Rotel słynie przede wszystkim z klasycznego Hi-Fi. W ofercie nadal dominują urządzenia w standardowych, 43-cm obudowach, wzmacniacze, odtwarzacze CD… Nowa seria DX wprowadza dużą zmianę.
Sieciowych atrakcji jeszcze tutaj nie ma, ale są nowocześniejsze formy i treści, zwłaszcza w modelu DX-3, któremu towarzyszy wzmacniacz zintegrowany DX-5.
To pierwszy wyspecjalizowany wzmacniacz słuchawkowy Rotela. Dzięki swoim niewielkim gabarytom i eleganckiej formie może uzupełniać zarówno tradycyjne, "wieżowe" Hi-Fi, jak też zająć miejsce na biurku obok komputera. Dostępne są wersje czarna i srebrna.
Rotel DX-3 - front
Front Rotela DX-3 został podzielony na trzy części, centralną zajmuje okazały, kolorowy wyświetlacz LCD; matryca nie jest dotykowa. Duże pokrętło do regulacji głośności to sterownik dla nowoczesnego tłumika.
Oprócz selektora źródeł, jest dość nietypowy, bo klasyczny, mechaniczny przełącznik czułości (z trzema ustawieniami). DX-3 jest wyposażony w dwa wyjścia słuchawkowe na przednim panelu, niesymetryczne 6,3-mm oraz zbalansowane 4,4-mm.
Gdyby nawet tych kilka elementów miało zamknąć funkcjonalny potencjał wzmacniacza, nie miałbym do Rotela zastrzeżeń. Wybieramy źródło, gdy sytuacja tego wymaga, dostrajamy czułość i gramy. Rotel DX-3 potrafi jednak więcej. Aby dostać się do bardziej zaawansowanych ustawień, trzeba uruchomić menu, co z kolei jest możliwe tylko z pilota.
Czytaj również: Co to znaczy zmostkować wzmacniacz?
W menu znajdziemy regulacje wyświetlacza, możliwość zmiany nazw wejść, regulację zrównoważenia kanałów i kilka innych dodatków. "Najpoważniejsza" funkcja to wybór między trybami pracy, jako wzmacniacza słuchawkowego lub jako DAC-a. W tym drugim ustawieniu nie działają wyjścia słuchawkowe oraz regulacja głośności, w pierwszym działa wszystko.
Rotel DX-3 - tylna ścianka
Tylną ściankę Rotela DX-3 podzielono na dwie strefy – analogową i cyfrową – co zapewnia przejrzystość. W zakresie cyfrowym mamy wejścia współosiowe, optyczne i USB-B (przyjmuje sygnały PCM 32 bit/384 kHz oraz DSD256, jest także certyfikat Roon). Cyfrę dopełnia odbiornik Bluetooth z kodowaniem aptX, aptX HD i AAC – to już bardzo solidny zestaw.
W części analogowej DX-3 ma dwie pary wyjść, jedną RCA i jedną XLR oraz jedno wejście. Akceptuje wprawdzie wyłącznie sygnały liniowe, ale i w tej formule jest to cenny dodatek, zwłaszcza że Rotel uwzględnił (lub podporządkował) to konstrukcji urządzenia. Regulacja głośności jest bowiem analogowa, nie ma więc niebezpieczeństwa, że sygnał analogowy zostanie zamieniony na cyfrowy (a później z powrotem na analogowy).
Czytaj również: Co to jest konstrukcja dual-mono i jakie są jej zalety?
Funkcja regulacji głośności jest obecna w przetworniku DAC, wystarczyłoby dołożyć tani konwerter ADC na wejście analogowe, Rotel postąpił jednak ambitnie i po audiofilsku, zrealizował rozwiązanie bardziej zaawansowane i lepsze dla brzmienia.
Rotel DX-3 - wnętrze i elektronika
Głośnością zajmuje się układ scalony JRC JNW1195A. W centrum sekcji cyfrowej znajduje się nadal jeden z najlepszych i najbardziej cenionych przetworników C/A – ESS Technology ES9028Pro. To układ 8-kanałowy z imponującą dynamiką na poziomie aż 129 dB.
Rotel DX-3 korzysta "tylko" z dwóch kanałów, ale łącząc gałęzie równolegle, można uzyskać jeszcze lepsze parametry. Konwerter ES9028Pro ma siedem charakterystyk fi ltrów cyfrowych, Rotel wybrał i włączył (na stałe) najlepszą, nie uruchamiając możliwości przełączania filtrów.
Czytaj również: Co to są wzmacniacze hybrydowe?
Konstrukcja wnętrza jest bardzo nowoczesna, uporządkowana. Wszystkie obwody audio (nie licząc małego modułu odbiornika Bluetooth) znajdują się na jednej, dużej płytce. Oprócz konwertera C/A i regulatora głośności JRC (w pobliżu wyjść analogowych) widać popularny interfejs wejścia USB XMOS w towarzystwie procesora ARM ST Microelectronics. Do wyboru wejść i wyjść służą przekaźniki.
Rotel DX-3 ma liniowy zasilacz (transformator toroidalny umieszczono w solidnej, dodatkowej obudowie ekranującej). Zasilacze liniowe mają mniejszą sprawność niż impulsowe, ale generują mniej zakłóceń (wysokiej częstotliwości, mających wpływ na sekcję cyfrową).
Rotel szczegółowo informuje o parametrach wyjść słuchawkowych. DX-3 obsługuje obciążenia od 16 do 300 Ω, impedancja wyjściowa dla gniazda niesymetrycznego wynosi niskie 0,3 Ω, a dla wyjścia zbalansowanego 0,6 Ω. Moc wyjściowa dla najbardziej wymagających 16 Ω to 0,765 W w standardzie niesymetrycznym i 2,8 W w symetrycznym.
Rotel DX-3 - odsłuch
Nie wszyscy szukają tylko czystej, precyzyjnej prawdy o nagraniach i ich wszystkich zakamarkach, większość z radością odbiera muzyczne emocje, które również wymagają odpowiednich, technicznych kompetencji – oby tylko nie wychodziły one na pierwszy plan w formie przesadnej analityczności, zakłócającej spójność i naturalność. I tak mogłaby w skrócie wyglądać recenzja DX-3… Oczywiście z dopełnieniem, że jego brzmienie spełnia powyższe postulaty.
To urządzenie wszechstronne, które może pracować nie tylko w roli słuchawkowej, ale tym razem od tego trybu zaczynamy. Od razu słychać, że poziom szumu jest niski, a tło ciemniejsze.
Niezależnie od tego, dźwięk jest dynamiczny, tonalnie neutralny, ze średnicą trochę szorstką, ale przez to wcale nie mniej neutralną, niż gdy jest zaokrąglona i emanuje ciepłem, czy też przeciwnie – jest jaskrawa i rozjaśniona.
Czytaj również: Co to jest przedwzmacniacz gramofonowy?
Rotel DX-3 ucieka zarówno od miękkości, jak i od syntetyczności, ku organicznej, analogowej barwie. Góra pasma jest bardziej wysublimowana, pozostając w pozycji dopełniającej, a zarazem subtelnie "ozdabiającej" muzykę. Niskie tony są rytmiczne, potrafią być dobitne, ale nie "pompują".
Natomiast w rolę przedwzmacniacza DX-3 wchodzi z animuszem, proponując dźwięk odważniej zarysowany na skrajach pasma, chociaż nadal utrzymany w dobrej ogólnej równowadze. Pojawia się obszerna, sugestywna przestrzeń z czytelnymi lokalizacjami.
Funkcjonalna odwilż
Rotel postawił na funkcjonalną oryginalność, ale nie w znaczeniu jej bujnego rozkwitu, lecz ograniczenia do zadań praktycznych. Obsługa DX-3 jest przyjemna, bo uspakajająca. Nie ma tutaj feerii przycisków, fizycznych ani wirtualnych, piętrowego menu i dżungli ustawień. Jednocześnie jest potrzebna elastyczność, w optymalnym zakresie i formie.
Dzisiaj "odpalenie" niezliczonych trybów konwersji, upsamplingu, filtrowania nie kosztuje wiele, bo tylko wykorzystuje możliwości i tak zainstalowanych układów. To kwestia decyzji "programowych", a nie nakładów sprzętowych, projektowych i wykonawczych. Wszystko w DX-3 działa od razu, pewnie i szybko. Wystarczy podłączyć kable, włączyć zasilanie i wybrać źródło sygnału (oraz ewentualnie dopasować tryb wzmocnienia do specyfi ki słuchawek).
Wszelkie inne decyzje, a mogło być ich niemało (co wynika z rodzaju zastosowanych układów cyfrowych), podjął za nas producent. DX-3 nie jest jednak sprzętem dla tych, którzy sami muszą zmieniać, porównywać i szukać.
| Wyjścia słuchawkowe (mm) | 6,3 + 4,4 |
| Wejścia cyfrowe | USB, Toslink, coax |
| Parametry sygnału | PCM 32 bit/384 kHz, DSD256 |
| Bluetooth (kodowanie) | tak (aptX HD, AAC, SBC) |
| Wejścia analogowe | 1 x RCA |
| Wyjścia analogowe | RCA + XLR |