Patient Number 9

OZZY OSBOURNE
Patient Number 9

Metal
Nasza ocena
Wykonanie:
Nagranie:

Biorąc pod uwagę stan zdrowia Ozzy’ego Osbourne’a w ostatnich latach, nagranie tej płyty to prawdziwy cud. Szczęśliwie po ostatniej operacji nie doskwiera mu już tak bardzo ból kręgosłupa i może poruszać się bez pomocy osób trzecich.

Chcesz częściej widzieć nasze artykuły w Google? Dodaj Audio do ulubionych źródeł

"Patient Number 9" nie jest prostą kontynuacją wydanego dwa lata temu krążka "Ordinary Man". Oba wydawnictwa łączy co prawda postać Andrewa Watta, gitarzysty California Breed i producenta płyt Post Malone oraz Lany Del Rey, ale zupełnie inna była koncepcja nagrań. Kompozytorem piosenek jest tu Ozzy Osbourne, a do ich zagrania zaprosił cały garnitur rockowych gwiazd.

Imponująco wygląda zestaw gitarzystów, bo to i jego dawny kompan, słynący z ognistej gry Zakk Wylde, partner z Black Sabbath, mistrz ciężkich riffów – Tony Iommi, Mike McCready z Pearl Jam, a do tego jeszcze Jeff Beck i Eric Clapton z legendarnych The Yardbirds.

Na basie zagrali: Robert Trujillo z Metalliki, Duff McKagan z Guns N’ Roses i Chris Chaney z Jane’s Addiction, a za perkusją zasiedli Chad Smith z Red Hot Chili Peppers i niedawno zmarły Taylor Hawkins z Foo Fighters.

Muzycy tej klasy nie mogli nagrać słabej płyty. Rockowy duch nie opuszcza Ozzy’ego, który nie wyklucza możliwości ruszenia w trasę koncertową, czego próbką był krótki występ na zakończenie Igrzysk Wspólnoty Brytyjskiej.


Sony Music

Chcesz częściej widzieć nasze artykuły w Google? Dodaj Audio do ulubionych źródeł
Grzegorz Dusza
Grzegorz Dusza
Absolwent studiów na kierunkach: geografia i ekonomia. Jego pasją jest muzyka, posiada dużą kolekcję płyt - od metalu i indie rocka po soul, folk i piosenkę autorską. Od 1997 r. recenzuje albumy w magazynie AUDIO. W wolnym czasie uprawia sport, zajmuje się ogrodnictwem. Dużą frajdę sprawia mu gra na gitarze, choć tylko amatorsko.
Zobacz artykuły autora
Gatunki muzyki
Podobne brzmienie
logo logo