PRO-JECT
Xperience Classic

Platformą tego gramofonu jest znowu "deska" (dokładnie płyta MDF oklejona fornirem i polakierowana), ale tym razem większa i grubsza (40 mm vs 30 mm w modelu Xpression). Zastosowano tu ramię o długości 9 cali, z dużą przeciwwagą, wyprowadzono silnik spod talerza, i wymiary w widoku z góry wzrosły do 460 x 360 mm (Xpression: 415 x 320 mm). Wskutek tego gramofon jest też o 3 kg cięższy.

Nasza ocena
Wykonanie
Duża, ładna podstawa, solidne ramię w całości (z główką) z włókna węglowego.
Funkcjonalność
Podstawowa, manualna zmiana prędkości obrotowej, żadnej automatyki
Brzmienie
Neutralne i dynamiczne, z dobrze rozciągniętymi skrajami pasma i swobodą różnicowania. Zapracuje na siebie w systemach średniej klasy.
Możesz pobrać ten artykuł w formacie
Artykuł pochodzi z Audio

Kolumna ramienia gramofonu Pro-Ject Xperience Classic przymocowana jest do grubego, szerokiego krążka ze stali za pomocą jednej śruby o dużym przekroju. W komplecie dostajemy mały klucz nimbusowy do regulowania VTA. Azymut też regulujemy, ale innym kluczem. Także kardanowe łożysko jest tu większe i, co więcej, nie jest okrągłe, ale eliptyczne, a ma to pomóc w wygaszaniu drgań. Ramię nazywa się 9cc, co oznacza, że zostało wykonane wraz z główką z plecionki włókna węglowego. Wygląda bardzo masywnie - jego średnica jest większa niż w 8.6c.

Podobnie jak w mniejszym ramieniu, tak i tutaj rurka zwęża się w kierunku główki. Przeciwwaga ślizga się po plastikowym trzpieniu, pozwala na montowanie wkładek o masie 7-12 g. Opcjonalnie można dokupić lżejszą, dla wkładek 4-7 g. Kabelki zakończono gniazdami RCA zamontowanymi w metalowej puszce - tak jak w tańszym modelu. Antyskating - to ciężarek na żyłce, przewieszony przez trochę zbyt giętkie "ramię" z drutu. Niezwykle solidnie wygląda most z podstawą spoczynkową ramienia - jest odlewany z aluminium.

W Pro-Ject Xperience Classic nie ma sub-talerza, napęd przenoszony jest bezpośrednio na talerz za pomocą gumowego, bezspoinowego paska o kwadratowym przekroju. Podstawę talerza o masie 2 kg wykonano z płyty MDF i naklejono na nią grubą warstwę winylu. Na całość dokręca się stalową klemę - trzeci element tego "systemu". To dlatego firma mówi o "sandwiczu" z trzech materiałów dobranych tak, aby wibracje były jak najlepiej tłumione. Odwrócone łożysko jest takie samo, jak w Xpression - to stalowa, chromowana oś i mosiężna tuleja z ceramiczną kulką na dnie. Silnik, prawdopodobnie taki sam, zamknięto w cięższej obudowie i podwieszono pod masywniejszym elementem z frezowanego aluminium.

Gramofon Pro-Ject Xperience Classic stoi na trzech wkręcanych nóżkach, wykonanych z aluminiowych stożków i walców, połączonych sorbotanem.

Odsłuch

Jak zwykle przy jakimkolwiek porównaniu, kluczową rolę odgrywa metoda takiego eksperymentu. Mając dwa urządzenia, można je przetestować w kolejności: od tańszego do droższego lub odwrotnie. Pierwsza metoda lepiej wydobywa podobieństwa, druga różnice (ponieważ znacznie łatwiej wskazać elementy, które się pogorszyły niż te, które się poprawiły). Trzecią metodą jest porównanie każdego z nich ze znacznie droższym punktem odniesienia - w moim przypadku był to gramofon SME 20/3 z ramieniem SME Series V.

Wiele słychać już w momencie, kiedy igła po raz pierwszy dotyka płyty... To "ump" jest wbite głęboko w podświadomość, przez co, jeszcze zanim zagra muzyka, uprzedza, z czym będziemy mieli do czynienia. Xpression dobrze mnie do siebie nastawił, ponieważ to "ump" było głębokie i pełne. Nikt oczywiście nie słucha "ump". Sama muzyka zagrała jednak zgodnie z zapowiedzią - brzmienie było nieco ciepłe, z bogatą barwą. I wcale nie ciemne - bardzo korzystne wrażenie sprawiły wysokie tony, które z korkową matą były otwarte i czytelne, bez karykaturalnie "analogowego" wycofania i zaokrąglenia - ciepło dotyczyło środka, a nawet całości, jej harmonii i spójności, lecz wcale nie tłumienia góry pasma.

To jednak tani, prosty gramofon i wielkiego wyrafi nowania ani precyzji nie przyniesie. Średnica nie jest wyraźnie trójwymiarowa, to trochę wina gęstego fluidu, który z jednej strony nadaje wszystkiemu wspaniałą płynność, a z drugiej - maskuje jednak krawędzie i przestrzenność.

Przejście na droższy gramofon przynosi wiele zmian. Jest to niewątpliwie lepsza konstrukcja, zapewniająca większą rozdzielczość i dynamikę. Skraje pasma są lepiej rozciągnięte i defi niowane, nie są to zmiany charakteru o 180 stopni, ale rozwinięcie i odsłonięcie dźwięków wcześniej upraszczanych i kamufl owanych. Średnica też jest lepiej różnicowana... choć już nie tak płynna i "kołysząca", jak z Xpression III. I co najciekawsze - tańszy gramofon wpinamy w każdy niskobudżetowy system, i dostajemy od razu wszystko, co ma do zaoferowania, w tym umiejętność "wypełnienia" brzmienia, a więc przynajmniej częściowego skorygowania zbyt szczupłego dźwięku innych elementów toru. Pro-Ject Xperience Classic ma większy potencjał, ale wymaga większego zachodu i lepiej zrównoważonego systemu - będzie względem niego bardziej neutralny.

W skrócie: Xpression III zagra dobrze niemal wszędzie i ze wszystkim, ale w jego przypadku nie przeskoczymy określonego pułapu nigdzie i z niczym; Pro-Ject Xperience Classic jest bardziej wymagający i w zamian więcej obiecuje, choć też bez przesady... nie jest to gramofon do systemów hi-endowych, ale - przynajmniej - do tych starannie ułożonych. I jeszcze konieczne wyjaśnienie: obydwa gramofony dostarczane są bez wkładki; w teście wykorzystałem mojego Denona DL-103 i, oczywiście, to również miało wpływ na rezultaty brzmieniowe... możecie nawet powiedzieć, że był to test wkładki Denona przeprowadzony za pomocą dwóch gramofonów Pro-Jecta... Tak czy inaczej, różnice między obydwoma gramofonami są określone i sytuacja ta nie powinna poważnie się zmieniać przy innej wkładce.

Parametry
PRO-JECT Xperience Classic
Produkowany Tak
Napęd Paskowy
Ramię Proste
Ilość składników 0
Prędkość obrotowa 33 1/3 i 45
Typ wkładki -
Wymiary: wys./szer./gł., W przypadku urządzeń testowanych w AUDIO wartość mierzona.
PRO-JECT testy
Z2
BOWERS & WILKINS
Z2
Stacje dokujące

Najnowszy produkt Bowers &Wilkins już dwie godziny po wejściu w polski obszar celny rozgrzewał się na moim biurku. Uwielbiam(y) takie exclusivy. Z2 zwiastuje pojawienie się całej rodziny urządzeń wyposażonych w nowe złącze Lightning pod iPhone’a 5 (i inne nowe "Jabłuszka").

DSD500 Cocoon Home
DENON
DSD500 Cocoon Home
Stacje dokujące

Denon wypuścił na rynek dwa wizualnie podobne produkty: przenośnego Cocoona Portable i większego Cocoona Home. Urządzenie jest średnich rozmiarów, lecz ma znaczącą masę (5,4 kg) i jest przemiłe w dotyku, gdy przesuwamy dłonią po rubensowskich kształtach tylnej części obudowy.

OnBeat Venue
JBL
OnBeat Venue
Stacje dokujące

Amerykańska firma ma bardzo bogatą ofertę głośników z dokami do iPodów. Po wzorniczym szaleństwie testowanego poprzednio modelu OnBeat Extreme, bierzemy na warsztat tym razem bardziej kameralny projekt o klasycznej formie - OnBeat Venue.

Live Sound & Installation wrzesień 2019

Live Sound & Installation

Magazyn techniki estradowej

Gitarzysta wrzesień 2019

Gitarzysta

Magazyn fanów gitary

Perkusista wrzesień 2019

Perkusista

Magazyn fanów perkusji

Estrada i Studio wrzesień 2019

Estrada i Studio

Magazyn muzyków i realizatorów dźwięku

Estrada i Studio Plus listopad 2016 - styczeń 2017

Estrada i Studio Plus

Magazyn muzyków i realizatorów dźwięku

Audio wrzesień 2019

Audio

Polski przedstawiciel European Imaging and Sound Association

Domowe Studio - Przewodnik 2016

Domowe Studio - Przewodnik

Najlepsza droga do nagrywania muzyki w domu