Test CAMBRIDGE AUDIO CXN100 - Odtwarzacze strumieniowe

CXN100

Wyposażony w nową wersję platformy strumieniowej StreamMagic i nowy przetwornik C/A ESS Technology. Współpracuje z każdym serwisem, obsłuży wszystkie pliki, aż do 32/768 (a może "tylko" 32/384) i DCD512. Jest dla tych, którzy chcą usłyszeć absolutnie wszystko. Za kompleksową analizę i obiektywną ocenę streamera odpowiada Radek Łabanowski, ekspert z wieloletnim doświadczeniem na rynku audio.

Marka CAMBRIDGE AUDIO
Cena 5 000 zł
Dostępność w 27 sklepach Sprawdź, gdzie kupić
Dystrybutor Audio Center Poland Zobacz ofertę dystrybutora
Artykuł pochodzi z Audio 1/2026
Kup teraz
Nasza ocena
Wykonanie Pełnowymiarowa obudowa, w technicznym, stalowo-szarym stylu Cambridge Audio. Nowa wersja platformy strumieniowej StreamMagic i nowy przetwornik C/A ESS Technology.
Funkcjonalność Współpracuje z każdym serwisem, obsłuży wszystkie pliki, aż do 32/768 (a może "tylko" 32/384) i DCD512. Dobre wyposażenie w wejścia i wyjścia, jest USB- -DAC, nie ma HDMI ani wyjścia słuchawkowego. Regulacja głośności na wyjściach RCA i XLR. Słabe standardy BT.
Brzmienie Wyczynowo detaliczne, precyzyjne, przejrzyste. Rozdzielczość, różnicowanie, monitorowanie.

Kto spóźnił się na oryginalny CXN, a potem przegapił jego drugą wersję, ten może teraz kupić następcę – CXN100, który wyraźnie nawiązuje do tamtego klasyka, ale w pewnych kwestiach jest zupełnie inny.

Na dość wczesnym etapie rozwoju urządzeń strumieniujących, Cambridge Audio przygotowało jedną z najbardziej wszechstronnych i cenionych konstrukcji. CXN odtwarzał wszystko, co trzeba było odtworzyć, działał szybko i niezawodnie, a jego dźwięk, łączący w niecodzienny sposób precyzję z gładkością, przekonywał nie tylko zwolenników płyt CD, ale i winyli.

Cambridge Audio CXN100 - wzornictwo i obsługa

Na pierwszy rzut oka obecny model wygląda niemal identycznie. Zachowano formę, kolorystykę (charakterystyczną dla Cambridge Audio stalową szarość), układ poszczególnych elementów i sposób obsługi. A jednak Cambridge Audio CXN100 nabrał ogłady i eleganckiego minimalizmu. Zrezygnowano z umieszczonego wcześniej na froncie gniazda USB, przy strumieniowej wszechstronności odtwarzanie muzyki z pendrajwów to już niemal anachronizm, ale gdyby ktoś jednak chciał, znajdzie je z tyłu obudowy.

Centralnie ulokowano kolorowy wyświetlacz; nieco większy niż poprzednio i o wyższej rozdzielczości. Pokaże okładki, podstawowe informacje tekstowe i bardziej zaawansowane detale techniczne (o przetwarzanym sygnale). Nie jest dotykowy, CXN100 wciąż obsługuje się hajfajowo, a nie smartfonowo. Przyciski pozwalają na sterowanie odtwarzaniem, jest też pokrętło regulacji głośności – o ile taką funkcję włączymy.

Do zdalnego sterowania jest przeznaczona aplikacja mobilna – nowoczesna i przejrzysta, szybka i wszechstronna… ale to wciąż "tylko" aplikacja, a nie konwencjonalny pilot. Dokładnie (choć już nerwowo) przetrzepałem opakowanie, ale takowego nie znalazłem. Poprzednie CXN-y miały piloty … I komu to przeszkadzało? Pocieszeniem jest informacja, że pilot można dokupić.

Cambridge Audio CXN100 - strumieniowanie i złącza

Włączam CXN100 i czuję się "zaopiekowany". Nie ma to jeszcze związku z muzyką, ale dobre wrażenie wynika z szybkich i prawidłowych reakcji na polecenia; funkcje są zorganizowane logicznie i nie ma ich zbyt wiele. Cambridge Audio CXN100 po prostu gra muzykę, zamiast wpychać sieciowo-smartfonowe bajery.

W porównaniu do poprzednika wyświetlacz "urósł" i jest bardziej czytelny.
W rolę zdalnego sterowania wciela się przede wszystkim mobilna aplikacja, tradycyjny pilot można dokupić.
 
Tradycyjne przyciski dyskretnie wkomponowano w tło wyświetlacza.

Cambridge Audio CXN100 jest jednak tak znakomicie wyposażony w gniazda wejściowe i wyjściowe, jakby miał wejść w rolę centrum dużego systemu. Zazwyczaj wystarczy połączenie z siecią, które może być przewodowe (LAN) lub bezprzewodowe (Wi-Fi). Jedna z dwóch anten służy do transmisji Bluetooth (kodowanie SBC i AAC).

Cambridge Audio od lat stosuje własną platformę strumieniową o nazwie StreamMagic, a w modelu CXN100 mamy jej najnowszą, już czwartą (Gen 4) wersję. Na długiej liście obsługiwanych serwisów i standardów niczego nie zabrakło. Zaczynamy od duetu Spotify Connect i Tidal Connect, by przejść do równie uniwersalnej, ale już typowo mobilnej dwójki – Apple AirPlay 2 i Google Chromecast. Listę zamyka certyfi kat Roon.

Urządzenie przyjmuje sygnał także z "klasycznych" źródeł, ma aż dwa wejścia USB (jedno dla nośników pamięci, drugie pracuje w trybie USB-DAC). Są również wejścia i wyjścia optyczne oraz współosiowe. Do CXN100 nie dotarło jednak coraz bardziej popularne HDMI, nie ma też wyjścia słuchawkowego.

Wyjścia analogowe RCA plus XLR mogą dostarczać sygnał o ustalonym lub regulowanym poziomie. 

Wokół CXN100 można zbudować niemały system.
 Wyjścia analogowe są zarówno niesymetryczne, jak i zbalansowane, mogą mieć stały lub regulowany poziom napięcia.
Odtwarzacz ma nawet dwa wejścia USB – dla źródeł w formule USB-DAC i niezależnie dla nośników pamięci.

Cambridge Audio CXN100 - elektronika

Najważniejszym obszarem zmian w tym modelu jest zastosowanie nowego przetwornika cyfrowo-analogowego; w "starym" CXN (V2) były stosowane układy Wolfson – wciąż cenione za brzmienie – ale ich parametrami trudno się już chwalić… w przeciwieństwie do układu ESS Technology ES9028Q2M.

Cambridge deklaruje nawet, że CXN100 potrafi przyjąć strumień PCM 32 bit/768 kHz, jednak wspomniany ESS obsłuży "tylko" 32 bit/384 kHz. Zazwyczaj jest odwrotnie i to sekcje wejściowe nie wykorzystują pełnego potencjału konwertera.

Pełną zgodność mamy natomiast w przypadku DSD (512). Cambridge przyznaje, że sam konwerter ESS ma tak doskonałe filtry cyfrowe, że zrezygnowano z własnych rozwiązań w tym zakresie (dostępnych w module StreamMagic).

Układy analogowe wraz z cyfrowymi zajmują największą z płytek drukowanych, kolejna jest przeznaczona dla StreamMagica, a ostatnia – dla zasilacza, tym razem impulsowego.

Cambridge Audio CXN100 - odsłuch

Wrażenia są podobne jak przy Bluesound Node Icon, dźwięk jest detaliczny, bezpośredni, monitorujący i absorbujący. I jak się okaże, dwa pierwsze streamery z tego porównania wyczerpują pulę urządzeń grających w takim stylu i z takimi kompetencjami. Kto więc szuka brzmienia w tym sensie "nowoczesnego", rozdzielczego i precyzyjnego, nie musi czytać kolejnych raportów, pozostaje mu wybrać wśród tych dwóch.

Cambridge Audio CXN100 w swoim zamiłowaniu do szczegółów i przejrzystości jest chyba jeszcze bardziej zdeterminowany i bezkompromisowy niż Icon Node. Tam bas uderzał mocniej, a pierwszy plan był przysunięty, co w sumie kreowało dźwięk mocny, skupiony i bliski, natomiast Cambridge to bardziej wyrafinowany, chłodniejszy, ultraprecyzyjny popis selektywności, różnicowania, rozplanowania, lokalizacji. 

To sprzęt dla tych, którzy chcą usłyszeć absolutnie wszystko

I którzy nie boją się związanych z tym niespodzianek i częściej niż rzadziej ujawniających się ostrości i szorstkości. To nie jest bezpieczna oaza ciepłej melodyjności, lecz gra "totalna", ze wszystkim na wierzchu.

Rozbieranie tego brzmienia na poszczególne zakresy ma mniejszy sens, bowiem w gruncie rzeczy jest ono zrównoważone, spójne i konsekwentne w całym pasmie. Rozdzielczość często kojarzymy ze szczegółowością, a nawet rozjaśnieniem wysokich tonów, lecz Cambridge Audio CXN100 nie wyciąga detali na pierwszy plan w znaczeniu przestrzennym, lecz pokazuje je w czystej głębi.

Bas jest twardy, konturowy, rzeczowy. Oczywiście nie ma żadnych problemów z rytmem, kontrolą, szybkością, dzięki CXN100 dowiemy się znacznie więcej o technice gry i nagrania. Dęte są bardzo bogate: chrapliwe, cierpkie, świdrujące. Skrzypce czasami łaskawie okażą miękkość, ale często zgrzytają, demonstrując współpracę drewna, metalu, jelit i końskiego włosia… Tak, z CXN niemal to wszystko widać.

Całą elektronikę audio, a także zasilacz, przysunięto do tylnej ścianki.
Nowy moduł platformy strumieniowej jest dokręcony do głównej płytki drukowanej, a na jego ekranie znajduje się napis Just Press Play – tak właśnie CXN100 działa, bez skomplikowanych funkcji i mnóstwa regulacji.
 Zasadnicza zmiana dotyczy przetwornika C/A – Wolfsona zastąpił ESS Technology.

Koniec wyścigu?

Obserwując rozwój przetworników DAC, a później odtwarzaczy strumieniowych, analizowaliśmy ich możliwości w zakresie odtwarzanych sygnałów i plików. Bity i kiloherce pozwalały już na wstępie oszacować poziom zaawansowania technicznego, nowoczesności i nierzadko były najważniejszym drogowskazem.

Licytacja wśród samych producentów trwała długo, wręcz wydawało się, że działają oni w cichym porozumieniu z serwisami oferującymi pliki; jedna strona "podkręcała" parametry muzyki, druga rasowała sprzęt, tak aby był sobie w stanie z nimi poradzić.

Dzisiaj nawet urządzenia znacznie tańsze od CXN100 potrafi ą w tej materii niemal wszystko. Sam Cambridge Audio również nie od wczoraj obsługuje każdy typ plików, jaki można spotkać. Takim sufi tem w przypadku formatu PCM okazała się rozdzielczość 32 bitów i częstotliwość próbkowania 768 kHz, a dla wariantu DSD – ośmiokrotność częstotliwości bazowej, a więc DSD512.

Cambridge Audio CXN100 dorzuca jeszcze dekodowanie MQA; dzisiaj w taki sposób już w zasadzie nikt nie "nadaje", ale jakaś część plików w tym standardzie mogła jeszcze komuś zostać.

Tak czy inaczej, cały ten wyścig można już (na szczęście) uznać za zakończony (lub przynajmniej wstrzymany). Zorientowaliśmy się, że dwukrotne podniesienie częstotliwości próbkowania bardzo często nie daje zauważalnych zmian, a źródeł poprawy należy już szukać gdzie indziej. Dostawcy muzyki kuszą nas teraz hasłem... Dolby Atmos. A potem wymyślą coś jeszcze innego.

Specyfikacja techniczna
Sieć LAN/Wi-Fi
Bluetooth (kodowanie) AAC, SBC
PCM 32 bit/768 kHz
DSD x512
MQA Tak
Wejścia analogowe Nie
Wyjścia analogowe RCA, XLR
Wejścia cyfrowe Toslink/Coax/USB-A/ USB-DAC
Wyjścia cyfrowe Toslink/Coax
Strumieniowanie Spotify Connect, Tidal Connect, Google Chromecast, Apple AirPlay 2
Korekcja akustyki Nie
Wyjście słuchawkowe Nie
Testy porównawcze
CAMBRIDGE AUDIO testy Zobacz więcej
CAMBRIDGE AUDIO aktualności Zobacz więcej
Najnowsze testy Zobacz więcej
logo logo