Zostań w domu, zamów taniej!
Nie wychodź z domu i zamów online swoje ulubione pisma 20% taniej. Skorzystaj z kodu rabatowego: czytajwdomu
PIONEER
X-HM81

Oferta Pioneera aż buzuje od urządzeń skorelowanych z iPodami i dźwiękiem strumieniowym. Nie licząc klasycznych amplitunerów czy wzmacniaczy, znajdziemy całe mnóstwo różnorodnych systemów audio - od przenośnych głośników, po systemy mikro, mini i makro.

Nasza ocena

Wykonanie
Mocnym punktem są pięknie wykonane monitorki, a duża jednostka centralna wyróżnia się wyświetlaczem LCD i zaawansowanym systemem sterowania.
Laboratorium
Stacja dokująca dla urządzeń Apple (bez formatu Lightning), odtwarzacz CD, moduł sieci Wi-Fi i LAN, obsługa standardów AirPlay oraz DLNA, radio internetowe, port USB z komunikacją z niemal wszystkimi "i" z Apple.
Brzmienie
Szybkie, wyraziste, detaliczne, nieżałujące wysokich tonów, ale najwięcej zalet mające w czystym i naturalnym zakresie średniotonowym.
Artykuł pochodzi z Audio

Jednostka centralna jest duża, przede wszystkim wysoka i głęboka. Cały front - metalowy, razem z pokrętłem głośności. Pioneer utrzymuje przy tym dość minimalistyczny styl; oprócz wspomnianego regulatora, z przodu znajduje się tylko sześć niewielkich przycisków (nie licząc włącznika zasilania), za pomocą których można sterować pracą odtwarzacza i zmieniać źródła.

Wyjątkowo został za to rozbudowany panel gniazd podręcznych, nie tylko z USB, ale także z wyjściem słuchawkowym oraz liniowym wejściem analogowym. Pioneer X-HM81 jest zatem gotowy na każdą okazję. Pozostawiono mechanizm dla płyt CD, chociaż obstawiono go kompletem najnowocześniejszych układów cyfrowych i sieciowych.

Pioneer X-HM81 ma nietypowy wyświetlacz, z matrycą o proporcjach zbliżonych do kwadratu, ale główna różnica polega na jej typie, bowiem posłużono się LCD, który - zamiast informacji tekstowych - wyświetla dowolną grafikę; w ten sposób projektanci zyskali nowe możliwości prezentacji funkcji oraz treści, jak np. okładek odtwarzanych płyt.

Zanim dotrzemy do tylnej ścianki, wypada się zatrzymać nad górnym panelem; znajduje się tam stacja dokująca dla sprzętu Apple, podobnie jak u Denona posłużono się szerokim konektorem (stary typ), współpracującym np. ze smartfonami iPhone 4 lub 4S i niekompatybilnym z najnowszymi modelami 5/5S.

Oczywiście braki te nadrabia port USB znajdujący się z przodu, który - oprócz nośników pamięci - komunikuje się również z (niemal) każdym urządzeniem Apple, w tym z najnowszą generacją iPhone’ów i iPadów.

Pioneer X-HM81 - tylna ścianka

Duża tylna ścianka pozwala luźniej rozlokować wszystkie gniazda, choć nie ma ich bardzo dużo. Podłączymy jedno analogowe źródło liniowe, ewentualnie subwoofer.

Ciekawostką w wielu stacjach dokujących dla iUrządzeń jest wyjście wideo w formacie kompozyt... gdyby ktoś chciał w ten dość archaiczny już sposób podłączyć telewizor.

W systemie Pioneera zaobserwujemy dwie ciekawostki: kompozytowe wyjście wideo (spięte ze stacją dokującą) oraz płaski port rozszerzeń, do którego podłączymy zewnętrzny moduł Bluetooth.
W systemie Pioneera zaobserwujemy dwie ciekawostki: kompozytowe wyjście wideo (spięte ze stacją dokującą) oraz płaski port rozszerzeń, do którego podłączymy zewnętrzny moduł Bluetooth.

Na pochwały zasługują złocenia na wszystkich konektorach RCA. Odpowiednie gniazda antenowe sygnalizują obecność tunera FM, jest też gniazdo anteny Wi-Fi. Na koniec został jeszcze jeden tajemniczy, płaski konektor, oznaczony jako Adapter Port.

Pioneer X-HM81 - Bluetooth i obsługiwane formaty

Przeglądając specyfikację minisystemu, natrafiłem gdzieś na transmisję Bluetooth, ale nie mogłem uruchomić jej w samym urządzeniu, bo się okazało, że taka możliwość pojawi się po dokupieniu specjalnej, zewnętrznej przystawki, którą należy podłączyć do wspomnianego portu. Wzmacniacz w klasie D dostarcza moc 2x50 W.

Dwudrożne monitory zawierają 12-cm przetwornik nisko-średniotonowy i 25-mm kopułkę. Prezentują się znakomicie, mimo umiarkowanych gabarytów są bardzo ciężkie, ich ścianki idealnie polakierowano, również z tyłu nie widać oszczędności w jakości wykonania.

Pioneer X-HM81 nie zawiedzie nas możliwościami układów sieciowych, daleko posunięta integracja ze sprzętem Apple wymusiła stosowanie protokołu Airplay, ale obok niego pojawił się także uniwersalny DLNA oraz moduł tunera wirtualnego vTuner.

Na liście wspieranych formatów jest MP3, WMA, WAV i MPEG4, oczywiście AAC i przede wszystkim Flac. W praktyce Pioneer znakomicie sobie radzi z plikami Flac 24/96, niektóre materiały 24/192 sprawiały mu jednak trudności.

Podręczne USB obsłuży całą gamę sprzętu Apple: iPady, iPody i iPhone`y, ponadto Pioneer ma jeszcze wejście analogowe typu mini-jack oraz wyjście słuchawkowe.
Podręczne USB obsłuży całą gamę sprzętu Apple: iPady, iPody i iPhone`y, ponadto Pioneer ma jeszcze wejście analogowe typu mini-jack oraz wyjście słuchawkowe.

Pojemny wyświetlacz sprowokował wyposażenie Pioneera w zaawansowany system sterujący, dzięki czemu stał się on małym komputerem. Ma to swoje zalety (elastyczność), ale i wady, do których należy zaliczyć dość ospałe wykonywanie komend w menu, zwłaszcza gdy urządzenie jest zajęte np. dekodowaniem jakiegoś "ciężkiego" pliku Flac, z którym nie do końca może sobie poradzić.

Nie jest to z pewnością propozycja dla tych użytkowników, którzy chcieliby na wyścigi przeglądać bibliotekę muzyczną, uruchamiać, wznawiać i przeskakiwać między utworami.

Odsłuch

Pomylić ich nie sposób, ale w brzmieniu systemu Pioneer X-HM81 można znaleźć pewne podobieństwa do tego, co proponuje Denon. Dotyczą one w głównej mierze sposobu prezentacji średnicy pasma - jest mocna i przekonująca, a przy tym rozdzielcza i naturalna.

Można Pioneera wepchnąć w jakąś szafkę, system tego typu będzie nieraz na takie warunki skazany; jednak ustawiony jak trzeba, dostarczy sporej porcji wrażeń, zaskakując czystością i wiarygodnością średnicy. Ta broni się w przypadku dowolnego nagrania, nie ma znaczenia, jaki jest rodzaj muzyki, efekt będzie zawsze co najmniej dobry.

Ciekawe efekty rodzą się również w zakresie niskotonowym, gdzie - mimo braku "mięcha" - dostajemy siłę płynącą ze zwartości. Bas jest krótki i mocny.

Do pełni szczęścia byłaby jeszcze potrzebna szybka, rozdzielcza, dobrze wkomponowana góra. Prawie taka jest... tylko trochę za bardzo szarżuje. Momentami dominuje nad całością, choć może dzięki temu cała prezentacja jest tak odważna i efektowna.

Denon gra zdecydowanie środkiem, Panasonic "niskim środkiem", a Pioneer X-HM81 mocniej akcentuje górę pasma, co wydobywa detale, zaś wielu nagraniom pozwala rozwinąć skrzydła, i choć może się zdarzyć, że będzie tych atrakcji odrobinę za wiele, aby stawiać naturalności najwyższe noty, to do agresywności wciąż jeszcze daleko.

Radek Łabanowski

Specyfikacja techniczna

PIONEER X-HM81
Skład ACD
Przedwzmacniacz gramofonowy Nie
Wyjście słuchawkowe Tak
Wymiary: wys./szer./gł., W przypadku urządzeń testowanych w AUDIO wartość mierzona.
Może Cię zainteresować
PIONEER testy
Live Sound & Installation kwiecień - maj 2020

Live Sound & Installation

Magazyn techniki estradowej

Gitarzysta listopad 2020

Gitarzysta

Magazyn fanów gitary

Perkusista wrzesień - październik 2020

Perkusista

Magazyn fanów perkusji

Estrada i Studio listopad 2020

Estrada i Studio

Magazyn muzyków i realizatorów dźwięku

Estrada i Studio Plus listopad 2016 - styczeń 2017

Estrada i Studio Plus

Magazyn muzyków i realizatorów dźwięku

Audio listopad 2020

Audio

Miesięcznik audiofilski - polski przedstawiciel European Imaging and Sound Association

Domowe Studio - Przewodnik 2016

Domowe Studio - Przewodnik

Najlepsza droga do nagrywania muzyki w domu