WHARFEDALE
SPC 10

Czy nawet ostatniemu subwooferowi testu uda się pokazać coś, o czym jeszcze nie przeczytaliśmy na poprzednich stronach? Podobne elementy pojawiały się już częściowo w innych modelach, ale tutaj mamy zebranych wiele znanych atutów, co pozwala stwierdzić, że widzimy "nową jakość".

Nasza ocena
Wykonanie
W firmowym stylu, z zaokrąglonymi bokami, a nawet frontem; 10-calowy głośnik przeniesiony na dolną ściankę. Dużo wariantów kolorystycznych.
Laboratorium
Niskie zejście (-6 dB przy 26 Hz) i dobry poziom maksymalny (114 dB).
Możesz pobrać ten artykuł w formacie
Artykuł pochodzi z Audio

Oto argumenty. Obudowa subwooera Wharfedale SPC-10 nie jest prostopadłościanem, wygięte są ścianki boczne i przednia; wpisuje się to w firmowy styl, większość kolumn Wharfedale jest projektowana według takiego schematu. Podobną formę (ale nie taką samą) ma subwoofer Paradigma, tutaj efekt estetyczny wzmacnia "wyczyszczenie" przedniej ścianki - głośnik został przesunięty na dolną, a nie jest on byle jaki, bo 10-calowy.

Oznacza to konieczność zastosowania wysokich nóżek (mają one formę kolców, a nie stóp, jak w REL-u), co jednak nie wyeliminowało wyodrębnionej płyty cokołu; wygląda ona naturalniej, gdy znajduje się bliżej podłogi, ale tak jak jest, nie przeszkadza, bo nie wystaje poza obrys właściwej obudowy. Konstrukcja ta dostępna jest ponadto w wersji wykończonej lakierem fortepianowym, która mimo iż o 300 zł droższa (2000 zł), też zmieściłaby się w zakresie cenowym naszego testu.

Mimo że bez głośnika na froncie, Wharfedale SPC-10 oglądany od frontu nie jest zupełnie "goły". Dwa regulatory - poziomu i górnej częstotliwości granicznej - które zwykle znajdują się z tyłu, na płycie wzmacniacza, przeniesiono na front. Przypomnijmy, że do standardowego zestawu regulacji należy jeszcze przełącznik polaryzacji (fazy; rzadziej jej płynna regulacja). Wybór dwóch wspomnianych jest trochę niekonsekwentny.

W Sub 660 Jamo z przodu znajduje się tylko potencjometr poziomu, z którego rzeczywiście korzystamy nieco częściej niż z regulacji fi ltrowania i fazy - tę powinniśmy ustawić (raz na zawsze) dla danego systemu i ulokowania subwoofera; poziom zasadniczo też, ale tutaj może się zdarzyć, że chcemy mieć po prostu trochę mniej lub więcej basu.

Po co jednak na co dzień gmerać w filtrowaniu? A jeżeli już, to dlaczego równocześnie nie w fazie? Na to znam odpowiedź - ponieważ większość użytkowników w ogóle się do fazy nie dotyka, nie wiedząc, czego za jej pomocą szukać... Ostatecznie jednak lepiej mieć łatwy dostęp do dwóch regulatorów niż do żadnego, więc wypada Wharfedale pochwalić za ów panelik kontrolny.

Co więcej, gdzieś znajduje się czujnik ruchu, który powoduje jego automatyczne podświetlenie, gdy zbliża się użytkownik, co oczywiście pomaga podczas seansów w zaciemnionym pomieszczeniu. Przełącznik fazy znajdujemy z tyłu, razem z bogatym zestawem gniazd - są zarówno nisko-, jak i wysokopoziomowe, te pierwsze jako para stereofoniczna i niezależny RCA dla sygnału LFE; jest też stereofoniczna para oznaczona jako wyjście, a pozwala ona przerzucić dalej sygnał (bez żadnej ingerencji w jego charakterystykę), np. do drugiego subwoofera. Wzmacniacz ma mieć moc ciągłą 215 W i szczytową 450 W, pracuje w klasie D.

Zarówno Wharfedale SPC-10, Castle, jak i Mission należą do koncernu IAG, być może dlatego wyjątkowo szeroki wybór wariantów wykończenia, jaki mamy przy Castle, a który jest dla tej firmy tradycyjny, wpłynął na decyzję o przygotowaniu podobnej atrakcji również w ramach Wharfedale; chociaż nie będą to tym razem naturalne forniry, lecz folia drewnopodobna, to możliwość wyboru wśród aż 8 opcji (w tym czarny błyszczący) na pewno da mu przewagę nad wieloma konkurentami.

W serii SPC znajdziemy trzy modele, ich symbole (SPC-8, SPC-10, SPC-12) najbardziej przewidywalnie wiążą się ze średnicą zastosowanego przetwornika niskotonowego, wszystkie konstrukcje wykorzystują obudowę zamkniętą.

Andrzej Kisiel

Parametry
WHARFEDALE SPC 10
Produkowany Tak
Poziom max. (dB) 0
Dolna częstotliwość graniczna 26-28
Wymiary 38 x 35 x 31
Wymiary: wys./szer./gł., W przypadku urządzeń testowanych w AUDIO wartość mierzona.
Laboratorium
Wharfedale SPC 10

Przy wszystkich komplementach, jakie otrzyma sam subwoofer za jego dobre i bardzo dobre parametry, nie mogę nie wetknąć szpili tym, którzy przygotowali firmową informację - jak bowiem można pogodzić pasmo przenoszenia, które ma wynosić 35-125 Hz, z regulacją górnej częstotliwości granicznej (bo to chyba ma oznaczać "crossover range") w zakresie 30-150 Hz?

Regulacja w obydwie strony przekracza granice pasma przenoszenia! Ja wiem, że Chuck Norris szybciej stoi, niż ja biegam... Fakty są następujące: częstotliwość fi ltrowania, odmierzaną spadkiem -6 dB, możemy przesuwać płynnie od 65 Hz (charakterystyka czerwona) aż do 160 Hz (niebieska), poprzez 90 Hz w pozycji środkowej pokrętła (zielona); dodatkowo w trybie LFE (żółtozielona) możemy sięgnąć aż do 400 Hz.

Bardzo nisko SPC-10 nie "odetniemy", ale połączymy go nawet z małymi satelitami, a do zewnętrznego filtrowania (w trybie LFE) wtrącać się nie będzie. Dolna częstotliwość graniczna, przy najniższym fi ltrowaniu, to 26 Hz, a przy najwyższym (i trybie LFE) ; jest też stereofoniczna para oznaczona jako wyjście, a pozwala ona przerzucić dalej sygnał (bez żadnej ingerencji w jego charakterystykę), np. do drugiego subwoofera. Wzmacniacz ma mieć moc ciągłą 215 W i szczytową 450 W, pracuje w klasie D.

Zarówno Wharfedale, Castle, jak i Mission należą do koncernu IAG, być może dlatego wyjątkowo szeroki wybór wariantów wykończenia, jaki mamy przy Castle, a który jest dla tej firmy tradycyjny, wpłynął na decyzję o przygotowaniu podobnej atrakcji również w ramach Wharfedale; chociaż nie będą to tym razem naturalne forniry, lecz folia drewnopodobna, to możliwość wyboru wśród aż 8 opcji (w tym czarny błyszczący) na pewno da mu przewagę nad wieloma konkurentami.

W serii SPC znajdziemy trzy modele, ich symbole (SPC-8, SPC-10, SPC-12) najbardziej przewidywalnie wiążą się ze średnicą zastosowanego przetwornika niskotonowego, wszystkie konstrukcje wykorzystują obudowę zamkniętą.

Andrzej Kisiel

WHARFEDALE testy
CTA408
COPLAND
CTA408
Wzmacniacze stereo

Nawet najsłynniejszym i największym firmom sukces nie jest dany raz na zawsze. Pojawiają się, trwają, a potem (nie)spodziewanie znikają. Historia Coplanda jest wyboista, usłana wzlotami i... W latach 80. Copland wyrósł na autorytet w dziedzinie wzmacniaczy, sławę przyniosły mu modele CTA401 oraz CTA501. W latach 90. rozbudowano ofertę, również o odtwarzacze CD. Dzisiaj jest ona ponownie skupiona na wzmacniaczach (jedyny wyjątek to przetwornik cyfrowo-analogowy DAC215); mamy do wyboru dzielony CTA305/CTA506 oraz zintegrowane CTA405 (dostępny w dwóch odmianach) i CTA408 - najnowszy w ofercie.

E-480
ACCUPHASE
E-480
Wzmacniacze stereo

Accuphase w zasadzie nie wywołuje wśród audiofilów kontrowersji. Wszyscy tę markę znają i szanują, chyba każdy chciałby mieć jakiegoś "Accu", ale na takie "szczęście" potrzeba więcej kasy. Firma zasłużyła sobie na taką reputację 40-letnią historią, konsekwentnie wysoką jakością dźwięku, będącą pochodną technicznej solidności, staranności i fachowości projektantów, co z perspektywy naszych testów widać też w pomiarach laboratoryjnych. Każdy może słyszeć "po swojemu", ale obiektywne parametry zaświadczają, że pochwały dla brzmienia nie są w tym przypadku ani trochę naciągane.

SV-200
VINCENT
SV-200
Wzmacniacze stereo

Wzmacniacze w formatach charakterystycznych dla kompletnych miniwież widzimy ostatnio coraz częściej. Vincent SV-200 wchodzi w ten nowoczesny nurt z rozwagą i elementami konserwatywnymi. Kompaktowa obudowa z jednej strony, z drugiej – klasyczny układ obudowany ostrożnie kilkoma dodatkami. Wyłania się z tego bardzo atrakcyjny produkt, bowiem SV-200 ma w zanadrzu jeszcze co najmniej jedną gorącą niespodziankę. Aby zachęcić i podkreślić audiofilskie ambicje, Vincent proponuje znany u siebie klimat – lampy, a dokładnie konstrukcję hybrydową. W każdym takim przypadku Vincent eksponuje lampy przysunięte do przedniej ścianki i widoczne przez okrągłe okno, a na dodatek dodatkowo podświetlone.

Live Sound & Installation wrzesień 2019

Live Sound & Installation

Magazyn techniki estradowej

Gitarzysta wrzesień 2019

Gitarzysta

Magazyn fanów gitary

Perkusista wrzesień 2019

Perkusista

Magazyn fanów perkusji

Estrada i Studio wrzesień 2019

Estrada i Studio

Magazyn muzyków i realizatorów dźwięku

Estrada i Studio Plus listopad 2016 - styczeń 2017

Estrada i Studio Plus

Magazyn muzyków i realizatorów dźwięku

Audio wrzesień 2019

Audio

Polski przedstawiciel European Imaging and Sound Association

Domowe Studio - Przewodnik 2016

Domowe Studio - Przewodnik

Najlepsza droga do nagrywania muzyki w domu