego doświadczenia, a z dźwiękiem o tyle, o ile był to np. dźwięk odkurzacza lub ekspresu do kawy. Jest jednak wiele udanych, grających na różne sposoby. Jednak najpewniejszym sposobem, gdy nie chcemy długo szukać, jest zwrócenie się do jednego z głośnikowych specjalistów. Wiedza z tej dziedziny najlepiej zaprocentuje również tutaj, a jednym z niekwestionowanych autorytetów jest Dynaudio. Rok temu zaprezentowała całą rodzinę Music. Składa się ona z czterech modeli – od najmniejszego, mieszczącego się niemal w dłoni Music 1, aż po giganta Music 7. Testowaliśmy już Music 3, teraz sięgamy na wyższą półkę.

Pulse 2i
BLUESOUND
Pulse 2i
Głośniki bezprzewodowe

Jeszcze zanim idea sieciowych rozwiązań multiroom opanowała całą branżę, Bluesound zajął ważne miejsce na tym rynku nie tylko z produktami, ale też z wizerunkiem marki skupionej na nowej koncepcji. Pomysł szybko rozprzestrzenił się poza "grajki" samego Bluesounda, objął sprzęt Hi-Fi współpracującej marki NAD, a nawet zespoły głośnikowe Dali. Bluesound podszedł do tematu kompleksowo - podjął się stworzenia rozwiniętego systemu, którego głośnik bezprzewodowy byłby tylko i aż elementem, ale samodzielnym, funkcjonującym zarówno w pojedynkę, jak i w całym zespole. Przygodę z tym sprzętem można zaczynać od różnych urządzeń, my zajmujemy się największym głośnikiem nowej serii "Gen2i" - Pulse 2i.

Live Sound & Installation październik 2019

Live Sound & Installation

Magazyn techniki estradowej

Gitarzysta listopad 2019

Gitarzysta

Magazyn fanów gitary

Perkusista listopad 2019

Perkusista

Magazyn fanów perkusji

Estrada i Studio listopad 2019

Estrada i Studio

Magazyn muzyków i realizatorów dźwięku

Estrada i Studio Plus listopad 2016 - styczeń 2017

Estrada i Studio Plus

Magazyn muzyków i realizatorów dźwięku

Audio listopad 2019

Audio

Polski przedstawiciel European Imaging and Sound Association

Domowe Studio - Przewodnik 2016

Domowe Studio - Przewodnik

Najlepsza droga do nagrywania muzyki w domu