PIONEER
BDP-5IFD

W tym sezonie, po raczej ostrożnym początku, Pioneer zaatakował rynek Blu-ray ze znacznie większym impetem. Zapowiedziano nie jeden czy dwa, jak w przypadku konkurencji, ale aż cztery odtwarzacze.  Blu-ray coraz śmielej zakrada się także do systemów wielokanałowych Pioneera.

Testy porównawcze
BDP-5IFD
PANASONIC
DMP-BD55
Nasza ocena
Wykonanie
Okazała, duża obudowa, wydzielona płytka audio ze świetnymi konwerterami, na oddzielnym module procesor wizyjny.
Laboratorium
Kompletne wyposażenie w wyjścia. Wolne i głośne działanie mechanizmu, brak specyfikacji BD Live i połączenia sieciowego.
Brzmienie
W stereo dobrze zrównoważone, jak na odtwarzacz Blu-ray wyjątkowo naturalne i bogate.
Możesz pobrać ten artykuł w formacie
Artykuł pochodzi z Audio

Pioneerowi udało się zbudować luksusowe i okazałe urządzenie za niewielkie pieniądze. Odtwarzacz jest wysoki, gruby  i majestatyczny, czarny front wykonano wprawdzie z plastiku, ale i tak robi dobre wrażenie, zwłaszcza że tuż pod nim kryją się duże, srebrne nóżki, zaopatrzone w gumowe podkładki.

Pioneer BDP-51FD przypomina droższe modele: szuflada na płytę jest duża, powyżej znajduje się już znacznie mniejszy wyświetlacz. Pioneer wprowadza nowy styl wzorniczy do kolejnych produktów A/V. Jego wyróżnikiem są ciemne, błyszczące powierzchnie, więc na froncie szybko pojawią się odciski palców. Oprócz przycisku do otwierania i zamykania szuflady są tu podstawowe funkcje transportu oraz jeden bardzo wygodny dodatek – służący do szybkiego przełączania parametrów wyjścia wideo, pozwalający uniknąć stresu, zwłaszcza przy pierwszym podłączaniu i konfiguracji systemu.

Na tylnym panelu jest tyle miejsca, że bez trudu zmieściły się wszystkie ułożone w logicznym porządku wyjścia. Zdublowano analogowe gniazda audio tak, by niezależnie pojawił się komplet 7.1 oraz stereofoniczna para 2.0. Swoje miejsce ma także analogowy panelik wideo z przekrojem przez wszystkie standardy - od kompozytu poczynając, poprzez S-Video, a na komponencie kończąc. Dla porządku pojawiła się także "stara" cyfrowa dwójka oraz - obowiązkowo - HDMI. Trochę straszy duża kratka i umieszczony za nią spory wentylator, ale w trakcie pracy nie jest on na szczęście uciążliwy.

Groźny radiator

Pioneer BDP-51FD jest wyposażony w komplet dekoderów audio (Dolby TrueHD i DTS HD) Pioneer BDP-51FD jest zgodny z profilem 1.1 i dodatkami Bonus View, nie znajdziemy tutaj specyfikacji BD Live, czym może się pochwalić mały Panasonic. Za to menu ekranowe jest w Pioneerze przepiękne; stonowana, ciemna kolorystyka pozwala się skupić i łatwo odnaleźć niezbędne funkcje. Pilot, chociaż bez podświetlenia, oferuje dość zbliżone (ale nie identyczne) grupy funkcjonalnych przycisków, co wystarczy do sprawnej obsługi. Niestety, zakłóca ją nadmiernie wydłużona obudowa sterownika.

W sporym chassis jest wystarczająco dużo miejsca, by zmieściły się wszystkie układy i wciąż pozostało bardzo dużo wolnej przestrzeni. Pioneer rozlokował elementy na trzech głównych płytkach oraz zakamuflowanym za ekranem w przedniej ścianie panelem sterowania. Napęd to konstrukcja samego Pioneera z oznaczeniem BDV-104XA; komunikuje się on z układami za pomocą szybkiego interfejsu SATA. Na dolnej płytce umieszczono całą elektronikę sterującą, ale przede wszystkim uzbrojony w groźnie wyglądający radiator procesor wizyjny. To też autorska konstrukcja Pioneera. Jeśli nie zdecydujemy się na wyjście HDMI, sygnał będzie konwertowany w układach Analog Devices. Świetnie prezentuje się także moduł audio z czterema (wyjścia stereo i kanały przednie z 7.1 to sygnał z jednego konwertera) dwukanałowymi przetwornikami Wolfsona.

Dźwięk i obraz

Pod względem brzmienia Pioneer BDP-51FD bije na głowę wszystkie odtwarzacze Blu-ray poniżej 2000 zł, z jakimi mieliśmy dotąd do czynienia. Muzyki z Pioneera da się słuchać z przyjemnością. Dźwięk jest wyrównany, żywy, dynamiczny i szczegółowy, bas się nie ciągnie, wysokie tony są nienagannie czyste. Nie było także niespodzianki w trybie wielokanałowym, gdzie Pioneer zbudował wiarygodną przestrzeń i dawał dużą energię w dynamicznych scenach.

Obraz z płyt Blu-ray robi ogromne wrażenie, ale taką sentencję można by prawdę mówiąc przypisać większości współczesnych źródeł BD. Pioneer BDP-51FD generuje delikatne, minimalnie osłodzone barwy, nie gubi jednak detaliczności, mnóstwo szczegółów pojawia się w jasnych partiach, ciemne obszary są delikatnie maskowane, ale perfekcyjnie oczyszczone z wszelakiego brudu. Ta cecha sprawia, iż kapitalne efekty osiągnięto na płytach DVD, które niemal całkowicie gubią cyfrowość pojawiającą się często na dużych ekranach. W kinie, kiedy oddalimy audiofilskie wzorce i oczekiwania, dostrzeżemy emocjonalny, pełen życia przekaz.

Odważna, sypiąca iskrami detali i wybrzmień góra pasma ma może trochę zbyt dużo do powiedzenia. Dialogi prowadzone są odważnie, wychodzą do słuchacza – całość przykuwa uwagę i świetnie nadaje się do promowania kina domowego opartego na nowym nośniku.

Blu-ray – rozrywka dla cierpliwych

Blu-ray od początku istnienia zachwyca jakością obrazu; obserwując krótkie prezentacje czy to w sklepie, czy u znajomych, podziwiamy sekwencje o nadzwyczajnej wyrazistości i kolorystyce. W codziennym użytkowaniu źródła nowego formatu mogą trochę popsuć zdrowie. Przyzwyczajeni do szybkości, z jaką działają niemal wszystkie nowoczesne urządzenia - czy to MP4, czy DVD - będziemy zaskoczeni powolnym, a w związku z tym irytującym zachowaniem odtwarzaczy Blu-ray. Sytuacja i tak uległa dużym zmianom na lepsze, bo jeszcze rok, dwa lata temu oczekiwanie na odpowiedź odtwarzacza po wciśnięciu przycisku Power zbliżało się, a nawet przekraczało minutę!

W tym czasie, jak w polskim filmie, nic się nie działo. Najnowsze modele, m.in. testowane urządzenia Panasonica i Pioneera, wskazują na pewien postęp w tej dziedzinie, ale nie jest to jeszcze przełom. Panasonic potrzebuje ok. 22 sekund (od włączenia zasilania), do momentu wciśnięcia funkcji open i załadowania płyty. W przypadku Pioneera czas ten jest o ok. 6 sekund dłuższy.

Podobną "chwilę" (ale zależy to już od konkretnej płyty) poczekamy od momentu wydania komendy zamknięcia szuflady do startu głównego menu. Gdy w trakcie oglądania zdecydujemy się jednak zmienić plany, odtwarzacz również nie będzie skory do natychmiastowego zwrócenia dysku - ta operacja potrwa od kilku do kilkunastu sekund. Wreszcie tyle samo poczekamy na wyłączenie urządzenia, czego na szczęście nie musimy już oglądać... Na razie obsługa odtwarzacza Blu-ray to ćwiczenie cierpliwości.

Parametry
PIONEER BDP-5IFD
Obraz Miękki, pastelowy, z płyt DVD z wyraźnym wygładzeniem, nie tak dosłowny jak konkurent. Materiał HD już znacznie bardziej ekspresyjny, szczegółowy i dynamiczny.
Produkowany Tak
Rodzaj Blu-ray
Dekodery surround DD-TRUEHD, DTS HD
Wymiary: wys./szer./gł., W przypadku urządzeń testowanych w AUDIO wartość mierzona.
PIONEER testy
PIONEER UDP-LX800
UDP-LX800

Pod koniec ubiegłego roku Pioneer zaprezentował dwa odtwarzacze UHD BD - UDP-LX500 oraz UDP-LX800. To obecnie jedne z nielicznych "ambitnych" źródeł Ultra HD Blu-ray, więc Pioneer nie ma w tym zakresie wielkiej konkurencji. Dla tańszego modelu UDP-LX500 rywal jest właściwie jeden - Cambridge Audio CXUHD - ale topowy UDP-LX800 to już samotny lider. To prestiż, ale i wyzwanie. Umiejętność czytania płyt UHD BD nie jest może czymś nadzwyczajnym, lecz tutaj chodzi o coś więcej - o topowe źródło A/V, a więc również o odtwarzacz muzyki, który spełni wymagania audiofilów. Taka uniwersalność jest od zawsze pożądana, chociaż trudna do osiągnięcia. Po płytach SACD i DVD-Audio przyszedł czas na wydawnictwa muzyczne Blu-ray audio (również z mixami 5.1). Dla tych, którzy chcieliby mieć dobre źródło i na taką okazję, UDP-LX800 wydaje się idealnym rozwiązaniem.

OPPO UDP-205
UDP-205

Pomijając początkowe perypetie związane z rywalizacją formatów HD DVD i Blu-ray, ten drugi, zwycięski, jest z nami już od dekady. Nie zdobył on jednak tak mocnej, wręcz monopolistycznej pozycji, jak w swoim czasie DVD. Pomysłem na jego rewitalizację jest "ucieczka do przodu", która de facto oznacza wprowadzenie kolejnego standardu - Ultra HD Blu-ray.

PIONEER BDP-LX88
BDP-LX88

BDP-LX88 wyposażony jest w dwa fi zyczne wyjścia HDMI, oznaczone jako Main oraz Sub. Wraz z rozbudowanymi możliwościami konfiguracji i dystrybucji sygnałów tworzą one ciekawe narzędzie pozwalające na zoptymalizowanie pracy całego systemu.

Live Sound & Installation październik 2019

Live Sound & Installation

Magazyn techniki estradowej

Gitarzysta październik 2019

Gitarzysta

Magazyn fanów gitary

Perkusista październik 2019

Perkusista

Magazyn fanów perkusji

Estrada i Studio październik 2019

Estrada i Studio

Magazyn muzyków i realizatorów dźwięku

Estrada i Studio Plus listopad 2016 - styczeń 2017

Estrada i Studio Plus

Magazyn muzyków i realizatorów dźwięku

Audio październik 2019

Audio

Polski przedstawiciel European Imaging and Sound Association

Domowe Studio - Przewodnik 2016

Domowe Studio - Przewodnik

Najlepsza droga do nagrywania muzyki w domu