CAMBRIDGE AUDIO
CXR120

CXR120 ma trudne zadanie. Jego konkurentami są cztery japońskie, monumentalne konstrukcje, uzbrojone po zęby w dekodery, konwertery, procesory dźwiękowe i mnóstwo regulacji. Producent doskonale zdaje sobie sprawę, w jakiej znajduje się sytuacji, i przyjmuje odpowiednią linię obrony.

Nasza ocena
Wykonanie
Firmowa elegancja i styl serii CX, solidna podstawa klasycznych końcówek mocy - duży transformator i radiator. Nowoczesny procesor surround.
Funkcjonalność
Proste menu, obsługa dość łatwa, jak na amplituner AV. Brak Dolby Atmos. Obsługa BT i USB z asystą aplikacji dla urządzeń mobilnych. Niewygodna lokalizacja modułu WLAN. Pilot bardzo dobry, choć nie uniwersalny. Nie ma wejścia gramofonowego. Obecny komplet 7.1 dla zewnętrznego dekodera, nie ma wyjść na końcówki mocy. Nie obsługuje dodatkowych stref.
Laboratorium
Wysoka moc (2 x 110 W/8 Ω, 2 x 170 W/4 Ω, 5 x 70 W/8 Ω, 5 x 90 W/4 Ω), wyjątkowo - jak na amplituner AV - dobry odstęp od szumu (87 dB), niskie zniekształcenia.
Brzmienie
W stereo z wyjątkową kulturą, nasycone, plastyczne, uporządkowane, z dobrą rozdzielczością i przestrzennością. W trybie wielokanałowym bliżej i bardziej zdecydowanie.
Możesz pobrać ten artykuł w formacie
Artykuł pochodzi z Audio

Firma dystansuje się od cyfrowego "wyścigu zbrojeń" pisząc w karcie produktu: "Dla firmy Cambridge najważniejsza jest jakość dźwięku". I co mi zrobicie? Rzeczywiście - dźwięk jest najważniejszy.

Instrukcja obsługi jest zachęcająca, ma raptem 17 stron, podczas gdy inni producenci... jeden z nich przygotował dokumentację blisko 400-stronicową. Czy Cambridge Audio CXR120 jest tak genialnie prosty w obsłudze? Na tle konkurencji jest bardziej "przystępny", ale części informacji w instrukcji zwyczajnie brakuje lub trzeba je wywnioskować z innych danych. Bryła obudowy jest oczywiście duża, ale nie monstrualna. Sprawia bardzo solidne wrażenie dzięki grubemu, oczywiście metalowemu, panelowi frontowemu. Zamiast przednich nóżek jest charakterystyczna płoza.

Nóżki są jednak trzy: dwie z tyłu i dodatkowa - mniejsza - pod transformatorem. Wyświetlacz jest stosunkowo niewielki, chociaż przykryty dużym oknem. W jego czterech narożnikach znajdują się podstawowe przyciski podręcznych funkcji razem ze stosownymi podświetleniami: obsługą tunera, włącznikiem "direct", przełącznikiem źródeł (też na dwóch miniaturowych przyciskach) oraz obsługą menu. Ta ostatnia funkcja działa kapitalnie; między opcjami przechodzi się kręcąc gałką, a poprzez wciśnięcie jej zatwierdza się wybrane ustawienia.

Cambridge całkowicie zrezygnował z analogowych przyłączy wizyjnych, między innymi dlatego na tylnym panelu jest sporo wolnego miejsca.

Cambridge całkowicie zrezygnował z analogowych przyłączy wizyjnych, między innymi dlatego na tylnym panelu jest sporo wolnego miejsca.

Na froncie mamy też gniazdo słuchawkowe, wejście HDMI/MHL, USB oraz mini-jack na urządzenie przenośne. Na tylnym panelu nie ma tłoku. Komplet HDMI składa się z sześciu wejść i dwóch wyjść, przełączają one 4K (60 Hz, 4:4:4), z tym standardem nie jest kompatybilne wejście na przednim panelu. Jedno z wyjść HDMI obsługuje kanał zwrotny audio (ARC).

Wewnętrzny procesor wizyjny potrafi upskalować sygnały do 4K. Poza HDMI, CXR120 nie ma innych przyłączy wideo. W strefie audio mamy już mieszankę wejść analogowych (trzy) i cyfrowych (cztery). Jest też wejście 7.1 (na zewnętrzny dekoder wielokanałowy, dedykowane w praktyce odtwarzaczowi CXU). Wyjścia LFE są dwa i jedno wyjście stereofoniczne (analogowa parka RCA).

Włączenie do sieci internetowej może odbyć się przez LAN lub WLAN. Ten ostatni zaprojektowano w formie modułu zintegrowanego z anteną, całość wkłada się w wejście USB. Wybrano jednak dość niefortunne miejsce – antenki nie da się postawić (rozłożyć), ponieważ powyżej znajduje się gniazdo wyjściowe HDMI - uniemożliwia to wetknięty tam przewód. Drugie USB na tylnym panelu jest przewidziane na moduł Bluetooth BT100. Ten element nie jest dostarczany wraz amplitunerem, trzeba go oddzielnie dokupić.

Zestaw analogowych gniazd audio jest w sumie dość skromny, ale nie zabrakło w nim wejścia 7.1.

Zestaw analogowych gniazd audio jest w sumie dość skromny, ale nie zabrakło w nim wejścia 7.1.

Cambridge Audio CXR120 - połączenia sieciowe

Sieciowość Cambridge Audio CXR120 zorganizowano w sposób dość nietypowy. Po połączeniu z domowym routerem nic się nie dzieje, ekran telewizora jest czarny jak smoła, chociaż potencjalnie powinien być już dostęp do bezpłatnego radia internetowego. Otóż amplituner wymaga pobrania i zainstalowania aplikacji Cambridge Connect na urządzeniu przenośnym (Android lub iOS), dopiero wówczas całość zaczyna funkcjonować. Związane są z tym pewne ograniczenia, mobilny sterownik staje się niezbędny (ale to przecież jedna z najwygodniejszych metod zarządzania dużą biblioteką muzyki), by uruchomić funkcje strumieniowania (np. z dysku NAS), lecz podobne ograniczenia występują również w przypadku funkcji Bluetooth, a także podłączonych do amplitunera nośników USB.

Ze wszystkich źródeł (sieciowych i lokalnych) Cambridge Audio obsługuje pliki PCM 24 bit/192 kHz. Są też Spotify Connect i radia internetowe. Na tylnym panelu jest zestaw aż sześciu gniazd mini-jack. Dwa z nich służą do włączenia CXR120 w system sterowania Cambrigde Audio, dwa kolejne są wyjściami na emitery IR, ostatnia para to triggery 12V. Jest również port szeregowy RS232. Można także zmieniać parametry CXR120 za pośrednictwem przeglądarki internetowej.

Set-up głośnikowy ustawiamy automatycznie lub manualnie. Pierwsza metoda wymaga oczywiście użycia mikrofonu (w zestawie), który włącza się w gniazdo na przednim panelu.

Siedem wzmacniaczy CXR120 można wykorzystać tradycyjnie, uruchamiając system 7.1/7.2. Jest także opcja przekierowania dwóch końcówek mocy do obsługi dodatkowych, przednich głośników efektowych, które instaluje się nad przednimi.

Wnętrze obudowy prezentuje się znakomicie. Z dużym toroidalnym transformatorem sąsiaduje podzielony na sekcje radiator z 14 tranzystorami mocy. Tuż za gniazdami HDMI znajduje się płytka z układami cyfrowymi, audio i wizyjnymi. Do konwersji C/A użyto ośmiokanałowego CS42528 (24 bit/192 kHz).

Wnętrze obudowy prezentuje się znakomicie. Z dużym toroidalnym transformatorem sąsiaduje podzielony na sekcje radiator z 14 tranzystorami mocy. Tuż za gniazdami HDMI znajduje się płytka z układami cyfrowymi, audio i wizyjnymi. Do konwersji C/A użyto ośmiokanałowego CS42528 (24 bit/192 kHz).

Odsłuch

Brzmienie Cambridge Audio CXR120 oczarowało mnie spokojem i miękkością, połączeniem powagi i delikatności.

Jak zwykle, rozpocząłem od "zwyczajnej" płyty stereofonicznej. CA gra uważnie, z dbałością o niuanse, ale wcale nie nazbyt szczupło i chimerycznie. Większość dźwięków jest solidna i nasycona, średnie tony pokazują się w dość obfitych kształtach, czasami są wręcz grube, jednak pozostają w bezpiecznym dystansie, nie przytłaczają ani nie rozlewają się, nie zamazują subtelniejszych zdarzeń – na ich tle, albo obok nich, słychać dużo "drobnicy" związanej z całkiem wyrazistą, błyszczącą, ale i uprzejmą górą pasma; dobra detaliczność jest bardzo odległa od zimna, napastliwości i wyostrzeń. Przestrzeń budowana przez amplituner była rozległa, jednocześnie CXR120 sugestywnie pozycjonował instrumenty, pamiętając zarówno o konturach, jak i plastyczności.

Bas był moim ulubionym połączeniem odrobiny miękkości i odpowiedniej kontroli. Nie był mistrzem świata w żadnej kategorii, ale dobrze sobie radził w każdym momencie i był gotów pracować bardziej na rzecz muzyki niż swojej własnej pozycji. Fundament był mocny, ale podporządkowany – był właśnie podstawą, z której korzystało całe brzmienie, gęste i dobrze nasycone; sam bas nie wyskakiwał z twardością i uderzeniami mocniejszymi, niż bym się spodziewał po znanych mi nagraniach.

Moduł WLAN ulokowano trochę niefortunnie - montuje się go w gnieździe USB, po podniesieniu zasłania wyjście HDMI; można ją oczywiście odchylić, ale wtedy na amplituner będzie potrzebna głębsza półka. Również moduł BT w postaci dongla (trzeba dokupić) osadza się w gnieździe USB.

Moduł WLAN ulokowano trochę niefortunnie - montuje się go w gnieździe USB, po podniesieniu zasłania wyjście HDMI; można ją oczywiście odchylić, ale wtedy na amplituner będzie potrzebna głębsza półka. Również moduł BT w postaci dongla (trzeba dokupić) osadza się w gnieździe USB.

Cambridge Audio CXR120 grał trochę "od niechcenia", zaangażowanie w moc rytmu było niby niewielkie, ale w chwilach próby okazywało się, że wzmacniacz ma odpowiednio dużo siły i zwinności, aby błyskawicznie przejść do ataku. Ostatecznie trzeba jednak stwierdzić, że CA nie jest amplitunerem heavy-metalowym, chropawe i surowe nagrania brzmiały w jego wykonaniu trochę za mało ostro.

Przełączenie na tryb wielokanałowy ukazało bardzo gęste zagospodarowanie przestrzeni, wydarzenia stały się bliższe; nie jest to jeszcze otulenie słuchacza, ale już ścisłe otoczenie go. Efekty dookólne pozostawały tylko efektami, lecz miały swoją rolę do odegrania, nie były tylko statystami.

Miałem wrażenie, że w tym trybie amplituner grał bardziej twardo i ostro, zwłaszcza przy wyższych poziomach głośności – w sam raz dla nagrań koncertowych, będziemy masowani basem i smagani wysokimi tonami, chociaż brzmienie w stereo wcale tego nie zapowiadało. Aby poznać możliwości tego amplitunera, trzeba go przesłuchać w różnych warunkach – nie zawsze jest taki kulturalny, jak zasugerują to niektóre płyty stereo; ani taki żywiołowy, jak w wielokanałowych materiałach koncertowych.

- Końcówki mocy: 7
- Dekodery: DD, DD-EX, DD Plus, DPLII, DPLIIx, DPLIIz, Dolby True HD, DTS Digital Surround, DTS HD High Resolution Audio, DTS HD Master Audio, DTS Neo:6, DTS 96/24, DTS-ES Matrix 6.1, DTS-ES, Discrete 6.1
- Konwerter wideo: tak
- Skaler obrazu: 4K
- Wejścia wideo: 7 x HDMI
- Wyjścia wideo: 2 x HDMI
- Wej./wyj. analogowe audio: 3 x RCA/1 x RCA - Wej. podręczne: USB, HDMI, 1 x mini-jack audio
- USB: 1 x przód
- Wej. gramofonowe: – - Wyj. na subwoofer: 2 x
- Wej. wielokanałowe: 7.1
- Wyj. na zewnętrzne końcówki mocy: –
- Wej. cyfrowe: 2 x coax., 2 x opt.
- Wyj. cyfrowe: –
- Wyj. słuchawkowe: tak
- Zaciski głośnikowe: zakręcane
- Pilot uniwersalny: nie
- iPOD/iPhone/iPad: –
- Funkcje strumieniowe: Spotify, radio internetowe
- Flac: 24 bity/192 kHz
- DSD: –
- Dodatkowe strefy/obsluga: –/ –
- Komunikacja: LAN, WLAN, BT (opcja – BT100) - Gniazda systemowe: RS232, 2 x wyj. trigger 12V, 2 x wyj. IR, 1 x wej./wyj. IR systemowe

Grzegorz Rogóż

Parametry
CAMBRIDGE AUDIO CXR120
Rodzaj Amplitunery
Ilość końcówek 7
Moc8 [W] 2K 110
Moc4 [W] 2K 170
Wejścia / wyjścia video HDMI
Skaler 4K
Dekodery surround DD, DD-EX, DD Plus, DPLII, DPLIIx, DPLIIz, Dolby True HD, DTS Digital Surround, DTS HD High Resolution Audio, DTS HD Master Audio, DTS Neo:6, DTS 96/24, DTS-ES Matrix 6.1, DTS-ES Discrete 6.1
Wymiary: wys./szer./gł., W przypadku urządzeń testowanych w AUDIO wartość mierzona.
Laboratorium
Rys. 1. Cambridge Audio CXR120 - pasmo przenoszenia.
Rys. 1. Cambridge Audio CXR120 - pasmo przenoszenia.
Laboratorium Cambridge Audio CXR120

Cambridge dostarcza względnie (na tle innych producentów) dużo informacji o mocy wyjściowej swojego amplitunera. Przy 8 omach mamy się spodziewać 2 x 100 W (stereo) lub 5 x 60 W, a przy 4 omach – 2 x 155 W.

Brakuje informacji o mocy w trybie wielokanałowym przy obciążeniu 4-omowym, ale sami się tym zajmiemy, skoro obciążenie 4-omowe jest ofi cjalnie dozwolone. W naszych pomiarach każda z końcówek, wysterowana niezależnie, ma moc 112 W przy 8 omach i 182 W przy 4 omach. W układzie dwukanałowym dostajemy odpowiednio: 2 x 110 W i 2 x 170 W; a w trybie pięciokanałowym: 5 x 72 W i 5 x 89 W.

Ucieszy nas wyjątkowo niski, jak na amplituner AV, poziom szumów równy -87 dB, dzięki czemu dynamika sięga 107 dB (mimo że CXR120 ma w tym gronie najniższą moc).

W pasmie przenoszenia (rys.1) widać lekkie ograniczenie ze strony najwyższych częstotliwości, ale już poza pasmem akustycznym spadek -3 dB pojawia się przy ok. 70 kHz dla 8 omach i 60 kHz przy 4 omach. Najsilniejszą harmoniczną w spektrum (rys. 2) jest druga, której poziom wynosi jednak niskie -84 dB, widać jeszcze nieparzyste, ale wszystkie już znacznie poniżej -90 dB.

Na rys. 3. zniekształcenia THD+N poniżej 0,1 % są dostępne dla mocy wyjściowej już 0,3 W przy 8 omach oraz 0,6 W przy 4 omach.

CAMBRIDGE AUDIO testy
Viso HP70
NAD
Viso HP70
Słuchawki

Viso HP70 to pierwsze słuchawki bezprzewodowe NAD-a, w sumie dopiero drugie w ofercie firmy, dodane do wprowadzonych 5 lat temu (i wciąż pozostających w sprzedaży) Viso HP50. NAD porusza się w tej dziedzinie ostrożnie, jednak można liczyć na to, że to, co zrobi, będzie bardzo dobre, skoro nie realizuje swoich projektów "na wyścigi".

Space One Wireless
KEF
Space One Wireless
Słuchawki

Najświeższe i najbardziej luksusowe propozycje słuchawkowe KEF-a zostały wyróżnione w specjalny sposób - znakiem Porsche Design Sound. Tak, to ten Porsche, którego studio projektowe daje wsparcie różnym "inicjatywom" - torebki, zegarki, smartfony... Pod szyldem PD KEF oferuje obecnie trzy modele: douszne Motion One, nauszne Space One i ich wersję bezprzewodową Space One Wireless.

H8i
B&O PLAY
H8i
Słuchawki

B&O Play ma w ofercie trzy modele nauszne i bezprzewodowe - H4, H8i i H9i. Najnowsze są te ostatnie, ale H8i, którymi się zajmujemy, też trafiły do sprzedaży niedawno. Pod pewnymi względami są nawet bardziej atrakcyjne od H9i, bowiem czas ich pracy na jednym ładowaniu sięga aż 45 godzin.

Live Sound & Installation wrzesień 2019

Live Sound & Installation

Magazyn techniki estradowej

Gitarzysta wrzesień 2019

Gitarzysta

Magazyn fanów gitary

Perkusista wrzesień 2019

Perkusista

Magazyn fanów perkusji

Estrada i Studio wrzesień 2019

Estrada i Studio

Magazyn muzyków i realizatorów dźwięku

Estrada i Studio Plus listopad 2016 - styczeń 2017

Estrada i Studio Plus

Magazyn muzyków i realizatorów dźwięku

Audio wrzesień 2019

Audio

Polski przedstawiciel European Imaging and Sound Association

Domowe Studio - Przewodnik 2016

Domowe Studio - Przewodnik

Najlepsza droga do nagrywania muzyki w domu