Nagrody EISA 2017-2018
Nagrody EISA
2017-2018
Absence

BLINDEAD
Absence

Post metal

Najnowszy album tuzów polskiego post-metalu przynosi dawkę dość rozczarowujących dźwięków dla tych, którzy oczekiwali kolejnego mocarnego ciosu od Pomorzan. "Absence", to krążek utrzymany w lżejszym, mroczniejszym i intrygującym klimacie, który nie ma nic wspólnego z poprzednimi dokonaniami zespołu.

Momentami ciężko uwierzyć, że to w ogóle Blindead - ale to dobrze, bo ponoć dźwięki a`la odmetalizowana Katatonia były zamierzone od początku istnienia grupy. Pytanie tylko, dlaczego dopiero teraz i czy lżejsza wersja Blindead jest tą ostateczną.

Z pewnością w wywiadach ta kwestia zostanie poruszona. Zresztą nawet jeśli Katatonia - albo inaczej - szwedzkie, smutne, rockowe granie, jest tutaj punktem wyjścia dla nowego rozdziału w historii Blindead, dźwięki oferowane na "Absence" nie są odwzorowaniem twórczości zespołu Jonasa Renske. To raczej luźna i miejscami naprawdę bardzo swobodna interpretacja takich nastrojów, w dodatku umiejętnie urozmaicona znakomitym wykorzystaniem instrumentów dętych i smyczkowych w sposób nieoczywisty.

A fragmentaryczny schizofreniczny klimat ("c7" plus solo na saksofonie w roli głównej) potęgują emocje wzbudzane przez Pomorzan. Właśnie - to co mnie najbardziej urzeka w tym wydawnictwie, pomijając jak zawsze doskonały koncept formy wydania albumu, to możliwość wejścia w świat bohatera  "Absence". Trudne i szargane egzystencjalnym dylematami uniwersum zmusza do refleksji na temat życia i śmierci - a jak się okazuje, nawet kontaktów pozagrobowych pozwalających spojrzeć na świat z innej perspektywy.

W kwestii samej muzyki brak metalowego kopa jest jak dla mnie największą zaletą tego albumu, dlatego łykną go zarówno wielbiciele Szwedów, jak i lubujący się w leniwych klimatach zwolennicy Earth i ambientowych projektów.

Epicki wymiar płyty dociera do słuchacza dopiero po kilku odsłuchach - i bardzo dobrze, bo do takich albumów, pełnych skrajnych, niemal histerycznych emocji i doskonałej narracji wraca się z niekłamaną przyjemnością - choć dzieło to jest wybitnie smutne. Zresztą jak zawsze. Polski album roku. Bez dwóch zdań.

Grzegorz "Chain" Pindor

Inne płyty
tego wykonawcy
  • Wykonanie
  • Nagranie

Zobacz też:

Inne recenzje
<span>ZŁE PSY</span> Duma

ZŁE PSY Duma

<span>QUEENS OF THE STONE AGE</span> Villains

QUEENS OF THE STONE AGE Villains

<span>RAMMSTEIN</span> Rammstein: Paris

RAMMSTEIN Rammstein: Paris

<span>SOEN</span> Lykaia

SOEN Lykaia

<span>DEEP PURPLE</span> InFinite

DEEP PURPLE InFinite

<span>PERCIVAL SCHUTTENBACH</span> Strzyga

PERCIVAL SCHUTTENBACH Strzyga

<span>VADER</span> The Empire

VADER The Empire

<span>METALLICA</span> Hardwired… To Self-Destruct

METALLICA Hardwired… To Self-Destruct

 

 

Audio - grudzień 2017

Czytaj bieżący numer na swoim tablecie za darmo!

Kolejna porcja pięciu kolumn głośnikowych w cenie ok. 7000 zł, razem z piątką z poprzedniego numeru, dają dobry przegląd nowości w tej ważnej kategorii, wzbogacony o prezentację ogólnych wątków techniki głośnikowej. Do tego pięć ultranowoczesnych DAC-ów, ...

Kup ten numer Zaprenumeruj Przejrzyj

Newsletter
zapisz się i zyskaj
Zamów newsletter, a co tydzień otrzymasz porcję
wyselekcjonowanych wiadomości ze świata
audio-video i muzyki.
Teraz przy zapisaniu się na
newsletter otrzymasz bieżące
e-wydanie magazynu AUDIO
Okładka Audio