W kinach można było zobaczyć film z muzyką i udziałem zespołu Metallica w reżyserii Węgra Nimróda Antala, twórcy głośnych "Kontrolerów". Jego fabuła jest dość prosta. Oto młody członek ekipy koncertowej dostaje zlecenie odebrania niezwykle ważnej przesyłki. Rutynowe z pozoru zadanie przeradza się w surrealistyczną odyseję, którą ilustruje muzyka Metalliki.
Filmowi "Metallica Through The Never" towarzyszył dwupłytowy soundtrack z wyborem utworów zarejestrowanych podczas ubiegłorocznych występów legendy thrashu w kanadyjskich miastach Edmonton i Vancouver. Nawet w oderwaniu od obrazu słucha się go znakomicie.
Muzycy potrafią nieźle przyłoić, popisać się melodyjnymi riffami i efektownymi solówkami. Hałas, który dobywa się z głośników, to miód na uszy każdego metalowca. Nie zabrakło metallikowych klasyków, na czele z "One", "Master Of Puppets", "Nothing Else Matters" i "Enter Sandman".
Grzegorz Dusza
UNIVERSAL