The Blues is Alive and Well

BUDDY GUY
The Blues is Alive and Well

Blues

  • Wykonanie
  • Nagranie
Inne recenzje płyt tego wykonawcy

"Blues żyje i ma się dobrze" śpiewa legendarny Buddy Guy na swoim najnowszym albumie. Bluesman skończył właśnie 82 lata i nie zwalnia tempa pracy. Regularnie koncertuje i co dwa, trzy lata wydaje płyty. Jeśli powiem, że coraz lepsze, ktoś może puknąć się w czoło.

Tak, bo bluesa docenia się tym bardziej, im więcej ma się siwych włosów na głowie. W zalewie nic nieznaczących płyt artysta, który jest znakomitym gitarzystą, świetnie śpiewa, a przy tym wie, jak powinna brzmieć muzyka atrakcyjna dla słuchaczy, wyróżnia się szczerym przekazem.

Po sukcesie poprzedniego albumu "Born to Play Guitar" (Grammy 2016) Buddy Guy wyruszył w trasę koncertową po Ameryce otwierając występy gitarzysty Jeffa Becka. Niech to nikogo nie zdziwi - rock jest popularniejszy od bluesa. Eric Clapton i Beck podkreślają na każdym kroku, jak wiele nauczyli się od swojego idola. Trzeba do tego dodać Keitha Richardsa, który razem z Beckiem wziął udział w nagraniu utworu "Cognac". To pięciogwiazdkowy "koniak" blues-rocka w wersji V.S.O.P.

Trzech geniuszy gitary w jednym utworze! A w temacie "You Did the Crime" na harmonijce zagrał Mick Jagger. Jakiż piękny blues wyszedł z tego spotkania! Album "The Blues is Alive and Well" trzeba mieć, sam sięgam do niego co rano, by wzbudzić w sobie falę pozytywnej energii.

Marek Dusza
Silvertone/Sony Music

Audio - październik 2018

Czytaj bieżący numer na swoim tablecie za darmo!

Od głośników bezprzewodowych za 3 tysiące do high-endowych kolumn za 30 tysięcy; od amplitunerów wielokanałowych za 3 tysiące do wzmacniaczy lampowych za 30 tysięcy... Każdemu polecamy dokładnie to, czego szuka i na co go stać, a wszystkim - dobre testy, które ...

Kup ten numer Zaprenumeruj Przejrzyj